Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

PATRON SZKOŁY

tadeusz kotarbiński

Imię Profesora Tadeusza Kotarbińskiego
zostało nadane naszej szkole
(wówczas Zespołowi Szkół Technicznych),

decyzją Kuratorium Oświaty i Wychowania w Bielsku-Białej
dnia 29.03.1985 r.

Profesor T. Kotarbiński to jeden z najbardziej znanych polskich filozofów analitycznych, specjalizujący się w logice, teorii poznania

i metodologii.

BIOGRAFIA

FILOZOFIA

TWÓRCZOŚĆ LITERACKA

CIEKAWOSTKI

Fot. Archiwum Ilustracji WN PWN SA © Wydawnictwo Naukowe PWN

w rodzinie intelektualistów
wrażliwych na sztuki piękne.

Rodzice Tadeusza Kotarbińskiego - Ewa i Miłosz

Tadeusz Kotarbiński urodził się 31 marca 1886 roku
w Warszawie.

Foto: http://dzielautracone.gov.pl/

https://www.ogrodywspomnien.pl/

Jego ojciec, Miłosz Kotarbiński, był malarzem, dyrektorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych,
zaś matka, Ewa z domu Koskowska - pianistką.
Stryjami Tadeusza byli utalentowany malarz Wilhelm,

oraz Józef Kotarbiński, aktor i dyrektor Teatru Miejskiego w Krakowie (to właśnie on przygotował premierę "Wesela" Wyspiańskiego).

W ślady ojca i stryjów poszli również dwaj bracia przyszłego filozofa - Mieczysław i Janusz, którzy także postanowili zostać artystami.

Rodzina Kotarbińskich - Tadeusz stoi za rodzicami

Z archiwum Jana Kotarbińskiego.

Tadeusz Kotarbiński wybrał drogę diametralnie inną, niż jego bracia.


Po krótkiej nauce prywatnej w domu podjął naukę
w Gimnazjum Rzadowym nr 5 w Warszawie.
Tuż przed maturą, w 1905 r. został z niego wyrzucony za udział
w strajku szkolnym, w którym młodzież domagała się wprowadzenia
do szkół języka polskiego jako wykładowego.


rys. Antoni Kamieński/Śląska Biblioteka Cyfrowa

Bez uzyskania świadectwa dojrzałości postanowił wyjechać do Krakowa, gdzie uczęszczał jako wolny słuchacz na wykłady Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najczęściej można go było spotkać na zajęciach poświęconych
matematyce i fizyce.


Mieszkał na stancji u rodziny Malinowskich, gdzie poznał m. in. antropologa Bronisława Malinowskiego, malarza Leona Chwistka oraz wszechstronnego artystę Stanisława Ignacego Witkiewicza.

T. Kotarbiński w latach studenckich

Kotarbiński pewnie dłużej studiowałby na UJ,
gdyby nie fakt, że dalsza edukacja wymagał matury. Zmuszony okolicznościami wrócił do Warszawy,
gdzie zdał egzamin w prywatnym Gimnazjum Chrzanowskiego.
Po uzyskaniu świadectwa maturalnego nie wrócił do Krakowa, lecz pojechał do Lwowa, by tam studiować architekturę na politechnice.


Spotkał go jednak zawód, okazało się bowiem,
że władze Austro-Węgier nie uznają matur zdanych
w prywatnych gimnazjach.
Aby móc podjąć studia, Tadeusz był zmuszony pojechać aż do Parnawy w Estonii i tam przystąpić
do egzaminu, który zdał pomyślnie w 1907 r. uzyskując, tzw. atestację matury.

(Fot. Archiwum Adama Kotarbińskiego)

Po uzyskaniu upragnionego dokumentu, Kotarbiński powrócił do Lwowa, ale nie podjął studiów na architekturze, lecz rozpoczął naukę filozofii pod czujnym okiem profesora Kazimierza Twardowskiego – twórcy tzw. lwowsko-warszawskiej szkoły filozofii.
W stolicy Galicji uczęszczał na wykłady z logiki oraz
z psychologii, a także na zajęcia z filologii klasycznej.


Studenci prof. Twardowskiego - pierwszy z prawej stoi Kotarbiński

http://www.archiwum.wfis.uw.edu.pl/

W 1912 roku otrzymał doktorat filozofii
na podstawie odczytów
„Utylitaryzm w etyce Milla i Spencera”,
wydanych w roku 1915.

