Want to make creations as awesome as this one?

Henryk Sienkiewicz "W pustyni i w puszczy"

Transcript

Afryka
news

grudzień 6c/20

#6 c SP4 OLECKO

Poznajcie losy
Stasia i Nel

Niezwykła podróz
po Afryce

Henryk Sienkiewicz film

Coś o autorze

Książki, które napisał

- Quo vadis

- Potop

- Ogniem mieczem

- W pustyni i w puszczy

- Krzyżacy

Lata życia: 1846-1916

Miejsce urodzenia: Wola Okrzejska
Przebieg nauki gimnazjum : w Warszawie, matura, studia lekarskie, prawnicze, filologiczne
Podróże zagraniczne : Afryka
Sytuacja rodzinna - miał 3 żony
Nagrody literackie 1905 – Nagroda Nobla

Henryk Sienkiewicz jako chłopiec

Rodzinny dom Henryka Sienkiewicza

W pustyni
i w puszczy

Czas akcji

Akcja rozgrywa się na przełomie 1884 (zima- XII) i 1885 roku (od wiosny do jesieni).

Powstanie mahdystów w Sudanie – zbrojne wystąpienie derwiszów (członków muzułmańskiego bractwa religijnego) pod wodzą Mahdiego przeciwko Wielkiej Brytanii w latach 1881–1898.

Informacje historyczne o powstaniu w Sudanie

1. Uzależnienie polityczne Sudanu od Egiptu i Wielkiej Brytanii od 1822 roku.

2. Walki między plemionami arabskimi i murzyńskimi, które zamieszkiwały te tereny (zawłaszczanie bydła, wielbłądów, koni, ziem).
3. Okrucieństwo zbrojnych wypraw po kość słoniową i niewolników.
4. Niezadowolenie ludów zamieszkujących Sudan z rządów egipskich.
5. Ogłoszenie się w 1881 roku przez Muhammada Ahmada, przywódcę religijnego, Mahdim, czyli wysłannikiem Bożym.
6. Pokonanie wojsk egipskich przez derwiszów – opanowanie ważnych miast Sudanu, śmierć brytyjskiego generała Gordona i zdobycie Chartumu w styczniu 1885 roku.
7. Rządy religijne i polityczne Mahdiego w Omdurmanie (wiosce pod Chartumem), sprawowane przy pomocy czterech kalifów (muzułmańskich przywódców duchowych i świeckich).
8. Śmierć Mahdiego 22 czerwca 1885 roku i objęcie rządów w Sudanie przez jego zwolennika – Abdullahiego.
9. Koniec niepodległego Sudanu, który dostał się znów pod kontrolę egipsko-brytyjską.

Przyczyny i przebieg powstania mahdystów

Port Said

Poznaj miasta w lekturze
"W pustyni i w puszczy"

Nel Rawlison i Staś Tarkowski mieszkali tam ze swoimi ojcami

i ma 1 351 km²

Port Said leży w Egipcie

Kanał Sueski został wybudowany w Port Saidzie. Inżynierowie tego kanału to m.in. Władysław Tarkowski i Pan Rawlison

Medinet

Medinet leży w Afryce

W Medinet Nel, Staś, pan Rovlison i pan Tarkowski świętowali Boże Narodzenie.
Nel dostała psa Sabe rasy mastif, a Staś sztucer.

Miejsca wydarzeń

Medinet

W Medinet dzieci oglądały prace przy kanałach.
Dzieci dojechały do Medinet, otoczonego zewsząd piaszczystymi wzgórzami Pustyni Libijskiej. Po powitaniach i opowieściach o podróży ojcowie zatrudnili Chamisa – syna dozorcy z Port-Said jako chłopca do posyłek i posług.
Nel dostała od pana Tarkowskiego niespodziankę z okazji świąt. Był to duży pies rasy mastif o żółtej maści. Miał dwa lata i wabił się Saba, co oznaczało lew. Pies był łagodny jak baranek.
Szczęście z upominku zostało zmącone przybyciem dwóch nieznajomych postaci. Byli to bracia – Idrys i Gebhr, zajmujący się wielbłądami, przysłani przez Fatmę. Bohaterowie także ich zatrudnili na czas wyprawy podkreślając, że będą potrzebni dopiero za dwa dni, czyli po świętach, ponieważ w te szczególne dni nie planują żadnych wypraw.

