Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

LEM 2021

2021 ROKIEM STANISŁAWA LEMA

WIDZIAŁEM PRZYSZŁOŚĆ

wybitnego prozaika oraz najbardziej znanego twórcy polskiej fantastyki.

sTANISŁAWA lEMA

12 WRZEŚNIA 2021 -
100 ROCZNICA URODZIN

zobacz więcej

Prof. Stanisław Bereś
O Stanisławie Lemie

podróże kosmiczne i kontakty z pozaziemskimi formami życia – Eden, Niezwyciężony, Solaris, Fiasko;

specyfika odkrycia naukowego i filozofia nauki – Dzienniki gwiazdowe, Cyberiada, Głos Pana;

cywilizacyjne trendy rozwojowe – Wizja lokalna, Pokój na Ziemi;

rola przypadku w obrazie rzeczywistości – Śledztwo ,Katar

sztuczna inteligencja – Dzienniki gwiazdowe, Bajki robotów, Niezwyciężony, Cyberiada, Maska, Golem XIV

twórczość

antyutopijne wizje społeczne i krytyka totalitaryzmów – Dzienniki gwiazdowe, Eden, Pamiętnik znaleziony w wannie, Powrót z gwiazd, Cyberiada, Kongres Futurologiczny, Wizja lokalna;

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

Lorem ipsum dolor sit amet


Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.

  • komiks


  • ekranizacje

  • świat nauki

  • słuchowiska

popularność

Kosmicznego upamiętnienia doczekali się też bohaterowie książek Lema: planetoida (343000) Ijontichy zawdzięcza swoją nazwę Ijonowi Tichemu, a jeden z kraterów na największym księżycu Plutona – pilotowi Pirxowi. Nazwę Pirx otrzymała także planeta krążąca wokół odkrytej w 2019 r. gwiazdy w gwiazdozbiorze Pegaza – natomiast samą gwiazdę nazwano Solaris.

  • Audiobooki, e-booki i tablety

  • Internet , Google

  • Smartfon

  • Druk 3D

  • The Sims

  • Rzeczywistość wirtualna

  • Matrix, czyli wielka symulacja

  • Postprawda (dezinformacja i fake newsy

  • Transhumanizm

  • Biotechnologia

widziałem przyszłość

rzeczy, które przewidział Stanisław Lem

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

czytajj więcej

Pisał o tym już w 1961 roku w powieści "Powrót z gwiazd", czyli około 40 lat przed pierwszymi skromnymi próbami wykorzystania e-papieru. Urządzenie to nazwał optonem, choć dzisiaj większość z nas mówi o nim Kindle.

"Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka "Prometeusza". Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru, zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu."


W tej samej powieści Lem przewidział również popularność audiobooków, choć sam wolał nazywać je lektonami:

Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot sprzedawca. Publiczność wolała lektony – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację.

Co prawda, roboty nie zastąpiły jeszcze księgarzy, ale jesteśmy na dobrej drodze – potrafimy już dostosować tempo odtwarzania audiobooków i podcastów.

W "Dialogach" z 1957 roku przedstawiał tę możliwość jako realny kierunek rozwoju technologicznego, pisząc, że "wskutek stopniowego zrastania się wszystkich informatycznych maszyn i banków pamięci powstaną kontynentalne, a potem nawet planetarne sieci komputerowe".

Zmarły w 2006 roku Lem dożył realizacji wielu ze swoich przewidywań, w tym Internetu. Był tym zaskoczony. Oto jak brzmiał jego słynny komentarz po pierwszym spotkaniu z nowym medium:

"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."


Mniej więcej w tym samym okresie Lem przewidział także przyszłość, w której ludzie będą mieli natychmiastowy i powszechny dostęp do ogromnej wirtualnej bazy danych, którą nazywał "Biblioteką Trionów". Tak Lem opisuje to zjawisko w "Obłoku Magellana" z 1955 roku:Trion może magazynować nie tylko obrazy świetlne, sprowadzone do zmian jego struktury krystalicznej, a więc podobizny stronic książkowych, nie tylko wszelkiego rodzaju fotografie, mapy, obrazy, wykresy czy tablice, jednym słowem wszystko, co można przedstawić w sposób dostępny odczytaniu wzrokiem. Trion może magazynować równie łatwo dźwięki, a więc głos ludzki, jak i muzykę, istnieje też metoda "zapisu woni". Opis Lema jest bardzo trafny, choć dzisiaj to, o czym pisał, nazywamy Internetem lub po prostu Googlem. Nadal jednak cierpliwie czekamy na możliwość "zapisywania woni".