W 1912 r. ożenił się z Wandą Baum. z którego to związku przyszło na świat dwóch synów - Adam, ur. w 1914 r. oraz Kazimierz, ur. w 1919 r. (zmarł w 1939 r.).

http://www.pbw.lodz.pl

Po uzyskaniu tytułu doktorskiego wrócił do Warszawy i rozpoczął pracę jako nauczyciel języków klasycznych
w Gimnazjum Mikołaja Reja.


W 1918 roku został wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim, a w rok później profesorem nadzwyczajnym filozofii.
W roku akademickim 1929/30 został dziekanem Wydziału Humanistycznego.

W 1929 r. został Kotarbiński mianowany
profesorem zwyczajnym.

Uniwersytet Warszawski w latach miedzywojennych

W latach 30-tych T. Kotarbińskiego pochłaniały sprawy
o znaczeniu społecznym, żywo reagował na wypadki nietolerancji, jakie miały miejsce w życiu uniwersyteckim.

Piętnował prześladowania ludzi o odmiennych przekonaniach i wyznaniu.
Potrafił otwarcie stanąć w ich obronie.

Pisał wiele artykułów do czasopism „Racjonalista”, „Przegląd Społeczny”, „Studio”, „Wiedza i Życie”, „Przegląd Warszawski”.
Wygłaszał także pogadanki w Polskim Radio.

Czytaj więcej:

Kiedy wybuchła II wojna światowa Kotarbiński nie zamierzał zaprzestać swojej działalności edukacyjnej
i prowadził tajne nauczanie dla swoich dawnych
i nowych studentów.

W obliczu zagrażającego mu niebezpieczeństwa wyjechał z Warszawy do wsi pod Lublinem, gdzie zajął się pisaniem jednej z najważniejszych swoich prac, czyli „Traktatu o dobrej robocie”.

Tadeusz Kotarbiński do Warszawy wrócił tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, zaś po jego wybuchu osiedlił się we wsi Gorzkowice pod Piotrkowem, gdzie pozostał do końca wojny.

foto: http://www.sww.w.szu.pl

Po zakończeniu II wojny światowej przeniósł się do Łodzi, gdzie współorganizował nowo utworzony Uniwersytet Łódzki, którego został pierwszym rektorem.

Pełnił tę funkcję od 3 lipca 1945 r. do 31 sierpnia 1949 r.


Jednocześnie prowadził wykłady i kierował katedrą filozofii na Uniwersytecie Warszawskim.
Po kilku latach pracy w Łodzi wrócił na stałe do Warszawy
i był z tamtejszym Uniwersytetem związany do emerytury, czyli do 1961 r.

Fot. PAP/CAF/Wdowiński

W czasach stalinowskich Kotarbiński, chociaż był całym sercem za działalnością lewicową, nie pasował do przyjętej linii partyjnej. Mówiąc wprost został uznany przez władze za element ideowo wrogi, reprezentował bowiem filozofię burżuazyjną i co więcej uważał marksizm za filozofię prymitywniejszą od uprawianego przez niego reizmu.


Tadeusz Kotarbiński bardzo dzielnie wystepował w obronie szykanowanych studentów, a potem także profesorów,
bo władze komunistyczne pragnęły podporządkować sobie Uniwersytet Łódzki i zyskać wpływ na obsadę katedr.
Jeden z artykułów w prasie pisanych w obronie autonomii uczelni zakończył zdaniem "Prawda i wolność – oto sztandarowe hasła Uniwersytetu".
Słowa te znalazły się potem na ufundowanym przez studentów sztandarze i do chwili obecnej – w wersji łacińskiej
"Veritas et Libertas" stanowią motto UŁ.

Czytaj więcej:

W roku 1946 zmarła pierwsza żona Kotarbińkiego.




Nieco ponad rok później Kotarbiński ożenił się
z Janiną Sztejnbarg-Kamińską, wykładowczynią filozofii na Uniwersytecie Łódzkim.

Prof. Kotarbiński z żoną Janiną

http://www.pbw.lodz.pl/

W roku 1961 profesor przeszedł na emeryturę.

Po "odwilży" w 1956 r. zaczął na nowo być szanowany w środowisku filozoficznym.
W latach 1957–1962 pełnił funkcję prezesa Polskiej Akademii Nauk.
W latach 1960-63 był przewodniczącym Międzynarodowego Instytutu Filozoficznego.

