Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

"Zły" gra warszawska

START

Marta Majewska – sekretarka w Muzeum Narodowym , historyk sztuki. Narzeczona najpierw Zenona–hokeisty, później doktora Halskiego. Zakup leków dla chorej matki w aptece na placu Trzech Krzyży 10, ich zniszczenie przez Mechcińskiego i interwencja Złego rozpoczynają powieść. Przyjaciółka kioskarza Juliusza Kalodonta.


Atuty w grze:

1. Uśmiech, który rozbrajał nawet najbardziej zatwardziałe serca.

2. Żywa inteligencja, znacząco powyżej przeciętnej.

3. Liczne grono oddanych przyjaciół.



Jakub (Kubuś) Wirus − młody dziennikarz, protegowany redaktora Kolanko

w „Expressie Wieczornym”. W ramach dziennikarskiego śledztwa infiltruje

szajkę Merynosa. Umiera z ręki Kudłatego, po tym, gdy przestępcy odkrywają

jego prawdziwą tożsamość.


Atuty w grze:

1. Doświadczenie. Nikt nie zna lepiej warszawskich ruin i zaułków od niego.

2. Brawura i ryzyko.

3. Znajomość psychologii przestępców pozwalająca manipulować chłopcami z

ferajny.

Witold Halski – lekarz stołecznego pogotowia ratunkowego przy ul. Hożej 56. Wraz z redaktorem Kolanko próbował rozwikłać tajemnicę Złego. Kocha Martę, sam natomiast pozostaje obiektem nieodwzajemnionych uczuć Olimpii Szuwar.


Atuty w grze:

1. Kreatywne myślenie strategiczne.

2. Odwaga oraz odpowiedzialność.

3. Wiedza medyczna, która leczy


Jonasz Drobniak – buchalter i detektyw-amator. Rozwiązał tajemnicę Złego,

chociaż początkowo był podejrzewany, że to on jest Złym. Jeździł

przedwojennym samochodem-czółenkiem, nosił melonik, parasol

i atrapę pistoletu.


Atuty w grze:

1. Posiada własny samochód, jako jedyny z ekipy Strażników

Warszawy. Każdy jego rzut kostką liczymy podwójnie. Chyba, że

straci lub uszkodzi auto.

2. Atrapa pistoletu pozwala mu wychodzić z największych opresji.

3. Wygląd księgowego w meloniku to wyborny kamuflaż w świecie

zbirów.



gra warszwaska
"zły"

Zapraszamy do zanurzenia się w magiczny świat Warszawy powojennej. Naszym przewodnikiem będzie Zły...

Instrukcja

Melina Kudłatego

Melina Kudłatego


Jeżeli tu trafiłeś - nie żyjesz!

Gracze:

GRA „ZŁY” - MIEJSCA

1. Apteka - Plac Trzech Krzyży 12
Apteka przy placu Trzech Krzyży to pierwsze miejsce, które odwiedzamy w "Złym". Tu Marta Majewska - po długim oczekiwaniu w kolejce - kupuje lekarstwa dla mamy. Apteka ta, należąca niegdyś do Henryka Klawe, miała długą tradycję i działa od 1860 r. Stary budynek, w którym się mieściła, przetrwał wojnę i zniknął dopiero w 1972 r. Jej eklektyczne meble dziś znajdują się w oddziale Muzeum Historycznego przy ul. Piwnej.

2. Kiosk Juliusza Kalodonta Plac Trzech Krzyży 10
Stał tu kiosk Juliusza Kalodonta, jedno z najważniejszych miejsc w powieści "Zły". Jego śmieszne nazwisko to aluzja do popularnej przed wojną pasty do zębów produkowanej od 1887 r. przez wiedeńską firmę FA Sarg's Sohn&Co. Kiosk pojawia się już na pierwszych stronach książki. To przed nim chuligan Wiesław Mechciński wytrąca Marcie buteleczki z lekarstwami. Kiosk stał na pustym placu po zburzonej w 1939 r. kamienicy browaru Haberbusch i Schiele. Dziś to w przybliżeniu miejsce na wysokości przejścia pomiędzy biurowcem Holland Park a jego niskim pawilonem doklejonym do Instytutu Głuchoniemych. Tuż obok była budka MZK. Zarówno budka, jak i kiosk istniały do lat 90. XX w.

