Want to make creations as awesome as this one?

No description

Transcript

oprac. Monika Staniszewska

Charles Dickens

"Opowieść Wigilijna"

Spotkanie 6.Od węża w kieszeni do serca na dłoni... - rozmawiamy o przemianie Scrooge'a

Jak Scrooge traktował innych ludzi, zanim odwiedziły go duchy?Napisz, co na ten temat mogłyby powiedzieć postaci,które miały z nim do czynienia.

Zadanie 1.

Robert Cratchit

Fred, siostrzeniec Scrooge'a

Bella w dniu zerwania zaręczyn

partner Srooge'a w interesach

przedstawiciel fundacji dobroczynnej

To twardy, ale wiarygodny partner w interesach. Jegopodpis jest najlepszągwarancją dotrzymania warunków umowy.

W wykonaniu zadania pomogą ci fragmenty zamieszczone na następnej stronie prezentacji.

Przeczytaj fragmenty charakteryzujące Scrooge'a przed przemianą - kliknij w bankonoty.

- Święta to bzdura! (...) Pozwól więc, że nie będę sobie tymi świętami zawracał głowy!

– Życzę sobie, aby mnie zostawiono w spokoju – rzekł Scrooge. – Skoro mnie panowie pytacie o moje zapatrywania, oto jest odpowiedź: nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia i nie stać mnie na to, abym umilał życie próżniakom. Łożę na instytucje, o których wspomniałem, dość mnie one kosztują. Tam niech więc udadzą się ci, którzy nie mają środków do życia.– Wielu nie może się tam dostać, a wielu wolałoby raczej umrzeć, niż tam się znaleźć – zauważył jegomość.– Skoro wielu wolałoby raczej umrzeć – odparł Scrooge – niechże umrą czym prędzej i w ten sposób zmniejszą nadmiar ludności na świecie. Zresztą, proszę wybaczyć, ja się na tych sprawach nie znam i w ogóle mało mnie one obchodzą.– Może się pan z nimi łatwo zapoznać, trzeba tylko trochę serca i dobrej woli.– Ani myślę, to nie mój interes. Wystarczy, jeżeli człowiek zna i rozumie własny interes i nie miesza się do cudzego. Mój pochłania mnie całkowicie

– Wesołych świąt, wuju! Niech cię Bóg ma w swej opiece! – odezwał się sympatyczny głos. Był to siostrzeniec Scrooge’a, który wszedł tak nagle, że Scrooge zauważył jego obecność dopiero wtedy, kiedy ten do niego przemówił. – Cóż znowu za głupstwa?! – mruknął Scrooge. Siostrzeniec Scrooge’a rozgrzał się szybkim chodem i cały był rozpromieniony; piękna twarz jaśniała, oczy błyszczały.– Święta nazywasz głupstwem, wuju? – zawołał – Jestem pewny, że tak nie myślisz!– Przeciwnie, tak właśnie myślę – odrzekł Scrooge. – I mam rację. Wesołych świąt! Jaki ty masz powód, żeby być wesołym? Ty, biedaku?– Doskonale! – roześmiał się siostrzeniec. – A jaki ty masz powód, żeby być ponurym, wuju? Ty, bogacz?Scrooge, nie mając pod ręką odpowiedzi, powtórzył znowu:– Głupstwo!– Nie bądź taki kwaśny, wuju! – rzekł siostrzeniec.– Czy mogę być inny – gderał wuj – kiedy zmuszony jestem żyć w świecie głupców? Wesołych świąt!... Do licha z wesołymi świętami! Znać ich nie chcę!

Pewien młodociany właściciel perkatego nosa, który to nos zgłodniałe mrozisko szczypało mu i gryzło tak niemal żarłocznie, jak psy obgryzają kości, pochylił się przy dziurce od klucza w drzwiach kantoru, aby uraczyć Scrooge'a kolędą. Ale już przy pierwszych słowach strofki:Niech Bóg ci błogosławi, dobry panieNiech smutek nie ma co ciebie dostępu...Scrooge ruchem tak żwawym pochwycił linijkę, że mały śpiewak uciekł.

