Want to make creations as awesome as this one?

No description

Transcript

Jak pracowaćz metAforą na lekcjach języka polskiego?

Izabella Bartol

"Pisarz nadaje metaforze ciało, lecz czytelnik duszę".

George Christoph Lechtenberg

zad. 1: Daj GłOS

Głos: szorstki, ciepły, matowy, kojący, melodyjny, głęboki

przeszywać chłodemuspokajać łagodnym kołysaniemkoić zmysły delikatnym aksamitem

Na poziomie fizyki dźwięk opisuje się za pomocą trzech wymiarów:- natężenia;- wysokości;- czasu trwania.

zad. 2.: Metaforo, czy jeszcze żyjesz?

metafory martwe:

metafory żywe:

życie codzienne

psychologia

Metafory martwe (potoczne) - posługuje się nimi każdy z nas, nie zdając sobie z tego sprawy.Mają charakter idiomatyczny - stosujemy je nawykowo, np.:- Przeprowadźmy burzę mózgów,- Owoce Waszej pracy powinny się szybko pojawić,- Znowu muszę ciągnąć Cię za język?,- Musimy wgryźć się w temat,- Widzę, że pomysły już kiełkują w Waszych głowach,- Sytuacja nie jest prosta, ale widzę już światełko w tunelu.

Metafory żywe (poetyckie) - wymagają twórczości zarówno po stronie nadawcy komunikatu, jak i po stronie odbiorcy. Są rodzajem zagadki, którą trzeba rozwikłać."Moi tłumacze" (Ewa Lipska, 2005)"Moi tłumacze. Oni. Mój ciąg dalszy.Moja - Ichsterta czasu na stole.Konfitury słowników.Poranek w cyrylicyw zamszowej germańskiej mgle.Romańska antylopana skraju mojego wiersza. (...)Coś po mnie odziedziczą?Mój lęk? Mój apetytna wszystko co przemija?Na dekolt łąk? Fioletowe pola ametystów? (...)"

zad. 3: przypowieści, filmy, powiastki

„Słoń z Bagdadu”„Pewnego razu podróżnicy przybywający z Indii przywieźli do Bagdadu słonia i umieścili go w pewnej ciemnej stajni. Mieszkańcy Bagdadu tłoczyli się w niej, pragnąc dowiedzieć się, do czego jest podobne to nieznane im zmierzę. A nie mogąc go zobaczyć na własne oczy – tak gęste były ciemności – dotykali słonia rękami. Jeden z nich dotknął trąby i powiedział:- To zwierzę przypomina grubą rurę!Inny jeszcze, który dotykał uszu, zakrzyknął:- Rzec by można raczej, że ogromny wachlarz!Trzeci, który gładził nogę słonia, oznajmił kategorycznie:- Ależ nie, ależ nie! To, co nazywają słoniem, jest podobne do wielkiej kolumny!Każdy z nich opisywał słonia na swój sposób, na podstawie części ciała zwierzęcia, której dotykał.A gdyby mieli świecę, ich opinie i tak nie byłyby zgodne. Gdyż oczy mylą nas równie często jak koniuszki palców.”

zad. 4: Poezja inaczej...

H. Poświatowska "Bez ciebie"bez ciebie jak bez uśmiechu niebo pochmurnieje słońce wstaje tak wolno przeciera oczy zaspanymi dłońmi dzień - w trawie przebudzony motyl prostuje skrzydła za chwilę rozbłysną zawirują najczystszą abstrakcją kolory kolory kolory szeptem modlę się do uśpionego nieba o zwykły chleb miłości

"Nie mogłem nigdy Pani spotkać, dawno Pani odeszłaNa szczęście dusza jest wieczna i wciąż tu mieszkaKiedyś przyszła Pani do mnie, roześmiała moje ustaDelikatna, chociaż serc władczyni absolutnaI ojczyzną moją stała się uroda Pani słówA kruche ściany szczęścia schronieniem dla snówLiryczniliśmy sobie, patrząc na świat z ukryciaŚwiadkowie, jak rozpadają się cztery strony życiaZimne oczy gwiazd patrzyły beznamiętnieKsiężyc przeciągał się i mruczał obojętnieA Pani wiosną haftowała me chodniki w kwiatyZimą zaś uchylała zatrzaśnięte raju kratyŻyłem, jakbym mieszkał w plastrze miodu, nie w domuJakby w baśni coś na kształt rajskiego ogroduI uczepiłem się tych Pani słów paznokciamiA jasny promień słońca trzymam pomiędzy wargami (...)"

Dziękuję