3. CDT dom towarowy Krucza przy Al. Jerozolimskich
Funkcjonalistyczny gmach Centralnego Domu Towarowego (dziś to popadający w ruinę dawny dom towarowy Smyk) stał się tłem dla jednej z błyskawicznych rozpraw z chuliganami dokonanej przez Złego. Budynek ów w 1954 r. propaganda piętnowała jako przykład architektury kosmopolitycznej. Za dnia w jego wnętrzu, przy schodach ruchomych gromadziła się chuliganeria, nocą zaś przy Brackiej pomiędzy budynkiem a biurem Orbisu na klientów czekały panie lekkich obyczajów.

4. Sklep i dom Olimpii Szuwar - Al. Jerozolimskie między Marszałkowską a Kruczą po stronie parzystej
Tu w jednym z częściowo zrujnowanych budynków, które wkrótce zamierzano rozebrać, mieszkała Olimpia Szuwar, kobieta dorodna, przed czterdziestką, miłość prezesa Merynosa. Jeszcze w latach 50. w Al. Jerozolimskich pomiędzy przedłużoną po wojnie Kruczą a Marszałkowską stanął ogromny blok mieszkalny.

5. Kawiarnia Kopciuszek, Al. Jerozolimskie 31
W Kopciuszku prezes Merynos i Lowa Zylbersztajn załatwiali ciemne interesy. "Kawiarnia” Kopciuszek" przeżywała ongiś wielkie dni. Była ulubionym miejscem spotkań bohemy poprzetykanej macherami z czarnej giełdy oraz przyjaciółmi i przyjaciółkami artystów. Były to jednak czasy, gdy sam fakt istnienia oświetlonej i ogrzanej zimą kawiarni stanowił w Warszawie dostateczny powód do radości" - czytamy w "Złym". Andrzej Jabłoński w nieopublikowanym "Kalejdoskpie warszawskim" z 1954 r. Kopciuszka nazwał osławionym - twierdził, że był on siedzibą artystów filmowych i teatralnych oraz co poważniejszych matadorów reżymowej kultury i sztuki. Tyrmand w "Złym" pisze jednak, że bywają w nim już tylko zmartwieni niepowodzeniami w małżeństwie urzędnicy, kryjące się pary miłosne, zmęczeni wędrówką pijacy, nieobyci prowincjusze i wycieczki wiejskich dzieci. W 1954 r. za dużą czarną kawę płaciło się w warszawskich kawiarniach 6,80 zł, herbata kosztowała 2,50 zł, porcja tortu - 4 zł, keks - 5 zł, kieliszek wina gronowego zagranicznego - 3-6 zł.

6. Kameralna, Foksal 16
Dla Tyrmanda Kameralna była jak drugi dom. Nic dziwnego, że opisuje ją ze szczegółami. Kameralna była wyjątkowym miejscem na mapie Warszawy 1954. Prowadzona przez Spółdzielnię Inwalidów łączyła restaurację kategorii I z kawiarnią i dancingiem. "Zaraz za westybulem rozpoczynał się duszny, kolorowy półmrok, przesycony wonią rozgrzanych ciał ludzkich, drogich i tanich perfum, alkoholu, potraw. W nieregularnie ukształtowanym wnętrzu o fioletowo śliwkowych ścianach, pod sufitem, wyobrażającym rozgwieżdżone niebo przy pomocy wmontowanych żarówek, kłębił się tłum ludzki; pozornie podzielony pomiędzy niskie stoliki i krzesełka, grupy, towarzystwa, poszczególne pary - w istocie zaś związany jakąś potężną, wewnętrzną zależnością, taką mniej więcej jak mrówki, które na im tylko znany sygnał zbiegają się ze wszystkich stron i pokrywają w okamgnieniu jakieś miejsce, kość, kawał mięsa czy zgniły, wyrzucony owoc. Tym miejscem była niewielka golizna okrągłego parkietu" - pisał Tyrmand.

7. Hotel Polonia, Al. Jerozolimskie 45
Zaglądamy tu w ślad za Morycem i byłym bokserem Kruszyną. "Gdy stanęli przed „Polonią”, Kruszyna pchnął drzwi, spoza których wychyliła się spocona, długa twarz z cienkim blond wąsikiem. - Nie ma miejsca! Komplet!". Hotel Polonia to w powojennej Warszawie miejsce szczególne. W 1945 r., gdy wokół było morze ruin, rozświetlony nocą, niezniszczony hotel był jak latania morska. Wkrótce ulokowały się tu liczne placówki dyplomatyczne. W 1954 r. ambasad już tu nie było, a hotel uchodził za drugi najbardziej elegancki w mieście po Bristolu, zaś restauracja Polonia kategorii I należała do najdroższych w stolicy. Wiosną 1954 r. prasa informowała o mającej nastąpić rozbudowie hotelu. Miał zmienić się w gmach o socrealistycznej architekturze. Na szczęście tak się jednak nie stało.

