Want to make creations as awesome as this one?

No description

Transcript

POŁAJEWO 2020

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

MAGICZNY GRUDZIEŃ

I MIEJSCEMAJA POMPAŁAKL. IV A

Magiczny grudzień

Maja Pompała

Opowiadanie

Był mroźny grudniowy poranek wigilijny, gdy przechadzałam się samotnie nad brzegiem morza. Dziesiąty raz z rzędu spędzałam święta Bożego Narodzenia poza domem – tym razem w hotelowym apartamencie w Kołobrzegu, a oglądanie wschodów słońca było jedną z moich ulubionych przyjemności. W głowie cały czas krążyły mi słowa mojej babci, która zawsze o tej porze roku ciągle mówiła mi o magii tych świąt. Nigdy nie rozumiałam tego całego zamieszania – dla mnie były to święta, jak każde inne. Nagle na piasku zauważyłam leżącego, starszego człowieka z siwą brodą i włosami w tym samym kolorze, który swoim strojem bardzo mocno odbiegał od dzisiejszych czasów. Wyglądał tak, jak gdyby lodowate morze przed chwilą wyrzuciło go na brzeg. Zrobiło mi się go żal i postanowiłam czym prędzej podejść, by mu pomóc. - Przepraszam, proszę pana? – zaczepiłam go, klękając nad nim.

Starzec ocknął się, a ja pomogłam mu wstać. Poprawił swoją koszulę i spojrzał na mnie swoimi zadumanymi oczyma. - Dziękuję ci, dziecko, że mi pomogłaś – odezwał się do mnie cicho. - Mam na imię Anna – powiedziałam, lekko zdenerwowana, że nazwał mnie dzieckiem. Mój mózg w tym czasie pracował na najwyższych obrotach, próbując sobie przypomnieć kogoś, kto mógłby wyglądać tak, jak owy staruszek. Nastąpiła chwila ciszy, którą po kilku sekundach przerwał lekko zachrypnięty głos mężczyzny. - Pozwól, dziecko, że zabiorę cię w krótką podróż. W sekundę później wszystko dookoła mnie zawirowało. Zniknęła plaża, szum fal, a także hotel na klifie, a zostałam tylko ja z tajemniczym mężczyzną. Dookoła nas znajdowały się gwiazdy. - Nie bez powodu cię tutaj przeniosłem – odezwał się staruszek. Spojrzałam na niego ze zdziwieniem, a następnie zaczęłam słuchać jego opowieści oraz coraz lepiej kojarzyłam wygląd mężczyzny. Ostry nos, siwe włosy, wąsy i broda, wąskie wargi, a także wydatne rysy twarzy sprawiły, że gdy tylko skończył, wykrzyknęłam z przekonaniem: - Jesteś Ebenezer Scrooge z ,,Opowieści wigilijnej”! - A jakżeby inaczej? - Myślałam, że ty nie istniejesz? – odparłam, marszcząc jednocześnie brwi. - Powiedzmy, że ja po prostu nie należę już do tego świata – Scrooge wzruszył obojętnie ramionami.

- Przybyłem tutaj po swojej śmierci, ponieważ jeszcze za życia stwierdziłem, że chcę się dzielić z innymi swoim doświadczeniem i za wszelką cenę pomogę im uniknąć tego losu, który mnie zagrażał. - A dziś przyszła kolej na mnie? – spytałam niepewnie. - Jesteś bardzo bystrym dzieckiem. Dlatego chciałbym ci teraz coś uświadomić. Ponownie złapał mnie za rękę i przeniósł w inny wymiar. Zgodnie z tym, co znajdowało się w ,,Opowieści wigilijnej”, najpierw ujrzałam swoją przeszłość. Byłam tam ja, moja mama i mój tata. Jechaliśmy właśnie do Zakopanego, gdzie w jednym z hoteli mieliśmy spędzić ówczesne święta Bożego Narodzenia. Nasz samochód pędził nieco za szybko, a droga była śliska. Na zakręcie mój tata nie zdążył wyhamować i wpadliśmy w równie rozpędzoną ciężarówkę. Ja i mama z cudem uszłyśmy z życiem, ale tata nie miał takiego szczęścia – zginął na miejscu. To wspomnienie jest dla mnie wielkim bólem, które towarzyszy mi od roku. Następnie Ebenezer przeniósł nas do teraźniejszości. Pokazał mi apartament, w którym kilka dni temu zatrzymałam się razem z moją mamą i ojczymem. Moja mama siedziała na łóżku, wpatrując się w zdjęcie taty. Płakała. Wiedziałam, że cały czas obwinia się o jego śmierć – to ona wtedy kazała mu tak szybko jechać. Mojego ojczyma nie było w pobliżu – typowe dla niego zachowanie.Wtedy też poczułam lekki gniew. Wyraźnie widziałam, że mama nie chce tutaj być, podobnie jak ja, ponieważ chciałam spędzić tym razem święta z moją kochaną babcią, jednak mimo wszystko znów wyjechaliśmy.