Był członkiem wielu towarzystw naukowych, polskich i zagranicznych, m.in. British Academy i francuskiej Académie de Philosophie de Sciences

https://filozofia.uw.edu.pl/

Tadeusz Kotarbiński zmarł
3 października 1981 roku
w Aninie.

Jego grób znajduje się
na Cmentarzu na Powązkach.

http://wikimapia.org

prezentacja sylwetki
T. Kotarbińskiego -

FRAGMENT FILMU DOKUMENTALNEGO
"KU WEWNĘTRZNEJ POGODZIE",
NAGRANEGO PRZEZ TVP W 1986 R.

Jeśli film nie chce się otworzyć, kliknij prawym przyciskiem myszki i wybierz: Otwórz link w nowej karcie

Profesor Kotarbiński był osobą z dużym poczuciem humoru i dystansem do samego siebie.

Tak opisywał własny wygląd:

„Małe oczko, duże ucho.
Z eks-czupryną jakoś krucho,
Wąs tatarski, grdul-nosisko…
Oto portret, oto wszystko.”

Kotarbiński w karykaturze Jerzego Flisaka.

Home

W jego dorobku literackim T. Kotarbińskiego znaleźć można także utwory poetyckie.


Wydał trzy zbiory poezji:
Wesołe smutki, Rytmy i rymy, Wiązanki.

STOKROTKI


Nie proszone zabłysły stokrotki
Na murawie, świetlistą gromadką,
Jak dziewczątka, wesolutkie trzpiotki,
Jak ptaszęce świegotliwe stadko.

„Im najszczerszą wymruczę podziękę,
Nie kielichom na strzeżonych rabatach”.
Tak mi szepnął do ucha pobrzękiem
Cygan trzmiel wędrujący po kwiatach.

Z tomiku „Rytmy i rymy”, 1970 r.

Kotarbiński był człowiekiem niezwykle sympatycznym, skorym do spolegliwego
traktowania bliźnich.

Czuł się dosyć często zobowiązany
do udzielania im dobrych rad.

Jest autorem wielu aforyzmów, m.in.:

Nudzić się może tylko ten, kto sam jest nudny.
***
Bywają specjaliści od pilnowania własnych praw
i cudzych obowiązków.
***
Nie powinieneś się mądrzyć,
jeżeli nie chcesz się wygłupić.
***
Przyjaciele na ogół pomagają żyć
i przeszkadzają pracować.
***
Dwa półgłówki nie tworzą całej głowy.

(Fot. Lucjan Fogiel / East News)

Home

Etyka odgrywała w rozważaniach Tadeusza Kotarbińskiego niezwykle istotną rolę. W ciągu wielu lat swojej pracy intelektualnej starał się stworzyć własny system.

Ponieważ przez całe życie uważał się za ateistę, stał na stanowisku, że wszelka etyka powinna być niezależna od jakiegokolwiek systemu ontologicznego, przede wszystkim zaś
od jakiegokolwiek systemu religijnego.
Niechęć Kotarbińskiego do oparcia etyki na religii, poza niewiarą
w istnienie Boga, wynikało z obawy, że w momencie utraty wiary nawet najpiękniejsze zasady religii stracą swoje oparcie.
Dlatego wolał połączyć etykę z czymś niezależnym,
czyli w jego wypadku relacjami z ludźmi i interpretować ją
jako wynik działania kultury i kontrakt znajdujący się
w kontekście antropologiczno-historycznym.

ETYKA NIEZALEŻNA

T. Kotarbiński o etyce niezależnej

FRAGMENT FILMU DOKUMENTALNEGO "KU WEWNĘTRZNEJ POGODZIE".

Jeśli film nie chce się otworzyć,

kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki
i wybierz: Otwórz link w nowej karcie

Według etyki niezależnej Kotarbińskiego, uczynki dobre i złe powinny zostać zastąpione uczynkami haniebnymi i czcigodnymi. Na przykład bycie mężnym jest zachowaniem czcigodnym, zaś tchórzem - haniebnym i tak dalej.

Człowiek czcigodny, czyli taki który czuje się wezwany do usuwania cierpienia i okrucieństwa w świecie, zyskuje miano spolegliwego opiekuna, czyli autorytetu moralnego.
Człowiek taki ma być rodzajem przewodnika po moralności, który pokazuje w jaki sposób postępować etycznie.