W tej samej książce Lem opisał wczesną wersję smartfonu, czyli małego przenośnego telewizora umożliwiającego uzyskanie natychmiastowego dostępu do danych z Biblioteki Trionów. Kolejny fragment z "Obłoku Magellana" mógłby równie dobrze być przedrukiem ze współczesnej prasy:

"Posługujemy się nim dziś, nie myśląc wcale o sprawności i potędze tej olbrzymiej, niewidzialnej sieci opasującej glob; czy w swej pracowni australijskiej, czy w obserwatorium księżycowym, czy w samolocie – ileż razy każdy z nas sięgał po kieszonkowy odbiornik wywoławszy centralę Biblioteki Trionów, wymieniał pożądane dzieło, by w ciągu sekundy mieć je już przed sobą na ekranie telewizora. Nikt nie zastanawia się nawet nad tym, że dzięki doskonałości urządzeń z każdego trionu może jednocześnie korzystać dowolnie wielka ilość odbiorców, nie przeszkadzając sobie wzajem w najmniejszej mierze."

Opis jest zaskakująco, a może wręcz przerażająco aktualny w dzisiejszych czasach, a wiele linii lotniczych istotnie oferuje obecnie dostęp do sieci Wi-Fi na pokładzie. Warto pamiętać, że te pomysły powstały w umyśle Lema w czasach, gdy przeciętny komputer mieścił się tylko w naprawdę dużym pokoju. Sama idea internetu zakiełkowała w mózgach badaczy pod koniec lat 60. XX wieku, a zmaterializowała się dopiero dwie dekady później.

W "Obłoku Magellana" pisarz zaprezentował także niezwykle ciekawą wizję wytwarzania towarów, która przypomina współczesną technologię druku 3D. Co ciekawe, uzasadnienie dla takiego procesu zaprezentowane przez Lema w tej powieści niemal wcale nie straciło na aktualności.

Wreszcie trion może zawierać zapis "recepty produkcyjnej". Połączony z nim drogą radiową automat wykonuje potrzebny odbiorcy przedmiot i w taki sposób mogą zostać zaspokojone nawet najwymyślniejsze zachcianki fantastów pragnących mieć meble w stylu starożytnym czy najniezwyklejsze odzienie, trudno bowiem rozsyłać we wszystkie części Ziemi niewyobrażalną różnorodność dóbr, jakich może ktoś z rzadka zapragnąć.

Cóż, dzisiaj drukarki 3D można kupić w niektórych sklepach z elektroniką, choć "receptą produkcyjną" jest obecnie plik w formacie AMF (Additive Manufacturing File).

Lem wynalazcą gier? Nie inaczej. Will Wright, twórca jednej z najpopularniejszych gier na świecie "The Sims", często wymieniał twórczość Lema jako główną inspirację do stworzenia swojej gry. Wright zafascynował się "Cyberiadą", która opowiada o przygodach robotycznych konstruktorów Trurla i Klapaucjusza.

Podczas jednej z wypraw na pewnej asteroidzie Trurl spotyka wygnanego dyktatora i w ramach prezentu konstruuje mu żywy mikroświat wielkości pudełka, symulowaną cywilizację, którą upadły dyktator mógłby rządzić. To właśnie minikrólestwo zamknięte w szkatułce miało rzekomo zainspirować Wrighta do zaprojektowania gry, w której gracz może stworzyć własny świat.

Oczywiście Lem nie byłby sobą, gdyby w dalszym fragmencie powieści nie wypowiedział się na temat etycznych dylematów związanych z rządzeniem małymi ludzikami czy igraniem z ich życiem:

Udowodnij mi tu zaraz, że oni n i e czują nic, że n i e myślą, że nie ma ich w ogóle jako istot, świadomych zamknięcia między dwiema otchłaniami niebytu, tą sprzed narodzin i tą spoza zgonu, udowodnij mi to, a przestanę cię molestować! Udowodnij natychmiast, żeś tylko naśladował cierpienie, lecz go nie stworzyłeś!

Wraz z rozwojem technologii wirtualnych i coraz większej liczby urządzeń – które łypią na nas swoimi elektronicznymi ślepiami zza niemal każdego rogu i każdej reklamy – VR, czyli rzeczywistość wirtualna, może wydawać się kolejnym wielkim hitem roku 2017. Ale Lem pisał o niej (nazywając ją fantomatyką) przekonująco już w 1964 roku, czyli na długo, zanim zachodni futuryści, którym przypisuje się autorstwo tego terminu, wpadli na pomysł stworzenia nowej rzeczywistości.

W książce "Summa technologiae" Lem opisuje maszynę, zwaną fantomatonem, która potrafi tworzyć alternatywne rzeczywistości niemal nieodróżnialne od rzeczywistości "prawdziwej". Co więcej, Lem postrzegał tę technologię jako funkcjonującą na wielu poziomach. Oznacza to, że człowiek opuszczający jedną rzeczywistość wirtualną niekoniecznie wracał do tej "prawdziwej". Mógł wybierać spośród różnych alternatywnych symulacji, nie mając nigdy pewności, czy wybrana rzeczywistość była tą "oryginalną" czyli światem rzeczywistym. To bez wątpienia mogłoby doprowadzić do zatarcia granicy między prawdą a fikcją, co Lem postrzegał jako zagrożenie.

