Want to make creations as awesome as this one?

More creations to inspire you

SITTING BULL

Horizontal infographics

BEYONCÉ

Horizontal infographics

ALEX MORGAN

Horizontal infographics

GOOGLE - SEARCH TIPS

Horizontal infographics

OSCAR WILDE

Horizontal infographics

Transcript

POCZYTAJ LEMA

KLIKNIJ

KLIKNIJ

KLIKNIJ

Bezradność to stan, który ogranicza bardziej niż strach. Niemoc wobec tajemnej struktury, która uświadamia, że ludzki umysł ma granice, których przekroczyć nie można.

Kris Kelvin jest osobą, która ma wspomóc badania na obcej planecie, jednak od czasu przybycia na stację kosmiczną doświadcza dziwnych zjawisk. Ekipa przebywająca w bazie również zachowuje się podejrzanie, co jeszcze bardziej upewnia Kelvina, że dzieją się niepokojące rzeczy. Bohater podejrzewa, że w badaniach towarzyszy im obcy byt, którego ciężko zidentyfikować.

“Solaris” to prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicieli fantastyki, ale nawet w kosmicznych odmętach jest mały pierwiastek miłości, który będzie towarzyszył w tej podróży po obcej planecie. Stanisław Lem stworzył kreację obcego, która zaskakuje i odbiega od wszelkich schematów. Na Solarisie spoczywa galaretowaty twór, który w żadnym stopniu nie przypomina żadnego organizmu, ale z całą pewnością jest żywym stworzeniem. Ludzkość staje przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ poddawany badaniom nie daje najmniejszych szans na jakiekolwiek porozumienie się z człowiekiem. Czyżby umysł ludzki uznawany dotychczas za doskonały twór tym razem zawiódł? Czy jest ktoś we Wszechświecie, kto potęgą przerasta nasz gatunek?

Czego możemy się nauczyć od kosmitów? W cyklu opowiadań pisanych przez ponad trzydzieści lat Stanisław Lem udowadnia, że bardzo wiele.

Bohater Dzienników gwiazdowych, Ijon Tichy, niczym Guliwer obcuje z różnymi istotami pozaziemskmi. Podczas swych licznych wojaży międzyplantetarnych podróżnik poznał rozmaite obce cywilizacje, stworzone tak przez istoty myślące, jaki i przez zaawansowane roboty.

Zaskakujące, ale kosmici mieszkający na oddalonych w przestrzeni (czasem także czasie) planetach mają więcej wspólnego z nami, niż mogłoby się wydawać...

Napisany w 1958 roku Eden otwiera epokę dojrzałej twórczości science fiction Lema. Co zatem sprawia, że powieść nadal czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem? Z pewnością niezwykła wyobraźnia autora, który tworzy zmysłowe, bogate wizje planetarnej natury i kultury, a zarazem umiejętnie dozuje napięcie, pozwalając tajemnicom Edenu odsłaniać się stopniowo, z dramatycznym napięciem.

Polityczne porządki na planecie przypominają czytelnikom wizje Orwella, ale ważniejszy jest tam sceptycyzm co do szans wzajemnego poznania: już sama odmienność stosowanych technologii sprawia, że przybysze i miejscowi do końca nie potrafią się porozumieć.