,,W pustyni i w puszczy''


El- Gharak

W mieście El-Gharak Staś Tarkowski wraz z Nel odwiedźili swoich rodziców. Po trzydniowym pobycie w El-Fachen Chamis tłumaczył zaniepokojonemu Stasiowi, że panowie zmienili plany i przebywają obecnie w Gharak. W końcu spakowano rzeczy dzieci. Staś, Nel, Dinah i Chamis pociągiem z Medinet udali się do Gharak. Na stacyjce czekał już na nich Idrys, Gebhr i dwóch Beduinów z wielbłądami.

El- Gharak

Omdurman to była kiedyś nędzna wioska, teraz to kłębowisko dwustu tysięcy ludzi. Gdy rzeka opadła zostały tylko łachy piaszczyste i zaczął się głód oraz pragnienie. Omdurman wyglądał jak wielkie obozowisko dzikich. Chaty były ze słomy, wszędzie dookoła porozstawiano namioty.Wiele ludzi było z obciętą za karę ręką lub nogą. Na wysokim bambusie znajdowała się zatknięta głowa generała Gordona. Sterczały gruzy zburzonych domów, a na fosie zewnętrznej ok. czterysta trupów już wysłuszonych na mumie. Wszystkim groził głód i choroby. Na widok dzieci tłum wydawał nieprzyjazne okrzyki. Zaczeli im grozić i sięgac ku nim nożami. Nocą Idrys rozchorował się na dobre. Rankiem stracił przytomność. Dla dzieci też rozpoczęły się ciężkie czasy. Chamis patrzył obojętnie na krzywdę dzieci, poradził Stasiowi, by żebrał. Staś pracował na placu modlitw i zarobił troszeczkę pieniędzy za które kupił trochę ryżu i daktyli dla Nel. Pewnego ranka Grek przyszedł wieczorem do szałasu Gebhra i powołując się na wolę Mahdiego, rozkazał, aby wyjechali w dalszą podróż bez Idrysa i żeby dzieciom nie stała się żadna krzywda. Obdarował też dzieci pożywieniem, chininą i szklanymi paciorkami. Pobłogosławił ich i pożegnał serdecznym słowem.

Droga, którą podążała karawana, była bardzo ciężka. Okolice pełne były mokradeł, porośnięte wysoką dżunglą. Z trudem przedzierali się przez gaje akacjowe, omijali wysokie kopce termitów. Spotykali stada słoni wędrujących do wodopoju, długoszyje żyrafy, a czasami gromady bawołów i antylop. Próbowali na nie polować. Niestety, tylko płoszyli te strachliwe zwierzęta. Mieli kłopoty ze zdobywaniem żywności na tych pustych, bezludnych terenach. Nel bardzo wychudła, twarzyczka stała się niemal przezroczysta. Gebhr, zły na Stasia, wyładowywał swój gniew na murzyńskim niewolniku, Kalim. Wilgotny i upalny klimat dał się we znaki wszystkim podróżnikom. Wkrótce zmarła piastunka, Dinah. Dzieci straciły bliską osobę. Gdy dotarli do Faszody, ich oczom ukazały się zgliszcza i ruiny. Ci, którzy pozostali, nocowali w skromnych szałasach. Dowiedzieli się, że Smaina nie ma w Faszodzie. Dwa dni wcześniej wyruszył na południe od Nilu, aby schwytać Murzynów, których miał zamiar sprzedać potem jako niewolników za dobrą cenę. Zaczęto się zastanawiać, co zrobić z dziećmi. Pozostawienie ich w spalonym mieście nie miało sensu. Panował tu głód i febra. Emir nakazał Gebhrowi podążenie śladem Smaina. Nel podarowano młodą niewolnicę o miłej, ładnej twarzyczce. Miała na imię Mea. Sudańczycy i Beduini łudzili się, że przy Smainie schwytają kilku niewolników na sprzedaż. Przygotowania do podróży zajęły im dużo czasu. Wymieniono zmęczone wielbłądy na konie, uzupełniono zapasy wody i żywności. Wyprawa ruszyła.

