Want to make creations as awesome as this one?

No description

Transcript

W worku ukrytych jest 5 niespodzianek

Przed Świętami jest fajnie.Zwykle tata mówi, że Święty Mikołaj jest bardzo biedny i nie może mi przynieść tego mnóstwa niesamowitych rzeczy, o które proszę, ale w tym roku będzie ekstra, bo tata obiecał, że dostanę wszystko, co będę chciał. Dzisiaj w szkole był ostatni dzień przed feriami, a Gotfryd ma bardzo bogatego ojca, który przez cały rok kupuje mu różne rzeczy, no i my oczywiście nie jesteśmy zazdrośni, bo Gotfryd to dobry kumpel, ale to niesprawiedliwe, żeby ten głupek dostawał przez cały czas prezenty, kiedy my dostajemy je tylko na urodziny, na Gwiazdkę i kiedy jesteśmy najlepsi z wypracowania, a to nie zdarza się często, bo najlepszy jest zawsze Ananiasz, który jest pupilkiem naszej pani.

"Zima Mikołajka"

Sempe i Gościnny

- fragment

1/7

Brawo !Oto 1. niepodzianka

Gotfryd nie zdążył opowiedzieć nam o swoich goglach, bo zadzwonił dzwonek i musieliśmy ustawić się w pary, żeby iść do klasy. A w klasie pani się rozgniewała, bo Gotfryd i Euzebiusz ze sobą rozmawiali.– Gotfrydzie! Euzebiuszu! – krzyknęła pani.– Chcecie za karę spędzić ferie zimowe w szkole?– Ja nie mogę, proszę pani – powiedział Gotfryd.– Jutro wyjeżdżam na narty.– Jak cię zatrzymają za karę – powiedział Euzebiusz – to zrobisz tak jak ja, nie wyjedziesz i koniec. Bez jaj!– Ach tak? – zawołał Gotfryd.– Mój ojciec już zarezerwował hotel i miejsca w pociągu!– Cisza! – krzyknęła pani.– Jesteście nieznośni!... Mikołaj, nie przeszkadza ci, że mówię jednocześnie z tobą?... Nie wiem, co się z wami dzisiaj dzieje, ale jesteście nie do wytrzymania! Jeszcze słowo i zatrzymam po lekcjach całą klasę, czy ktoś jedzie na narty, czy nie! – No właśnie! – powiedział Euzebiusz.

2/7

I pani postawiła Euzebiusza i Gotfryda do kąta, po obu stronach tablicy, bo kąty w głębi klasy były już zajęte przez Kleofasa, który był pytany – zawsze idzie do kąta po tym, jak go pytają – i przez Rufusa, który posłał do Maksencjusza karteczkę, na której napisał: „Na przerwie muszę z tobą porozmawiać”, i pani to zobaczyła, a ona nie lubi, jak na lekcji wysyłamy do siebie liściki.Mówi, że jak mamy sobie coś ważnego do powiedzenia, to możemy poczekać, aż będzie przerwa. A potem zadzwonił dzwonek na przerwę i pani pozwoliła wszystkim wyjść, nawet tym ukaranym, bo nasza pani jest strasznie fajna, a poza tym myślę, że czasem lubi zostać w klasie sama. Na podwórku Maksencjusz spytał Rufusa, co miał mu do powiedzenia, ale Rufus mu powiedział, że nie rozmawia z głupkami, którzy pozwalają, żeby pani odbierała im liściki, że to wszystko, co ma mu do powiedzenia, i że nic więcej mu nie powie.

3/7

– Akurat! – krzyknął Gotfryd.– Jak nie jeździsz na nartach, nie masz prawa mieć gogli!– A kto mi zabroni! – powiedział Euzebiusz.– Zresztą poproszę o narty i gogle będą mi bardziej potrzebne niż tobie, bo będę szybciej jeździł!No i się pobili, i przyleciał Rosół. Rosół to nasz opiekun i nie wiem, czy już wam mówiłem, że nazywamy go tak, bo często mówi: „Spójrzcie mi w oczy”, a na rosole są oka. Starsze chłopaki to wymyśliły.– Mali nicponie – krzyknął Rosół.– To ma być świąteczna atmosfera?Zachowujecie się jak dzikusy aż do ostatniego dnia szkoły? A w ogóle to dlaczego się bijecie? Spójrzcie mi w oczy i odpowiadajcie!– Bo on powiedział, że będzie jeździć szybciej ode mnie na swoich wstrętnych nartach! – krzyknął Gotfryd.

4/7

– Dobrze – powiedział Rosół.– Ani słowa więcej. Odmienicie mi obaj czasownik: „Nie powinienem wygadywać bredni w czasie przerwy ani zachowywać się jak wandal, bijąc się na dziedzińcu szkolnym pod błahymi pretekstami”. We wszystkich czasach i we wszystkich trybach. Na po feriach. A teraz marsz do kąta.– Ale ja wyjeżdżam na narty! – powiedział Gotfryd.– Akurat – powiedział Alcest.I Rosół posłał go do kąta.– Ja – powiedział Kleofas – napiszę do Świętego Mikołaja, żeby mi przyniósł przerzutkę do roweru.– Do kogo napiszesz? – spytał Joachim.– No, do Świętego Mikołaja – odpowiedział Kleofas.– A do kogo mam pisać, żeby poprosić o przerzutkę?– Nie rozśmieszaj mnie – powiedział Joachim. – Ja też w niego wierzyłem, kiedy byłem mały. Ale teraz wiem, że Święty Mikołaj to mój ojciec.

