Want to make creations as awesome as this one?

More creations to inspire you

ALEX MORGAN

Horizontal infographics

OSCAR WILDE

Horizontal infographics

GOOGLE - SEARCH TIPS

Horizontal infographics

NORMANDY 1944

Horizontal infographics

VIOLA DAVIS

Horizontal infographics

LOGOS

Horizontal infographics

Transcript

Krzysztof Kamil Baczyński

1921

22 styczeń

Urodził się W Warszawie

1931

1 wrzesień

rozpoczyna naukę w GimnazjumIm. Stefana Batorego

1939

1943

Pażdziernik-maj 1944

1944

4 sierPień

Śmierć

19211944

poeta i żołnierzżycie naznaczone historią

1942

1940

Uczęszcza do Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty Szarych Szeregów "Agricola"

pażdziernik

Baczyńscy rozpoczynają studia polonistyczne na tajnym Uniwersytecie Warszawskim

1942

3 czerwiec

Ślub BarbARy Drabczyńskiej z krzysztofem Kamilem Baczyńskim

lato

Wydanie pierwszegoZbioru poezji

Otrzymanieświadectwa dojrzałości

maj

+

+

+

+

+

+

+

Krzysztof Kamil BaczyńskiRodzicom

A otóż i macie wszystko.Byłem jak lipy szelest,na imię mi było Krzysztof,i jeszcze ciało — to tak niewiele.I po kolana brodząc w blaskuja miałem jak święty przenosić Panaprzez rzekę zwierząt, ludzi, piasku,w ziemi brnąc po kolana.Po co imię takie dziecinie?Po co, matko, taki skrzydeł pokrój?Taka walka, ojcze, po co — takiej winie?Od łez ziemi krwawo mi, mokro.Myślałaś, matko: «On uniesie,on nazwie, co boli, wytłumaczy,podźwignie, co upadło we mnie, kwiecie— mówiłaś — rozkwitaj ogniem znaczeń»

Ojcze, broń dźwigam pod kurtką,po nocach ciemno — walczę, wiary więdną.Ojcze — jak tobie — prócz wolności może i dzieło, może i wszystko jedno.Dzień czy noc — matko, ojcze — jeszcze ustojęw trzaskawicach palb, ja, żołnierz, poeta, czasu kurz. Pójdę dalej — to od was mam: śmierci się nie boję, dalej niosąc naręcza pragnień jak spalonych róż.30. VII. 43 r.

Ojcze, na wojnie twardo.Mówiłeś pragnąc, za ziemię cierpiąc:«Nie poznasz człowieczej pogardy,udźwigniesz sławę ciężką».I po cóż wiara taka dziecinie,po cóż dziedzictwo jak płomieni dom? Zanim dwadzieścia lat minie,umrze mu życie w złocieniach rąk.A po cóż myśl taka jak sosna,za wysoko głowica, kiedy pień tną.A droga jakże tak prosta,gdy serce niezdarne — proch.Nie umiem, matko, nazwać, nazbyt boli, nazbyt mocno śmierć uderza zewsząd. Miłość, matko — już nie wiem, czy jest. Nozdrza rozdęte z daleka Boga wietrzą.Miłość — cóż zrodzi — nienawiść, struny łez.

Rodzice Krzysztofa Kamila BaczyńskiegoStefania Baczyńska z domu Zieleńczykur. 5 grudnia 1889 r. , zm. 15 maja 1953 r. w Warszawie.Nauczycielka, autorka podręczników szkolnych, pisarka, tłumaczka.Stanisław Baczyńskiur. 5 maja 1890 r. we Lwowie, zm. 27 lipca 1939 r. w Warszawie.Syn powstańca styczniowego, piłsudczyk i legionista. Pisarz, krytyk literacki, publicysta i historyk literatury.

Poświęcone psu Danowi, synowi Toma1We dwu, przyjacielu, przez las, po jasnych pętlach dróg,poprzez polany biegnące na płask.We dwu, przyjacielu, we dwu.Masz twarz obrosłą, masz twarz jak ogień jeleni natchnionych przez grom.Pędzą przed nami zdumione drogiz obłoków, z liści, z wszystkich stron.Las to także jest dnopod powierzchnią zamkniętą wiatru.Bije burz magnetycznych batóg,gdy w muzykę płyniemy i światłojak dziecinny, grający bąk.

2Gdzie ta droga przystaje? Powiedz.Rwą dziecięce koniki w śmierć.Biją mokre po deszczu gałęzie świerkowe w twoją wzniesioną jak trawa sierść,w moją płonącą gwiazdami głowęi w nasz nieludzki rytm jak wiersz.We dwu, przyjacielu, we dwu, w uroczysku brzęczących godzinwytropimy zielony cuddrugich narodzin.Przez ten płomień roztartych mchów, Poprzez liście drgających nutkwitnie zwierząt rogaty oset.Coraz dalej, przyjacielu, we dwu zatrzymamy na krawędzi snudrętwiejące nogi bose.Powróćmy, przyjacielu, we dwu zamyśleni tak głęboko w smutek tamtych nut,w ten najwyższy z zielonych tonów,że spóźnimy się o wszystkie pory rokuna zmącony życia wodopójjak na wieczerzę do domu.sierpień 41 r., Kirszek

Z psem

Dan - ukochany jamnik poety

Ich ślub odbył się 3 czerwca 1942 r. w kościele na Solcu."Oboje Baczyńscy, bardzo młodzi, wyglądali jeszcze młodziej, a ponieważ oboje byli niewielkiego wzrostu, rzeczywiście zdawało się, że to dwoje dzieci klęczy przed ołtarzem". Jarosław Iwaszkiewicz

Krzysztof Kamil Baczyński poznał swoją przyszłą żonę Barbarę 1 grudnia 1941 r. na tajnych wykładach w domu państwa Hiżów przy ulicy Kredytowej 16.

Musiała to być miłość od pierwszego wejrzenia, gdyż już 4 grudnia oświadczył się i został przyjęty.

A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie, przez Boga rzucane na szaniec

Juliusz Słowacki

POEZJAKrzysztofa Kamila Baczyńskiego

Proszę kliknąć na złote kamienie

Interpretacje muzyczne