Omdurman

Faszoda

Wąwóz

Wąwóz był coraz stromszy i suchszy. Kiedy dojechali na bardziej płaską powieżchnię znaleźli baobab w którym się urządzili i schronili na restę dni. Zobaczyli tam wygłodzonego słonia, który leżał w kanionie i niemógł wyjść, ponieważ skała zagrodziła mu drogę. Chłopiec chciał go zabić ale Nel go powstrzymała. Dzieci karmiły codziennie słonia i nazwały go King. Staś wymyślił żeby zrobić latawce z rybich pęcheży. Kilka dni puźniej Nel zaczęła skarżyć się na brak apetytu i na nieustanny niepokuj. Podejrzenia Stasia się sprawdziły, Nel miała febrę. Nagle kali zauważył że nieopodal pali się jakieś ognisko. Staś o ponownym postanowieniu postanowił wyruszyć. Okazuje się że był tam obóz w którym siedział Szwajcar z Zurychu, pan Linde. Dwa dni temu został ciężko zraniony przez dzika ndiri. Uzyskuje od niego słój chininy, cherbatę, kawę, ryż, wino i konie. Staś wraca i daje Nel chinine. Nel powoli zaczyna powracać do siebie i zaprzyjażnia się z Kingiem. Staś uwolnił słonia i Późnym popołudniem, po solidnym wypoczynku, chłopiec ponownie odwiedził Lindego. Zabił dla niego dwa ptaki, by nakarmić rannego świeżym mięsem. Podróżnik czuł się trochę lepiej. Udzielił Stasiowi wielu cennych wskazówek, dotyczących dalszej wędrówki i niebezpieczeństw, których powinien unikać. Polecił, aby udali się na wschód, w kierunku oceanu, po solidnym wypoczynku i całkowitym wyzdrowieniu Nel. Wskazał mu opuszczoną wioskę murzyńską, położoną na płaskim szczycie góry oraz opowiedział mu historię swojego życia.Linde wiedział, że nie ma już dla niego ratunku. Czekał spokojnie na śmierć. Poprosił Stasia, by przyjechał nazajutrz i ochrzcił wodą umierających Murzynów oraz aby wziąć ze sobą małego murzynka o imieniu Nasibu. Staś postanowił zrobić to co kazł mu Linde i pojechać na górę przeznaczoną przez Lindego.

Góra Lindego

Podróż dzięki kompasowi, znakomitej lunecie, dużej liczbie koni i Kingowi przebiegała sprawnie. Dotarli na miejsce bez przeszkód. W pobliżu zauważyli las bananowców pełen dojrzałych owoców. Mogły być zdrowym i pożywnym posiłkiem dla ludzi oraz słonia. Chaty murzyńskie pełne były kości ludzkich i zwierzęcych. Kali i Nasibu uprzątnęli je dokładnie i wrzucili do pobliskiej rzeki. Zamieszkali w największej z chat, która uprzednio należała do wodza wioski. Szczyt nazwano Górą Lindego, a opuszczoną wioskę imieniem Nel, z czego dziewczynka była niezmiernie zadowolona.Nazajutrz dokładnie zwiedzili nową posiadłość. Było tu źródło czystej wody oraz mały wodospad. Oprócz bananów znaleźli palmy z orzechami kokosowymi, pola manioku i dużą ilość zwierzyny - stada antylop, zebr, bawołów, a w rzece mnóstwo ryb. Powietrze było tu suche i zdrowsze niż w dolinach. Mały Nasibu odnalazł w krzakach kozę z koźlątkiem, co zapewniło wszystkim codzienną porcję świeżego mleka.Gdy już zagospodarowali się w tej urodzajnej krainie, Staś postanowił zabrać się do nawrócenia na wiarę chrześcijańską trójki ciemnoskórych towarzyszy. Postanowił też nauczyć Kalego, jak posługiwać się bronią palną i wysyłać latawce. Mijał czas spędzany pracowicie na przygotowaniach do drogi. Klejenie latawców również było męczące. Nel szybko wróciła do zdrowia. Staś wyrósł i zmężniał, trudy wędrówki zahartowały go. Był teraz prawdziwym afrykańskim podróżnikiem, znakomitym strzelcem i przewodnikiem małej karawany.