Analiza zjawiska fantomatyki Lema jest przerażająco bliska koncepcji idealnej symulacji, którą znamy z filmów takich jak "Matrix" czy ostatnio serialu "Westworld". Co ciekawe, jednym z przykładów podanych przez Lema jest wirtualna wycieczka w Góry Skaliste, podczas której w wyniku błędu – na skutek zdjęcia elektrod przez użytkownika – dochodzi do w trzęsienia ziemi i zawalenia się domów.

Zainteresowanie Lema filozoficznym aspektem szybkiego rozwoju technologii doprowadziło pisarza do ciekawych wniosków na temat natury współczesnego obiegu informacji. W powieści "Głos Pana" z 1968 roku, Lem pisał:

Wolność słowa bywa dla myśli środkiem bardziej zabójczym; zakazane myśli mogą krążyć potajemnie, ale co zrobić tam, gdzie doniosły fakt ginie w powodzi falsyfikatów, a głos prawdy zagłuszony zostaje niesamowitą wrzawą…?

Ezra Glinter z "LA Review of Books" tak komentuje ten fragment:

Facebook i zalewająca nas fala portali publikujących fake newsy nie istniały w czasach, gdy Lem napisał to zdanie, ale z pewnością nie byłby zaskoczony ich powstaniem.

Koncepcję poprawy ludzkiej kondycji za pomocą technologii znajdziemy w opowiadaniu z 1955 roku pt. "Czy Pan Istnieje, Mr. Jones?". Opowiadanie to zostało zaadaptowane na słuchowisko radiowe, a następnie Andrzej Wajda nakręcił na jego podstawie film "Przekładaniec". Lem snuje w nim refleksję nad wyłącznie hipotetyczną kwestią statusu prawnego człowieka, który w wyniku szeregu operacji, podczas których zostały mu zaimplantowane różne części komputerowe, nie ma już niemal żadnych własnych organów. Prawie wszystkie (włącznie z mózgiem) zostały zastąpione sztuczną technologią. Mężczyzna następnie zostaje pozwany przez spółkę, która sfinansowała operacje i która twierdzi, że mężczyzna jest jej własnością. Opowiadanie dotyka spraw, które dopiero teraz, w epoce rozwoju robotyki, nabierają znaczenia.

Lem od zawsze był świadomy ciemnych i potencjalnie zagrażających ludzkości stron technologii. Już w latach 60. XX wieku uważał, że inwazja technologii na ludzki organizm jest tylko kwestią czasu.

W "Podróży dwudziestej pierwszej" w "Dziennikach gwiazdowych" bohater Lema Ijon Tichy ląduje na planecie zwanej Dychtonia, której mieszkańcy są tak zaawansowani technologicznie, że transformują swoje ciała wedle swojego uznania. Ezra Glinter wyjaśnia:

Początkowo technologia wykorzystywana jest do realizacji przewidywalnych celów – uzyskiwania "ideałów w obszarze zdrowia, zgodności, duchowości i piękna" – ale wkrótce zaczyna być stosowana w celu projektowania "skórnej biżuterii" dla kobiet, "bocznych i tylnych bród, kogucich grzebieni, szczęk z dwoma rzędami zębów itp." dla mężczyzn. Po pewnym czasie mieszkańcy Dychtonii porzucają postać humanoidalną, co prowadzi do prób reformatorskich i standaryzacji, które z kolei kończą się represjami, buntem i upadkiem społecznym. Nieograniczony wybór może stać się ciężarem nie do uniesienia, zdaje się mówić morał tego opowiadania.

Wiele lat później, pod koniec XX wieku, Lem komentując możliwości i zagrożenia płynące z klonowania ludzkich organizmów (co postrzegał jako zalążek nowej ery niewolnictwa), wspominał:

Moje żartobliwe opowiadania pisane 40 lat temu [dzisiaj już 60 lat temu – przyp. Culture.pl] o korze mózgowej, wykorzystanej jako element dekoracyjny na tapecie, dopiero zaczynają przybierać postać przerażającej rzeczywistości.

Przerażająca czy nie, przyszłość niewątpliwie stale nas zadziwia. Na jeszcze większy podziw zasługuje jednak genialna umiejętność przepowiadania przez Stanisława Lema przyszłości.

"

"

• Marzenia zawsze zwyciężają rzeczywistość, gdy im na to pozwolić.

• Książką można czytelnikowi głowę, owszem, przemeblować o tyle, o ile jakieś meble już w niej przed lekturą stały.

• Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi.

"

"

"

"

Dziękuję!

Poczytaj Lema! Polecam!

bibliografia