OPIEKUN SPOLEGLIWY

„Opiekun wtedy jest spolegliwy, kiedy można słusznie zaufać jego opiece, że nie zawiedzie, że zrobi wszystko, co do niego należy, że dotrzyma placu w niebezpieczeństwie i w ogóle będzie pewnym oparciem w trudnych okolicznościach."

"Traktat o dobrej robocie”

T. Kotarbiński
o CZŁOWIEKU CZCIGODNYM

FRAGMENT FILMU DOKUMENTALNEGO "KU WEWNĘTRZNEJ POGODZIE".

Jeśli film nie chce się otworzyć,

kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki
i wybierz: Otwórz link w nowej karcie

Pogląd filozoficzny sformułowany przez Kotarbińskiego, według którego istnieją jedynie realne rzeczy i tylko one mogą zostać poddane badaniu naukowemu, filozoficznemu.
Nie istnieją natomiast wartości rzeczy, stosunki między rzeczami, własności zdarzeń, stanów, które często stanowiły przedmiot filozoficznych rozważań.


Swoją modernistyczną koncepcję zaprezentował
w pracy "Elementach teorii poznania, logiki formalnej
i metodologii nauk", wydanej w 1929 r.

REIZM

PRAKSEOLOGIA

Istotnym osiągnięciem myśli Kotarbińskiego był rozwój prakseologii, czyli teorii sprawnego działania, zaś jego sztandarowym dziełem był „Traktat o dobrej robocie” oraz „Abecadło praktyczności”.

Prakseologia jako dziedzina nauki jest najczęściej łączona z realizmem praktycznym, czyli poglądem, który zaleca liczenie się
z rzeczywistością przy planowaniu jakikolwiek działań.

Osobowość i postawę moralną Tadeusza Kotarbińskiego dobrze charakteryzuje wypowiedź jego żony, Janiny:


"W ciągu 34 lat małżeństwa i 57 lat wielkiej przyjaźni bliskiej współpracy, miałam możliwość poznania męża w bardzo różnych okolicznościach życiowych: jako nauczyciela- byłam jego uczennicą, jako przełożonego- byłam jego asystentką w zakładzie, którym kierował (...)
Na podstawie tych wszystkich obserwacji mogę powiedzieć z całą siłą przekonania, że był to człowiek niezwykły i wielkiej miary.
Uderzała w nim intensywność i niezależność myślenia.
Zadziwiało bogactwo życia wewnętrznego ujawniające się w młodzieńczej wprost żywotności zainteresowań, w umiłowaniu sztuk pięknych, zwłaszcza muzyki i poezji, którą sam zresztą uprawiał,
w uwrażliwieniu na piękno przyrody.
To wszystko łączyło się z rzadko spotykaną wrażliwością moralną
i odwagą cywilną. Pomagał na różne sposoby wszystkim, którzy potrzebowali pomocy. Walczył o wolność sumienia i o prawdę.
Był opiekunem spolegliwym. To nie jest idealizacja, to jest portret autentyczny. Taki właśnie był naprawdę i takim go zawsze widziałam."

Czytaj więcej:

Home

MALARSKIE CIEKAWOSTKI

O PATRONIE

Letnie miesiące rodzice Kotarbińskiego wraz z synami spędzali w Chrzęsnem, rodzinnym majątku matki.

Śladem tamtych dni jest obraz Władysława Podkowińskiego
„Dzieci w ogrodzie”.
Dwie dziecięce postacie to Tadeusz Kotarbiński (starszy wówczas sześcioletni, z konewką) oraz jego brat- Mieczysław Kotarbiński, przyszły artysta plastyk, twórca m.in. buławy marszałkowskiej Józefa Piłsudskiego.

MALARSKIE CIEKAWOSTKI

O PATRONIE

W majątku w Chrzęsnem częstym gościem był przyjaciel ojca Tadeusza Kotarbińskiego, Władysław Podkowiński.

Jego najbardziej znanym obrazem jest
"Szał uniesień". Kiedy wystawił go w warszawskiej galerii Zachęta, wywołał prawdziwą sensację - jedni byli dziełem zachwyceni i zafascynowani, inni mówili,
że to wręcz pornografia.
Podobno tylko pierwszego dnia obejrzało ją tysiąc osób.
Warszawa huczała od plotek, zwłaszcza że w rysach twarzy przedstawionej na obrazie kobiety doszukano się podobieństwa do Ewy Kotarbińskiej, matki naszego Patrona, w której malarz był pono szaleńczo i nieszczęśliwie zakochany.

Czytaj więcej

Home