– Niewielkie ma to znaczenie – rzekła dziewczyna cicho. – Przynajmniej dla ciebie, gdyż inne bóstwo zajęło w twoim sercu moje miejsce. Jeżeli ono zdoła dostarczyć ci w przyszłości takiej słodyczy, ukojenia i radości, jaką ja pragnęłabym cię otoczyć, to nie mam powodu do troski.– Jakież to bóstwo cię zastąpiło? – zapytał dawny Scrooge.– Pieniądz.– Oto sprawiedliwość ludzka! – zawołał dawny Scrooge. – Przeklinają ubóstwo, a jednocześnie potępiają tych, którzy w pocie czoła starają się o dostatek.

– Zapewne chcesz pan mieć jutro wolny cały dzień pracy? – zapytał Scrooge.– Jeśli to panu dogadza... – szepnął nieśmiało pomocnik.– Wcale mi to nie dogadza - przerwał Scrooge. - Co więcej, jest to żądanie wręcz nieuczciwe. Jestem też pewny, że gdybym potrącił panu z pensji należność za ten dzień, poczułbyś się pan pokrzywdzony, prawda?Pomocnik uśmiechnął się łagodnie.– A jednak – ciągnął Scrooge – pan nawet nie pomyśli o tym, że to ja mogę się poczuć pokrzywdzony, płacąc panu wynagrodzenie za dzień świąteczny.Pomocnik zauważył lękliwie, że święto Bożego Narodzenia przypada raz do roku.– Marne to usprawiedliwienie dla kogoś, kto każdego 25 grudnia okrada kieszeń swego pracodawcy – zrzędził Scrooge, zapinając palto aż pod brodę. – Mniejsza z tym. Ważniejsze jest to, żeby pan, zmarnowawszy na próżniactwie cały jutrzejszy dzień, przyszedł do pracy wcześniej dnia następnego.

Trzeba też przyznać, że Scrooge miał silną rękę, gdy szło o interes. Chwytała ona, ściskała, ze skóry obdzierała swoją ofiarę, nie wypuszczając jej, aż po doszczętnym wyzyskaniu. Był to jednym słowem chciwy i stary grzesznik. Twardy i ostry jak krzemień; zamknięty w sobie, milczący i samotny jak ostryga. (...) Nie zdarzyło się, aby ktoś z przyjaznym uśmiechem zatrzymał go na ulicy i powiedział: – Kochany Scrooge, jak się masz? Kiedy mnie odwiedzisz? – żebracy nie prosili go o jałmużnę, dzieci nie pytały o godzinę, żadna kobieta ani mężczyzna nie pytali Scrooge’a o drogę. Nawet psy ślepców musiały go znać, bo gdy nadchodził – wciągały swych właścicieli do domów lub na podwórka, a potem machały ogonami jakby chcąc powiedzieć: “Brak oka jest lepszy od złego oka, mój niewidomy panie!” Co to obchodziło Scrooge’a? On tego właśnie pragnął. Iść samotnie przez życie, odpychać od siebie wszelką ludzką sympatię – to, zdawało się, wybrał Scrooge za cel i tego się trzymał niewzruszenie.

Nie ulega wątpliwości, że Scrooge nienawidził świąt. Dlaczego?Żeby odpowiedzieć na to pytanie, zastanów się najpierw, z czym kojarzą ci się świąta, a potem kliknij w obrazek rodziny Cratchitów i zapisz notatkę w zeszycie.

Zadanie 2.

A z czym kojarzyły się świąta Scrooge'owi?Zastanów się, a potem kliknij w obrazek przedstawiający dzieciństwo Scrooge'a i zapisz notatkę w zeszycie.

Święta spędza się z rodziną. W serdecznej atmosferze, wśród śmiechu podekscytowanych dzieci, gwaru serdecznych rozmów. Srooge nie miał rodziny. Nie znał i nie rozumiał takich uczuć jak serdeczność, radość czy potrzeba dzielenia się. Dobro, miłość, współczucie były dla niego tylko pustymi słowami, toteż święta irytowały go, wprawiały w zły humor.