8. Dworzec Śródmieście
To stąd Moryc pociągiem elektrycznym wybierał się do Anina, gdzie mieszkała jego ukochana. "Wszedł do pustej hali dworca Śródmieście. O której odchodzi ostatni do Anina? - spytał drzemiącego za wąską szybką kasjera. - Za piętnaście minut - rzekł kasjer, ziewając. - Poooop-roszę - rzekł Moryc, zacinając się. Kasjer uśmiechnął się pobłażliwie, wyjął bilet z automatu i wziął pieniądze. - Panie, reszta! - krzyknął za odchodzącym chwiejnie Morycem". Dworzec znajdował się tam, gdzie i dziś - tyle że w 1954 r. peron był w otwartym wykopie. Wokół trwały prace przy stawianiu filarów i betonowaniu stropów przyszłego podziemnego dworca. Wiosną 1954 r. wprowadzono tu "usprawnienie" - pochylnie zamieniono na schody. "Express Wieczorny" ujmował się za matkami z wózkami, które nie mogły się dostać na peron. Pisano też: "Do czego nam potrzebna ubikacja na dworcu Śródmieście?".


9. Plac Defilad
Na oczach Tyrmanda znikała w oczach dawna zabudowa ul. Wielkiej. Powstawał tu Pałac Kultury i Nauki, wypierając ze swego otoczenia pozostałości dawnej zabudowy. "Ulice (a wraz z nimi domy) pierwsze zaczęły przechodzić ze swego przedwojennego bytu w całkowity niebyt. Lecz im bardziej znikały z powierzchni, tym większej wartości nabierała ich przeszłość" - czytamy w "Złym", i nieco dalej: "Ulica nazywała się Wielka - kiedyś, kiedy istniała. Obecnie stała tu poszarpana przez wojnę i połatana remontami duża kamienica. Ostatnia i przeznaczona do rozbiórki, jej tłem był kremowy masyw ogromnego wieżowca, wokół znajdowała się zryta wykopami i sfałdowana wzgórzami materiałów budowlanych przestrzeń największego placu w Europie". Bohaterowie "Złego" byli zaskoczeni, gdy nagle po dokonanych rozbiórkach, z okolicy narożnika Wielkiej i Świętokrzyskiej ujrzeli hotel Polonia dotąd zasłonięty budynkami.

10. Spółdzielnia „Woreczek” ul. Próżna
Przy tej ulicy mieściła się centrala Spółdzielni Pracy Woreczek - Wyroby galanteryjne z mas plastycznych. Filip Merynos - prezes spółdzielni - to herszt bandy, pierwowzór późniejszych o kilka dziesięcioleci bossów mafii. Próżna, która w czasie okupacji na kilka lat znalazła się w "Małym Getcie", z wojny wyszła w lepszym stanie od większości sąsiednich ulic. Nadal była zagłębiem sklepów i warsztatów branży metalowej. Tak pisał o niej Tyrmand w "Złym". "Ulica, krótka i wąska zachowała ze zniszczeń kilka kamienic w całości. Były to secesyjne, czarnoszare, czynszówki, pełne balustrad i gzymsów, teraz odrapane, świecące nagą cegłą i obtłuczonym tynkiem, przygnębiające spękanym szychem wykładanych ongiś kolorowymi kafelkami bram. (...) Były tu większe sklepy prywatne i spółdzielnie usługowe zajmujące się handlem częściami samochodowymi, naprawą maszyn do pisania, sprzedażą opon i wulkanizacją dętek".

11. Dworzec Główny, Towarowa 1
Na dworzec docieramy nad ranem z poturbowanym przez Złego bandziorem Meto. W latach 50. odchodziła stąd większość pociągów we wszystkich kierunkach krajowych i zagranicznych, a także podmiejskie w kierunku Warki, Sochaczewa i Skierniewic. Budynek dworca był tymczasowy. Stanął w 1946 r., mieścił kasy, bufety i poczekalnię dla pasażerów. Jak na prowizorkę okazał się niesłychanie trwały i stoi do dziś. Gdy odbudowano tunel linii średnicowej, dworzec zmienił się w podrzędną stację. Kompletnie podupadł po otwarciu Dworca Centralnego w 1975. Obecnie znajduje się w nim Muzeum Kolejnictwa, perony zarosły trawą.

