Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

Orlęta Lwowskie-
młodzi obrońcy Ojczyny

,,Kiedy myślę Ojczyzna"

Pierwsi do krwawych zapasów stanęli...

Orlęta Lwowskie – nazwa młodych mieszkańców Lwowa, którzy nie czekając na pomoc polskiego wojska, w listopadzie 1918 roku bronili miasta przed oddziałami wojsk ukraińskich, a w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku równie ofiarnie i bohatersko walczyli o swoje miasto.

Obrońcom Lwowa

Co was powiodło chłopcy małe

Z gołymi dłońmi na armaty,

Na las bagnetów, w śmierć i chwałę?

Czy wam się przyśnił sen skrzydlaty,

Sen o Kordeckim - Częstochowie,

Najświętszy z chwały snów,

Żeście w bój poszli jak orłowie

W kresowy bój - za Lwów?!


Tadeusz Karyłowski

Semper Fidelis - zawsze wierni - obrona Lwowa w listopadzie 1918 roku

W listopadzie 1918 roku, po 123 latach nieobecności na mapach politycznych Europy, Polska odzyskała niepodległość. Stało się to głównie dzięki wytrwałości

i ofiarności aktywnej części polskiego społeczeństwa, które w okresie niewoli przekazywało nowym generacjom młodych Polaków przywiązanie do języka
i kultury narodowej.

W latach pierwszej wojny światowej (1914–1918) wystąpiły sprzyjające okoliczności dla sprawy polskiej. Zaborcy Polski stanęli wówczas naprzeciwko siebie, łamiąc swą dotychczasową solidarność w kwestii polskiej.

+info

1 listopada 1918 r., gdy mieszkańcy Lwowa wyszli rankiem na ulice, krążyły po nim uzbrojone i strzelające w różnych kierunkach oddziały Ukraińców, którzy korzystając z wojennej zawieruchy postanowili z zaskoczenia zawładnąć ówczesną stolicą Galicji. Tu, gdzie od tylu wieków była Polska, teraz miała być tylko Ukraina. Zaskoczenie Polaków było olbrzymie, ale jeszcze większa okazała się chęć walki, obrony ukochanego miasta.

Kto jednak miał to uczynić, skoro tyle polskiej krwi polało się wcześniej na wszystkich frontach Wielkiej Wojny? Do obrony spontanicznie przystąpiła więc młodzież, dzieci w zasadzie; byli za młodzi, by wcześniej zostać wcielonymi do zaborczych armii. Nikt nie kazał im walczyć, to był potężny zryw serc. Broni prawie nie mieli, musieli ją dopiero sukcesywnie zdobywać.

Odwagę Orląt Lwowskich, wspomagał spryt i świetna znajomość terenu. Do walki stanęło niewielu zawodowych oficerów oraz 1374 uczniów szkół powszechnych i średnich oraz studentów. Najmłodszy z nich miał zaledwie 9 lat. 13-letni Antoś Petrykiewicz, poległy od zadanych mu ran, został najmłodszym kawalerem Orderu Virtuti Militari.

Śmiercionośna kula dopadła 14-letniego harcerza Jurka Bitschana... Nieraz ginęły całe rodzeństwa, jak Tadeusz (21 lat), Jan (18) i Helena (15) Grabscy.

Kochany Tatusiu!

Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, bo brakuje ciągle ludzi dla wyswobodzenia Lwowa. Jerzy"

Jurek Bitschan - lwowskie orlątko

Cmentarz Łyczakowski (1988 r.) Rozbity pomnik Jurka Bitschana

+info

Nie wyglądał na czternastoletniego ucznia IV klasy gimnazjalnej. Niewysoki, drobny, jeszcze dziecko. W II Rzeczypospolitej był bohaterem i wzorem polskiej młodzieży. Śpiewano o nim piosenki, dedykowano mu wiersze. Jurek Bitschan - lwowskie orlątko - jeden z najmłodszych obrońców miasta. Dzisiaj prawie zapomniany. Nie pochodził ze Lwowa, ale trwale wpisał się w historię tego miasta. Urodził się w 1904 r. w Piaskach koło Sosnowca.

Bardzo chciał przyłączyć się do walczących, ale ojciec surowo mu zabraniał. W nocy Jurek po kryjomu wyszedł z domu. ,,W granatowym mundurku wątlejszy od chabin. Nie pacholę, lecz dziecko pomykał zaułkiem. »Gdzież ty wleczesz ten większy od ciebie karabin? Dokąd chłopcze?« - Ze studenckim połączyć się pułkiem".

W Kulparkowie do kolejnego natarcia przygotowywał się oddział por. Petriego. Tam dotarł chłopiec, ale nie chciano go przyjąć ze względu na dziecinny wygląd. Prosił jednak tak długo, aż pozwolono mu zostać. Prawie natychmiast ruszyli do ataku. Jurek Bitschan cały czas szedł w pierwszym szeregu jak stary wiarus.

Rano, 21 listopada 1918 r. znaleźli się na Cmentarzu Łyczakowskim. Ukraińcy strzelali ze znajdujących się naprzeciw koszar przy ul. św. Piotra. Jurek schronił się za jednym z pomników, tam dosięgły go kule. Został ranny w obie nogi. Sanitariuszowi, który chciał go opatrzyć, pocisk strzaskał ramię. Nie było możliwości, aby wyciągnąć stamtąd rannego chłopca, przykryto go płaszczem i zostawiono między grobami.