Święta kojarzyły się Scrooge'owi ze smutnym, samotnym dzieciństwem. Jako chłopiec doświadczył odrzucenia ze strony ojca. Ten brak miłości odczuwał szczególnie w święta, kiedy inne dzieci wyjeżdżały do swoich rodzin. Dlatego znienawidził święta. Ten okres przypominał mu dawny ból.

Duchy pokazały Srooge'owi świąteczne sceny z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - te obrazyna zawsze go zmienieniły.Porozmawiajmy:- Co przypomniały mu obrazy z przeszłości?- Co najbardziej poruszyło go w obrazach z teraźniejsości?- Co wywarło na nim silne wrażenie w obrazach przyszłości?

Porównajswoje dpowiedzi.

przypomnijmy wnioski z lekcji z duchami

Obraz smutnego dzieciństwa przypomniał mu, jak bardzo pragnął spędzić święta wśród bliskich i jak rozpaczliwie tęsknił za czyjąś obecnością, czułością, miłością. Obraz radosnych świąt u Fezzwigów pokazał mu, jak ważne jest okazywanie serca innym i ile wdzięczności można otrzymać w zamian. Scrooge, patrząc na serdecznego wobec innych Fezzwiga, z pewnością uświadomił sobie, jak bardzo różni się od niego jako pracodawca. Jak to się stało, że nie jest podobny do człowieka, którego tak podziwiał? A widok Belli? Przeszył bólem jego serce. Jakże bardzo musiał żałować, że zmarnował swoją szansę na szczęście u boku kobiety, która szczerze go kochała? Dawne uczucia na nowo rozgrzały lodowate serce Srooge'a - znów poczuł tęsknota za ukochaną siostrą, serdeczne uczucie przyjaźni wobec Dicka, sympatię i podziw dla Fezzwiga, miłość do Belli... Te obrazy na pewno sprawiły mu ból, ale cierpienie okazało się zbawienne - obudziło w nim zdolność odczuwania ludzkich uczuć i w ten sposób Scrooge zrobił pierwszy krok ku zmianie.

Pośród obrazów tegorocznych świąt Bożego Narodzenia Scrooge miał okazję poczuć niezwykłą atmosferę świąt - pełną serdeczności, miłości. W domu Cratchita, a także u innych biednych ludzi, dostrzegł szczęście, choć nie znalazł tam bogato zastawionego stołu czy góry prezentów. Szczęście miało swe źródło gdzieindziej, nie w pieniądzach, lecz w relacjach między tymi ludźmi - w bliskości, wzajemnej dobroci i miłości. Szczególne wrażenie zrobił na Scrooge'u widok kalekiego dziecka o dobrym sercu, dziecka otoczonego miłością i szczerze odwzajemniającego tę miłość. Los małego Tima przejął serce starca współczuciem. Scrooge zrobił drugi krok ku przemianie...

Tym razem Srooge odczuł grozę samotnej śmierci - własnej śmierci - która dla jego dawnych znajomych nie była nawet warta dłuższej rozmowy. Taki los wzbudził w sercu Scrooge'a trwogę. Rozpaczliwie zapragnął zmienić swoje życie. Zrozumiał, że zmarnował tyle czasu, nie czyniąc dobra. Swoim egoizmem i skąpstwem zamknął ludzkie serca - teraz nigdzie już nie było dla niego miejsca. Scrooge poczuł żal i skruchę, a jako naturalna konsekwencja pojawiło się szczere postanowienie poprawy. Scrooge zrobił trzeci krok ku przemianie.

Uuuuuuu!

Etapy przemiany Ebenezera Scrooge'a

1.

2.

3.

4.

Klikaj kolejno w gwiazdki, według numeracji. Przeczytaj fragmenty "Opowieści wigilijnej".

1. Podróż w przeszłość (Scrooge obserwuje siebie samego jako samotnego, smutnego chłopca).- Biedny chłopczyna - rzekł, zalewając się łzami. Otarłszy po chwili oczy rękawem, wsunął rękę do kieszeni i rozejrzał się dokoła. - Chciałbym... - wymamrotał - ale teraz już za późno...- Co się stało? - spytał duch.- Nic się nie stało - odparł Scrooge. - Nic a nic. Tylko że wczoraj wieczorem jakiś chłopiec chłopiec śpiewał kolędę pod moimi drzwiami. Teraz żałuję, że mu nic nie dałem. To wszystko. Duch uśmiechnął się w zamyśleniu (...)