W 1954 r. na dworcu mieściła się całonocna restauracja i bufet. To tu zagląda Meto. "Zaśmiecona hala zapełniała się opuszczającymi podmiejskie pociągi ludźmi. Przeciskał się w stronę sal bufetowych (...). W sali restauracyjnej na poły siedzieli, na poły leżeli zmięci, zmęczeni podróżni, spali, kładąc nieświeże, tłuste twarze na podesłanych ramionach, oparte o nakryte brudnymi, papierowymi serwetami stoły. Podszedł do wielkiego kontuaru w głębi, otoczonego ludźmi pijącymi piwo i herbatę" - czytamy w "Złym". W tym samym czasie, gdy Tyrmand pisał powieść, "Express Wieczorny" krytykował restaurację dworcową. "W jadłospisie restauracji dworcowej w dniu 30 czerwca 1954 r. znajdowało się 12 dań do wyboru. Pod kartą figuruje uwaga. Jadłospis obowiązuje 24 godziny. Ale naiwny jest kto sądzi, że o godzinie 16 po południu dostanie kotlet lub wątróbkę. Są tylko cynaderki i żeberka - informuje kelner. Okazuje się, że restauracja na Dworcu Głównym ułatwia sobie życie. Jeżeli o godzinie 13 smaży się kotlety, to do znudzenia wydaje się kotlety. A jak o godzinie 16 kucharz zdecyduje, że czas na cynaderki, to można stanąć na głowie, a nie dostanie się czegoś innego".

12. Stadion Legii, Łazienkowska 3
To tu odbył się mecz Polska - Węgry. Stadion w tamtym czasie niezbyt różnił się od tego, jaki pamiętamy sprzed przebudowy przed kilku laty. Mecz dla prezesa Merynosa oraz dla działacza sportowego Lowy Zylbersztajna był znakomitą okazją do zbicia fortuny na wykradzionych z drukarni biletach. "- Już! - zawołał Lowa Zylbersztajn, otwierając z impetem drzwi gabinetu. Filip Merynos odwrócił się od okna (...). - Co już? - spytał. - Popołudniowa prasa przynosi dziś wiadomość o meczu. (...) Dziś w nocy idą plakaty na miasto. Panie prezesie, chwyciło, wszyscy już wiedzą! (...) Cała Warszawa żyje w gorączce! (...) Wyobraża pan sobie, panie prezesie, najlepsza jedenastka świata w swej szczytowej formie, tu na warszawskim stadionie!" - czytamy w "Złym".

Mecz z Węgrami byłby sensacją. Od początku lat 50. drużynę węgierską nazywano złotą jedenastką. Od 14 maja 1950 r. aż po finał mistrzostw świata z RFN w 1954 r. nie ponieśli porażki w kolejnych 32 meczach. W 1952 r. zdobyli złoty medal olimpijski w Helsinkach, w listopadzie 1953 r. na Wembley pokonali Anglików aż 6:3. Tak naprawdę w Warszawie 1954 r. Polska nie rozegrała meczu z Węgrami: zremisowała 2:2 z Bułgarią.

13. Kino Atlantic, Chmielna 33
Zorganizowana banda "koników" chwytała się różnych sztuczek, by wykupić w kasie maksymalną liczbę biletów. Potem przed seansem były odsprzedawane widzom po wielokrotnie wyższej cenie. "Pod murami domów, po stronie kina, ciągnęła się długa na kilkadziesiąt metrów kolejka, gęstniejąca przed samym kinem w zbity, rozedrgany tłum. (...) Nawet widzowie zaopatrzeni w prawidłowe bilety musieli sobie bohatersko i niezłomnie wyrąbywać drogę w zwartej ciżbie wielbicieli meksykańskiej kinematografii, oblegających wejście do kina i pozbawionych jakichkolwiek formalnych dokumentów zezwalających im na udział w widowisku" - czytamy.

Kino znajdowało się dokładnie tam, gdzie i dziś. Tyle tylko, że mieściło się w oficynie kamienicy. Chmielna była na tym odcinku węższa niż dziś i by dotrzeć do kina, trzeba było wejść do bramy kamienicy.

14. Odprawa Bandytów Ruiny PKO, Świętokrzyska 31/33
Odbyła się tu odprawa bandytów. Potrzaskany, żelbetowy szkielet budynku stał aż do lat 60. u zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Budynek dzisiejszej Poczty Głównej (przed wojną też należący do PKO) w 1954 r. był wciąż odbudowywany. Samotną ruiną był też opisywany w "Złym" gmach przedwojennej Adrii przy ul. Moniuszki.