Ballada o Jurku Bitschanie

Mamo najdroższa, bądź zdrowa.

Do braci idę w bój!

Twoje uczyły mnie słowa,

Nauczył przykład twój.


Pisząc to Jurek drżał cały.

Już w mieście walczy wróg,

Huczą armaty, grzmią strzały,

Lecz Jurek nie zna trwóg!


Wymknął się z domu, mknął śmiało,

Gdzie bratni szereg stał,

Chwycił karabin w dłoń małą,

Wymierzył celny strzał.


Toczy się walka zacięta,

Obfity śmierci plon.

Biją się polskie Orlęta

Ze wszystkich Lwowa stron.


Bije się Jurek w szeregu,

Cmentarnych broni wzgórz,

Krew się czerwieni na śniegu

Ach! Cóż tam krew! Ach! Cóż?!


Jurek za chwilę upada,

Lecz wnet podnosi się,

Pędzi gdzie wrogów gromada,

Do swoich znów się rwie.


Rwie się, lecz pada na nowo...

"Ach mamo nie płacz! Nie!...

Niebios Przeczysta Królowo!

Ty dalej prowadź mnie!"


Żywi walczyli do rana,

Do złotych słońca zórz.

Ale- bez Jurka Bitschana,

Bo Jurek nie żył już.

Anna Fischerowna

,,Do ostatniej kropli krwi"... historia najmłodszego kawalera

OrderuVirtuti Militari

+info

Antoś Petrykiewicz lat 13. Zginął broniąc swojej Ojczyzny. Jeden z wielu bohaterów, młody człowiek, obrońca Lwowa. Ktoś powie, takich było wielu… Tak to prawda, ale to tym bardziej warto pisać i pamiętać o nich, ponieważ to Oni są naszą, polską historią, przykładem niezmierzonego męstwa i prawdziwego patriotyzmu. Podczas gdy dziś wielu mówi o swej miłości do ojczyzny, on przekuł te uczucie w czyn i stał się dzięki temu prawdziwym, choć zapomnianym, narodowym bohaterem.

Antoś znalazł się w oddziale porucznika Romana Abrahama, który to oddział wkrótce będzie nazywany „Straceńcami” i obrośnie legendą.

Tak wspominał po latach postać Antosia porucznik Abraham: Najmłodszym żołnierzem ochotniczym w moim oddziale Góry Stracenia w listopadzie 1918 r. był uczeń II klasy gimnazjalnej Antoni Petrykiewicz, lat 13. W walce był nieustępliwy.

Od pierwszych listopadowych dni brał udział w walkach – tak jak potrafił. Niestety 23 grudnia 2018 r. został ciężko ranny - w walce na przedmieściach Lwowa na wzgórzach Persenkówki . Przewieziono go do Szpitala urządzonego w budynku Politechniki. W wyniku odniesionych ran zmarł 16 stycznia 1919 roku.

Cmentarz Orląt we Lwowie

+info

Powstanie cmentarza

W czasie walk o Lwów poległych grzebano na prowizorycznych cmentarzykach w pobliżu poszczególnych punktów oporu, między innymi obok Szkoły Kadetów, szkoły im. H. Sienkiewicza i w ogrodzie Politechniki. Po wygaśnięciu walk polskie władze Lwowa postanowiły ekshumować ciała zabitych i przenieść je na specjalnie wydzielony obszar, przylegający od strony Pohulanki do cmentarza łyczakowskiego. Sprawą zajęło się powołane w 1919, z inicjatywy Marii Ciszkowej - matki jednego z poległych gimnazjalistów - towarzystwo Straż Mogił Polskich Bohaterów. Po zgromadzeniu odpowiednich funduszy rozpisano w 1921 konkurs na mauzoleum obrońców Lwowa, którego laureatem został student Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej, Rudolf Indruch - uczestnik walk o Lwów.

Najważniejszymi częściami Cmentarza Obrońców Lwowa są: stojąca na najwyższym wzniesieniu Kaplica, poniżej jej rozłożone katakumby, a wreszcie monumentalny Pomnik Chwały. Między nimi rozmieszczono tysiące mogił.

O cmentarzu Obrońców Lwowa

Na te groby powinni z daleka przychodzić pielgrzymi,

by się uczyć miłości do Ojczyzny.

Powinni tu przychodzić ludzie małej wiary,

aby się napełnić wiarą niezłomna,

ludzie miałkiego ducha, aby się nadyszyć bohaterstwa.

A że tu leżą uczniowie w mundurach,

przeto ten cmentarz jest jak szkoła,

najdziwniejsza szkoła,

w której dzieci jasnowłose i błekitnookie nauczają siwych o tym,

że ze śmierci ofiarnej najbujniejsze wyrasta życie.

Kornel Makuszyński

W uznaniu bohaterskiej postawy i zasług mieszkańców Lwowa dla Polski miasto zostało – jako jedyne w Polsce – udekorowane przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego Krzyżem Virtuti Militari.

Uroczystość odznaczenia Lwowa odbyła się 11 listopada 1920 przed kolumną Mickiewicza.
Pamięć o czynie Orląt Lwowskich, z których jeden – nieznany z nazwiska – jest pochowany w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, była czczona w Polsce, zaś miejsce ich spoczynku traktowano jako campo santo – święte miejsce.

Pamięć i uznanie przyszłych pokoleń