2. Teraźniejsze Święta Bożego Narodzenia (świąteczny obiad Cratchitów).Bob zamknął w dłoni drobną wychudłą rączkę Tima, jak gdyby pragnął ukochanego synka przy sobie zatrzymać, jak gdyby się lękał, że mu go zabiorą.- Powiedz mi, duchu, czy Maleńki Tim będzie żył? - spytał Scrooge z serdecznym niepokojem, które to uczucie było mu dotąd najzupełniej obce.

3. Przyszłość. - O Duchu Przyszłych Wigilii - zawołał Scrooge. Lękam się ciebie bardziej niźli twoich poprzedników. Ale ponieważ wiem, że pragniesz mego dobra, i ponieważ mam nadzieję stać się innym, lepszym człowiekiem, gotów jestem wszędzie ci towarzyszyć z sercem przepełnionym wdzięcznością.(...)- Wysłuchaj mnie, duchu! - zawołał Scrooge, czepiając się kraju jego szaty. - Nie jestem już tym człowiekiem, jakim byłem dotąd! Nie będę już tym człowiekiem, jakim pozostałbym do końca moich dni, gdyby nie to nasze spotkanie.

4. Nowe życie! Dzień Bożego Narodzenia.- Niechże niebiosa i Wigilia Bożego Narodzenia będą błogosławione za łaskę mi zesłaną. Na kolanach im za to dziękuję.(...)- Słuchaj no, mój ładny chłopczyku!- Słucham pana.- Czy znasz sklep z drobiem na sąsiedniej ulicy? (...)- No chyba.- Ach, co za mądry chłopczyk! Nie wiesz przypadkiem, czy sprzedali tego ogromnego indyka, który tam wisiał u nich na wystawie? (...)- Poślę tego indyka Cratchitowi, mojemu kanceliście - wykrztusił Scrooge, zacierając ręce i aż się zanosząc od śmiechu. - Ani się Bob domyśli, kto mu go przesłał. Ptaszysko jest dwa razy większe od maleńkiego Tima. A to ci figiel!(...)- Życzę ci, mój Bobie, Wesołych Świąt - rzekł Scrooge z powagą (...) - życzę ci, mój poczciwcze, świąt weselszych niż te, które od lat wielu spędzasz u mego boku. Podniosę ci pensję i dołożę wszelkich starań, aby dopomóc twojej rodzinie, która tak ciężko boryka się z losem. Omówimy wszystko szczegółowo dzisiejszego jeszcze popołudnia, nad dzbankiem dymiącego grogu, mój Robercie. A teraz dorzuć węgli do kominka (...)

wypełnij kartę pracy

Zadanie 3.

Zadanie 4.

Zapisz w zeszycie cechy Scrooge'a przed przemianą i po przemianie.

Zadanie 5.

Przypomnij sobie cytaty informujące o tym, jaka była pogoda przed przemianą Scrooge'a i po niej. Zapisz wnioski w zeszycie.

kliknij i przypomnij sobie wygląd srooge'a

Scrooge przed przemianą:- skąpy, chciwy, (mało płacił Crtchitowi, nie pomagał finansowo siostrzeńcowi, nie wspomagał biednych, oszczędzał na ogrzewaniu w kantorze; uważał, że pracownik, który nie pracuje w Boże Narodzenie, okrada go);- materialista (pieniądze były dla niego ważniejsze niż ludzie);- bezduszny, nieludzki, okrutny (mawiał, że nędzarze powinni umrzeć i zmniejszyć nadmiar ludności...);- egoista, samolub (nie interesowały go potrzeby bliźnich);- oschły, opryskliwy, nieuprzejmy, niegrzeczny (źle potraktował Freda i mężczyzn z fundacji);- zgorzkniały, wiecznie naburmuszony i zły, nigdy się nie uśmiechał;- samotnik, nietowarzyski, nie miał przyjaciół ani znajomych- jedyne pozytywne cechy to: pracowitość, rzetelność w interesach