Największą trudność sprawiało mu nauczenie Kalego zasad wiary chrześcijańskiej. Murzyn miał swoiste poczucie dobra i zła. W końcu jednak doszło do uroczystości ochrzczenia trzech dusz pogańskich. Staś i Nel jako rodzice chrzestni ofiarowali im w prezencie biały perkal i sznury niebieskich paciorków. Mea była nieco zawiedziona, gdyż oczekiwania, że po chrzcie stanie się białą kobietą, nie spełniły się. Kali szybko nauczył się strzelać. Staś rozmawiał z nim o możliwości udania się do wioski plemienia Wa-himów, którego królem był ojciec Murzyna. Pamiętając bezcenne wskazówki Lindego, planował dalszą drogę. Liczył, że współplemieńcy Kalego pomogą im i wzmocnią liczebnie karawanę. Odkładał jednak dzień wyjazdu, jak tylko mógł. Na Górze Lindego mieli znakomite warunki do życia, a podróż mogła przynieść różne niespodzianki. Pod koniec pobytu mały Nasibu, zbierając banany, które suszył potem i rozcierał na mąkę, został porwany przez olbrzymiego goryla. Dopiero interwencja słonia uratowała chłopca. W końcu wszystko było już gotowe. Na grzbiecie Kinga ulokowano bagaże oraz specjalne siodło z dachem dla Nel.

“Piątego dnia podróży Staś jechał razem z Nel na Kingu, trafili bowiem na szeroki pas akacyi, rosnących tak gęsto, że konie mogły iść tylko szlakiem, utorowanym przez słonia. Godzina była wczesna, ranek promienny i rosisty. Dzieci rozmawiały o podróży i o tem, że każdy dzień zbliża ich jednak do Oceanu i do ojców, do których oboje nie przestawali tęsknić ciągle. Był to, od chwili porwania ich z Fayumu, niewyczerpany przedmiot wszystkich rozmów, które wzruszały ich zawsze do łez.

Wioska M'ruy

I powtarzali wciąż jedno w kółko: że tatusiowie myślą, iż oni już nie żyją, albo, że przepadli na wieki — i obaj martwią się i, wbrew nadziei, wysyłają do Chartumu Arabów po wieści, a oni, oto, są już daleko, nie tylko od Chartumu, ale i od Faszody, a za pięć dni będą jeszcze dalej — a potem znów jeszcze dalej, aż wreszcie dotrą do Oceanu, albo, przedtem jeszcze, do jakichś miejsc, skąd będzie można przesłać depeszę. Jedyną w całej karawanie osobą, która wiedziała, co ich jeszcze czeka, był Staś, — Nel natomiast była najgłębiej przekonana, że niema takiej rzeczy na świecie, której »Stes« nie potrafiłby dokonać, i była zupełnie pewna, że ją doprowadzi do brzegu.“ cytat z rozdziału książki “W pustyni i w puszczy”

Królem wioski był stary Murzyn o rosłej sylwetce, zawarł on „braterstwo krwi ” z Kalim; Czarownikiem był Kumba, nosił czapkę ze szczurów. Gdy odkryto, że oszukiwał i okradał swój naród, skazano go na banicję (czyli wygnanie z kraju); mężczyźni atakowali szkodniki za pomocą ognia, krzyków, szykowali pułapki;

Kobiety okopywały maniok; ich ubiór składał się ze spódniczek z wrzosów lub skór przewiązywanych naokoło bioder, mieli tatuaże, kolczyki, które były z drewna lub kości, tak duże, że sięgały do ramion; ich szyję zdobiły kołnierze z żelaznego drutu, tak wysokie i sztywne, że uniemożliwiały poruszanie głową

Obyczaje i okoliczna ludność

Wioska afrykańska, podobna do wioski M'ruy

Tak wyglądały domki w wioskach afrykańskich w tamtych czasach

wioska

leżała nad brzegami wielkiego jeziora Bassa–Narok, otoczonego przez wysokie szczyty gór i przypominające różowy strumień z powodu zarośnięcia doliny krzakami kusso. Teren za stromą zamieszkiwał szczep Wa-hima, którego królem był Fumba.

Wioska Wa hima

Co się działo

W wiosce wa-himów działy się wtedy straszne rzeczy. Była wojna z innym plemieniem w której udział brał mi. n. Staś. Wa-himowie wygrali lecz ich król zmarł na polu bitwy.