5/7

Kleofas spojrzał na Joachima i puknął się palcem w głowę.– Kiedy ci mówię, że go widziałem! – krzyknął Joachim.– W zeszłym roku obudziłem się, drzwi od mojego pokoju były otwarte i widziałem, jak ojciec wkłada pod choinkę prezenty. Zresztą drzewko o mało się na niego nie przewróciło i ojciec powiedział brzydkie słowo.– E, chłopaki! – zawołał Kleofas.– On mówi, że jego ojciec jest Świętym Mikołajem! Nie rozśmieszaj mnie, dobrze? Ty może widziałeś swojego ojca, za to ja widziałem Świętego Mikołaja w sklepie, z białą brodą i w czerwonym płaszczu, i nawet siedziałem mu na kolanach i miałem problem, kiedy mnie zapytał, czy się dobrze uczę! I to nie był twój ojciec!– Jasne, że to nie był mój ojciec! – krzyknął Joachim. – Mój ojciec nie pozwoliłby, żeby jakieś dupki siadały mu na kolanach!– A ja – powiedział Kleofas – nie siadłbym na kolanach twojemu ojcu, nawet gdyby mi za to płacił! I jeśli przyjdzie do nas do domu, żeby wygłupiać się koło naszej choinki, to mój ojciec wyrzuci twojego ojca za drzwi, jak bum-cyk-cyk! Tak że lepiej niech twój ojciec siedzi przy swojej choince, która się przewraca.

6/7

– Powtórz tylko, co powiedziałeś o naszej choince – poprosił Joachim.I przybiegł Rosół, bo Kleofas z Joachimem zaczęli okładać się pięściami.– Jeśli mój ojciec będzie miał ochotę powygłupiać się koło twojej choinki, to twój ojciec na pewno mu nie przeszkodzi! – krzyknął Joachim. – I nie myśl sobie, że usiądziesz mojemu ojcu na kolanach! – Twój ojciec może się wypchać swoimi kolanami! – krzyknął Kleofas.Rosół zrobił się cały czerwony, pokazał na koniec podwórka i powiedział, nie poruszając zębami: – Do kąta. Razem z tamtymi. Ten sam czasownik. Ale zanim skończyła się przerwa, Rosół musiał jeszcze zająć się Rufusem, który leżał na ziemi, i Maksencjuszem, który siedział na Rufusie i mówił: „To jak, powiesz mi to, co masz mi do powiedzenia, czy mi tego nie powiesz?”. A Rufus kręcił głową, że nie, i bardzo mocno zaciskał usta, żeby nie mówić.

Ciąg dalszy w książce - zapraszamy do biblioteki

7/7

Żarty i dowcipy Mikołajowe

Brawo !Oto 2. niepodzianka

Piotruś pyta Krzysia:- Dlaczego chcesz, aby św. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej?- Bo ja też chcę się bawić, kiedy tatuś jest w domu.

Marcin pisze list do św. Mikołaja:- Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych!

Rozmowa przedszkolaków:- Jaką masz choinkę?- Sztuczną.- A był u ciebie Święty Mikołaj?- Był, ale też sztuczny.

Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:- Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.- Głupstwo- odpowiada św. Mikołaj- nie masz mi za co dziękować.- Wiem, ale mama mi kazała.

Burek mówi do Azora:- Już nie mogę się doczekać tych świąt!- Dlaczego?- Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę!

Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów, itp. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem.- Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka.- Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.

W grudniu Kuba napisał pocztówkę do św. Mikołaja: "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego."Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Kuby. Zrobiło jej się smutno, i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Kubie niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Kuby: "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie".

- Jak nazywa się żona św. Mikołaja?- Merry Christmas.

Przedszkolak pyta kolegę:- Co dostałeś na gwiazdkę?- Trąbkę.- Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!- To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie 10 złotych!- W jaki sposób?- Tata mi daje, żebym przestał trąbić!

Żarty i dowcipy Mikołajowe

Brawo !Oto 2. niepodzianka

Piotruś pyta Krzysia:- Dlaczego chcesz, aby św. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej?- Bo ja też chcę się bawić, kiedy tatuś jest w domu.

Marcin pisze list do św. Mikołaja:- Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii świątecznych!

Rozmowa przedszkolaków:- Jaką masz choinkę?- Sztuczną.- A był u ciebie Święty Mikołaj?- Był, ale też sztuczny.

Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:- Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.- Głupstwo- odpowiada św. Mikołaj- nie masz mi za co dziękować.- Wiem, ale mama mi kazała.

Burek mówi do Azora:- Już nie mogę się doczekać tych świąt!- Dlaczego?- Nie dość, że dostanę dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę!

Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów, itp. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem.- Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka.- Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.

W grudniu Kuba napisał pocztówkę do św. Mikołaja: "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego."Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Kuby. Zrobiło jej się smutno, i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Kubie niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Kuby: "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie".

- Jak nazywa się żona św. Mikołaja?- Merry Christmas.

Przedszkolak pyta kolegę:- Co dostałeś na gwiazdkę?- Trąbkę.- Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!- To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie 10 złotych!- W jaki sposób?- Tata mi daje, żebym przestał trąbić!

Zrób to sam

Aromatyczne świeczki

Świąteczne proste ciasto

Papierowe aniołki

Brawo !Oto 3. niepodzianka

Znajdź 10 różnic między obrazkami

Brawo !Oto 4. niepodzianka

Krzyżówka świąteczna

Brawo !Oto 5. niepodzianka