Wreszcie zrozumiałam to, czego w ostatnim czasie doświadczałam prawie na co dzień. Scrooge, widząc moje emocje, nie zareagował. W teraźniejszości jednak znajdowaliśmy się już trochę długo. Zgodnie z tym, co znajdowało się w książce, powinniśmy się już dawno temu przenieść do mojej przyszłości. W końcu spytałam swojego przewodnika: - Został nam jeszcze jeden przystanek. Kiedy zabierzesz mnie w przyszłość? - Wcale cię tam nie zabiorę – odparł mi szybko i zaczął nerwowo stukać palcami o główkę swojej drewnianej laski. Spojrzałam na niego z zainteresowaniem, nieco pomieszanym z zapytaniem, a Scrooge, widząc mój wzrok, postanowił kontynuować: - Pokazałem ci już wszystko, czego na ten moment potrzebujesz. Przyszłość zależy tylko od tego, w jaki sposób wykorzystasz zdobytą do tej pory wiedzę. Podczas tej krótkiej i dość nietypowej wędrówki uświadomiłaś sobie zapewne, dlaczego nie rozumiesz magii tych świąt: ty po prostu nigdy nie doświadczyłaś prawdziwych świąt Bożego Narodzenia, spędzonych wśród rodziny, przy zielonej, pachnącej choince i suto zastawionym stole. Może nadszedł czas na zmianę? Staruszek uśmiechnął się do mnie życzliwie i w tym samym czasie zaczął znikać. Nagle wszystko dookoła mnie zawirowało, a gdy się ocknęłam, zorientowałam się, że siedzę przy wigilijnym stole w domu mojej babci, razem z całą moją rodziną. Choć od tamtego wydarzenia minęło już kilka lat, cały czas czuję, jakby wydarzyło się to wczoraj. Do dziś bardzo miło wspominam spotkanie z Ebenezerem Scrooge’em oraz nauki, które mi wówczas przekazał. Od tamtej pory, święta Bożego Narodzenia spędzam razem z moimi najbliższymi w domu mojej kochanej babci.

I I MIEJSCEMARTYNA ELIKSKL. VIII A

PRACA PLASTYCZNA"śNIEŻNY GRUDZIEŃ"MARTYNA ELIKS

III MIEJSCEEMILIA MICHAŁEKKL. VI A

Grudzień w domach

Emilia Michałek

Wiersz

W salonie stoi już choinka, więc na twarzy wesoła minka, Święty Mikołaj już niedaleko, bo przy kominku ciasteczka i mleko, Jest hojny i magiczny, a do tego błyskawiczny, bo saniami prędko leci wtedy, gdy śpią małe dzieci, Nad domami szybko mknie, by prezentami obdarować nie tylko mnie, Każdy uważnie na niego czeka, lecz nagle dwunasta potrawa się przypieka, Wystrój zimowy mu się podoba tak samo, jak na świecie zgoda, Cały stół w potrawach jest, ale spokojnie - to nie test, Różni ludzie, różne obyczaje, ale ja przy tych podstawowych zostaje, Lecz nieważne, jak urządzisz dom swój, ważne by nie mówić ,,Stój'' ,bo każdy ma swoje upodobania w zależności do świąt przywiązania, Podsumowując - nieważne co zrobisz w te święta, ale proszę zamiast siedzieć sam i nudzić się to pomóż komuś, kto potrzebuję cię.

wyróżnieniakarol stefaniak kl.Vi a

zuzanna pompałakl.Viii a

kornelia stefaniakkl.VIi a

Magiczny grudzień

Grudzień to czas radości, Wypełniony po brzegi w obfitości. To my w szczególnym czasie, Śniegu chcemy mieć w zapasie. Lepić bałwana z marchewkowym nosem, Oraz szybko zjechać na sankach czasem. Najpierw trzeba się trochę napracować, Żeby móc potem trochę poleniuchować. Dom musi być czyściutki, A każdy jego kącik świeżutki. Aby czas sobie umilić, można śpiewać, I kolędę dalej w świat rozbrzmiewać. Ach jaki to piękny czas, Gdy Mikołajem może zostać każdy z nas. Odliczamy dni na kalendarzach adwentowych, Zjadając dziennie jedną z figurek czekoladowych. Gdy pierwsza gwiazda na niebie się pojawi, Każdy z życzeniami się ustawi. Spędzi czas z rodziną, Na twarzy z uśmiechniętą miną. A gdy dojedziemy do końca miesiąca, Nadchodzi chwila lśniąca i barwiąca. Na niebie błyskają fajerwerki, niczym lśniące perełki. Witamy Nowy Rok, A stary odchodzi w mrok. Grudzień jest magiczny, A każdy dzień jest symboliczny.

zofia stefaniakkl.iV a

roksana wilandkl.VIi a

Magiczny grudzień

Ostatni miesiąc roku, to czas niezwykły. Gorączka zakupów przeplata się z zadumą. Czas upływa. Mijają godziny, minuty, dzień staje się coraz krótszy. A my jesteśmy myślami coraz bliżej świąt. Rozwija się w nas dobro i serce widzi drugiego człowieka, Pomagamy, by każdy odczuł ciepło od drugiego człowieka. Najpiękniejsze prezentyTo te ofiarowane z bezinteresowności. Te, które mówią, Jak bardzo kochamy i jesteśmy kochani. Mijają godziny, minuty, Mija magiczny czas.A ja wierzę, że Nowy Rok otworzy przed nami dobry czas.

ARLETA NOWACZYKDOMINIKA CEGIELSKA

WESOŁYCH ŚWIĄT

dziekujemy za udział W KONKURSIE