+info

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.

Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.

Adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.

Czternastoletni Polak po ojcu. Syn Władysława Tarkowskiego-inżyniera.Jego matka była Francuzką,która zmarła przy porodzie.Urodził się w Port Sidzie..Jest jasnowłosym silnym i wyskokim chłopcem ma niebieskie oczy. ma dużo zaiteresowań np. pływanie,strzelanie,jazda konna itp.

Staś Tarkowski był gotowy do poświęcenia,sprytny,zaradny i dobry.

Informacje ogólne

Cechy charakteru

Staś Tarkowski

AFRYKA

Afryka – drugi pod względem wielkości kontynent na Ziemi. Zajmuje 30,37 mln km², czyli ponad 20,3% ogólnej powierzchni lądowej Ziemi. Przechodzą przez niego południk 0°, obydwa zwrotniki i równik. Według danych z 2012 r. Afrykę zamieszkuje ok. 1070 mln ludzi, co stanowi 1/7 ludności świata

zwierzęta
AFRYKI

Mój krótki opis

Krajobraz ten moim zdaniem jest super! Świat zwierząt jest bogaty, ale roślinności dużo tam nie znajdziecie.

Film o krajobrazie Afryki:

https://learningapps.org/display?v=pmigktqzn20


Massika

jest to pora deszczowa kiedy panują obfite opady deszczów,nazywane jest to porą dżdżystą
Fatamorgana
jest to zjawisko powstania pozornego obrazu w wyniku różnych współczynników załamania światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze.

Białe godziny

jest to moment około południa, kiedy panuje największy upał w Afryce.
Burza piaskowa
jest to zjawisko atmosferyczne wywołane przez silne wiatry związane z wtargnięciem chłodnego powietrza polarnego na ciepłe obszary.

Roślinność Afryki

Baobab

Saba (pies)

King (słoń)



Saba (lew w języku arabskim) to ukochany pupilek Nel. ... Słuchał się tylko Stasia i Nel, a wszystkich zagrażających ich bezpieczeństwu traktował jak wrogów. Pies był bardzo mądry i rozumiał każde polecenie dzieci, uwielbiał uganiać się za zebrami, antylopami i bawołami.

Słonie afrykańskie, takie jak uratowany przez Stasia i Nel King, to nie jedyny gatunek tych zwierząt – ich kuzynami są słonie indyjskie oraz wymarłe przed wiekami mamuty. Słonie afrykańskie i indyjskie różnią się wieloma cechami: te pierwsze to największe zwierzęta lądowe, mają nawet do 4 metrów wysokości i mogą ważyć do 7,5 tony. Słonie indyjskie zwykle mierzą około 3 metrów wysokości i ważą do 5 ton, mają też mniejsze uszy i kły, które u samic prawie zupełnie zanikły.


Baobab był przez jakiś czas domem dla głównych bohaterów książki "W Pustyni i w puszczy". Baobab był tak wielki, że przypominali wierze zamkową. Według Stasia piętnastu ludzi wziąwszy się za ręce, nie objęłoby tego drzewa, który mógł pochodzić z czasów faraona.

Trochę informacji
pan Tarkowskim i panie Rawlison

Coś o rodzicach Stasia i Nel

Matka Stasia, z pochodzenia Francuzka, zmarła tuż po urodzeniu chłopca.

Matka Nel zmarła kiedy Nel była jeszcze mała, na co nie wiadomo

Co się stało z mamami Nel i Stasia

Bohater epizodyczny, ojciec Nel, Anglik. Był jednym z dyrektorów kompanii Kanału Sueskiego, czyli spółki akcyjnej zajmującej się budową i modernizacją kanału. Rawlison to serdeczny współpracownik oraz przyjaciel Władysława Tarkowskiego.


Bohater epizodyczny, ojciec Stasia, Polak. Brał udział w powstaniu styczniowym w 1863 r. Został wówczas ranny. Za patriotyczną postawę i walkę Tarkowski został zesłany na Syberię, ale zdołał uciec i przedostać się za granicę. Był doskonałym fachowcem i jego pracę przy budowie Kanału Sueskiego wysoko ceniono. Przyjaciel Rawlinsona.