Ebenezer Scrooge po przemianie:- hojny, wręcz rozrzutny, wspaniałomyślny, bezinteresowny (pomoc rodzinie Cratchita, wpłata na akcję charytatywną)- dobry, współczujący, okazujący miłosierdzie (Tim!)- radosny, towarzyski, serdeczny, życzliwy (Fred!)- docenił więzi rodzinne i wartość bliskich relacji z ludźmi (Fred, Cratchitowie)- zrozumiał, że źródłem szczęścia nie są pieniądze, lecz miłość-pieniądze przestały być celem jego życia, a stały się środkiem służącym do tego, by uszczęśliwiać innych.

Wygląd przed przemianą:Starzec o odrażającym wyglądzie: ostre rysy twarzy, długi nos, pomarszczone policzki, zaczerwienione powieki, oczy o lodowatym spojrzeniu; wargi wąskie, zaciśnięte, zabarwione na niebiesko; siwa głowa, brwi i broda. Całe oblicze robi wrażenie wykutego z kamienia, nieruchome rysy zastygły w grymasie złości. Ma sztywny chód, jest chudy, jakby zasuszony z powodu oszczędzania na jedzeniu, nosi skromne ubranie.Wygląd po przemianie:rysy twarzy złagodniały, ale oświetlone uśmiechem zadowolenia; porusza się szybko, energicznie; dba o swój wygląd zewnętrzny.

Z bohaterami dynamiczymi sptkaliśmy się już w kilku lekturach. Pamiętasz? Przypomnij sobie, których bohaterów określaliśmy w ten sposób. John Coogan ("Kraksa" J. Spinneli), Mary Lenox ("Tajemniczy ogród" E. F. H. Burnett), Bilbo Baggins ("Hobbit" J. R. R. Tolkien) - co łączy tych bohaterów? Przemiana wewnętrzna. Bohater dynamiczy to postać, która w trakcie lektury (na oczach czytelnika) przechodzi przemianę. Ebenezer Scrooge także jest bohaterem dynamicznym, ponieważ wraz z rozwojem akcji zmienia się - z bezdusznego skąpca, w dobrego, wrazliwego człowieka.

scrooge-bohater dynamiczny

Przypomnienie!

Zastanów się, dlaczego Scrooge otrzymał szansę na zmianę.Już wiesz? Kliknij w serce.

ku refleksji...

Tak, masz rację, Scroog otrzymał szansę na zmianę, bo w jego sercu wciąż tliło się dobro. Z dobrem już tak jest - nigdy nie umiera...Każdy człowiek ma w sobie dobro, dlatego warto patrzeć sercem (rada Lisa z "Małego Księcia", pamiętasz?) – wtedy można je dostrzec, a potem pomóc mu rozkwitnąć, żeby wydało owoce (całkiem jak w "Tajemniczym ogrodzie", prawda?).Ważna refleksja płynąca z lektury: Nawet największy grzesznik może się zmienić!

"Nie wystarczy powiedzieć, że Scrooge dotrzymał słowa. Zrobił to, co obiecał - i wiele, wiele ponadto.Dla maleńkiego Tima, który nie umarł, stał się jak drugi ojciec. Stał się tak dobrym przyjacielem, tak dobrym chlebodawcą, tak dobrym człowiekiem, że lepszego nie znajdziesz (...) na tym naszym zacnym starym świecie. (...) Oby to samo rzec było można o nas i o wszystkich ludziach".

Epilog...

Odmiana nazwiska Scrooge - z apostrofem!

Odmiana nazwiska Marley - bez apostrofu!

M. ScroogeD. Scrooge'aC. Scrooge'owiB. Scrooge'aN. Scrooge'emMs. Scrooge'uW. O, kochany Scrooge'u

M. MarleyD. MarleyaC. MarleyowiB. MarleyaN. MarleyemMs. MarleyuW. O, kochany Marleyu

ciekawostka ortograficzna

dziękujęza owocną pracę :)