Sudanka z pokolenia Dangalów, żona Smaina, krewna Mahdiego. Miała ciemną cerę, dzikie oczy, nie zakrywała twarzy. Była matką trzech synów i osobą odpowiedzialną za zorganizowanie porwania Stasia i Nel – uknuła cały spisek.

Arabowie


Mąż Fatmy i ojciec trójki synów. Kiedyś był dozorcą w Port-Said, potem rząd egipski dał mu pieniądze i wysłał do Mahdiego, by wykupił od proroka jeńców chrześcijańskich. Smain jednak dopuścił się zdrady swych zwierzchników, nie zrealizował zadania i nie powrócił z Sudanu do Kairu. Wraz ze swymi ludźmi poległ w walce z karawaną pana Linde w dżungli.


Szejk i przyjaciel Kaliopulego, a dawniej handlarz kości słoniowej. W czasie akcji powieści służył u Mahdiego, przewoził pocztę. Był dobrym człowiekiem, bardzo troskliwie opiekował się dziećmi w drodze do Faszody.


Dwaj sudańscy bracia z pokolenia Dangalów. Pracowali jako wielbłądnicy w Medinet. Gdy jeszcze byli dziećmi ojciec przywiózł ich z Sudanu do Fajumu.
Idrys był starszy o siedem lat od brata. Obydwaj spiskowali z Fatmą. Na jej polecenie porwali dzieci i zawieźli je do Mahdiego. Tam Idrys przeżył rozczarowanie, że za swój czyn nie otrzymał od proroka nagrody czy chociażby pochwały. Rozchorował się w Omdurmanie i zmarł. Gebhra z kolei zastrzelił Staś.

Sprawdź co wiesz o arabach

Hatim

Idrys i Gebhr

Fatma

Smain

bohater drugoplanowy

bohaterka drugoplanowa

Niewolnica z plemienia Dinka lub Szylluk, rdzenna mieszkanka Afryki. Była młodą Murzynką o długich cienkich nogach, słodkim wyrazie twarzy. Cechowała ją pokora i skromność. Od czasu przybycia karawany do Faszody była podarowana Nel jako opiekunka (przez emira Seki-Tamalę). Kochała Kalego aż tak bardzo, że gdy konali z pragnienia na pustyni, przekonani o braku ratunku – chciała umrzeć razem z nim.

Był niewolnikiem pojmanym przez derwiszów, gdy został złapany przy dołach wykopanych na zebry. Potem przechodził niczym rzecz, z rąk do rąk, a był królewskim synem! Jego ojcem był król Fumba, władca narodu Wa-hima. Kali był krępym, mocno zbudowanym chłopcem o silnych ramionach i małych stopach. Cechowało go zarówno lenistwo i miłość do jedzenia, jak i dobroć, chęć pomocy. Gdy Nel rozpaczała z powodu utraty Saby, Kali wziął miecz i wyruszył szukać zguby, tłumacząc: Kali bać się, ale Kali pójść.

Mea

kali

Dinach

Sudańczyk, syn dozorcy Chadigiego z Port-Said. Pochodził z pokolenia Dangalów. Otrzymując zatrudnienie u pana Rawlisona jako posługacz i osoba do posyłek, zawiódł zaufanie swego pracodawcy. Brał udział w porwaniu Stasia i Nel i zginął z ręki chłopca.

Chamis

Niegdyś piastunka, w czasie akcji powieści stara Murzynka była opiekunką uprowadzonej Nel. Zmarła w drodze karawany do Faszody.

Szejk i przyjaciel Kaliopulego, a dawniej handlarz kości słoniowej. W czasie akcji powieści służył u Mahdiego, przewoził pocztę. Był dobrym człowiekiem, bardzo troskliwie opiekował się dziećmi w drodze do Faszody.

Hatim

Bohaterowie

Rodzaj i gatunek literacki

Rodzaj - epika
Gatunek - powieść

,,W pustyni i w puszczy"

to podróżnicza powieść dla młodzieży. Opowiada o losach porwanych dzieci przez Sudańczyków. Po ucieczce Staś i Nel wspólnie przemierzają Afrykę. Podczas tej nieplanowanej
i niebezpiecznej podróży między innymi uciekają z rąk Benduinów.

Home