15. Bar Słodycz, Żelazna 64

Pracuje tam miłość Kuby Wirusa, Hawajka. Tam spotykali się Kruszyna, Wiesiek Mechciński - Moryc i Kubuś Wirus.


16. Pogotowie, Hoża 56

Na pogotowiu pracuje Doktor Witold Halski.


17. Kawiarnia Pod Kurantem

Tu Marta Majewska i Doktor Witold Halski spotykają się na pierwszej randce.



18. Zajezdnia autobusowa. Inflancka przy Pokornej

Miejsce gdzie Zły, Eugeniusz Śmigło i Fryderyk Kompot stoczyli bitwę z bandziorami.


19. Melina Wieśka Mechcińskiego – Moryca, Miedziana 2

Kuba Wirus dał się tu zwerbować do grupy przestępczej Kudłatego.


20. Lodowisko Torwar – Łazienkowska

Draka na lodowisku.


21. Warszawski Trójkąt Bermudzki

Draka na lodowisku. Gdzie Zły rozprawił się z Kosiorami z Czerniakowskiej.


22. Dyspozytornia lewych biletów na mecz Polska-Węgry, Plac Grzybowski Bezzębny bandzior Szaja, sekretarz Kruszyny i nieformalny szef HR, łowca głów, peowadzący rekrutację dla szajki Kudłatego na Placu Grzybowskim wręczał armii koników 30 000 lewych biletów na mecz Polska-Węgry.


23. Bar Mleczny Złota Kurka, Marszałkowska 55/7

Tu rosły marynarz, spuścił manto bandzie łobuzów.



24. Hala na Koszykach. Koszykowa 63

Tu odbył się wiosenny kiermasz Spółdzielni Ogrodniczej Warszawska Poziomka, który miał być zastawioną przez Gang Merynosa pułapką na Złego.



GRA „ZŁY” - UCZESTNICY



Marta Majewska – sekretarka w Muzeum Narodowym, historyk sztuki. Narzeczona najpierw Zenona–hokeisty, później doktora Halskiego. Zakup leków dla chorej matki w aptece na placu Trzech Krzyży 10, ich zniszczenie przez Mechcińskiego i interwencja Złego rozpoczynają powieść. Przyjaciółka kioskarza Juliusza Kalodonta.


Atuty w grze:

  • Uśmiech, który rozbrajał nawet najbardziej zatwardziałe serca.
  • Żywa inteligencja, znacząco powyżej przeciętnej.
  • Liczne grono oddanych przyjaciół.



Witold Halski – lekarz stołecznego pogotowia ratunkowego przy ul. Hożej 56. Wraz z redaktorem Kolanko próbował rozwikłać tajemnicę Złego. Kocha Martę, sam natomiast pozostaje obiektem nieodwzajemnionych uczuć Olimpii Szuwar.

Atuty w grze:

  • Kreatywne myślenie strategiczne.
  • Odwaga oraz odpowiedzialność.
  • Wiedza medyczna, która leczy


Jakub (Kubuś) Wirus − młody dziennikarz, protegowany redaktora Kolanko w „Expressie Wieczornym”. W ramach dziennikarskiego śledztwa infiltruje szajkę Merynosa. Umiera z ręki Kudłatego, po tym, gdy przestępcy odkrywają jego prawdziwą tożsamość.


Atuty w grze:

1. Doświadczenie. Nikt nie zna lepiej warszawskich ruin i zaułków od niego.

2. Brawura i ryzyko.

3. Znajomość psychologii przestępców pozwalająca manipulować chłopcami z ferajny.


Jonasz Drobniak – buchalter i detektyw-amator. Rozwiązał tajemnicę Złego, chociaż początkowo był podejrzewany, że to on jest Złym. Jeździł przedwojennym samochodem-czółenkiem, nosił melonik, parasol i atrapę pistoletu.


Atuty w grze:

  • Posiada własny samochód, jako jedyny z ekipy Strażników Warszawy. Każdy jego rzut kostką liczymy podwójnie. Chyba, że straci lub uszkodzi auto.
  • Atrapa pistoletu pozwala mu wychodzić z największych opresji.
  • Wygląd księgowego w meloniku to wyborny kamuflaż w świecie zbirów.



GRA „ZŁY” – ZASADY

Gra rozpoczyna się opisem fabuły, miejsc, osób książki „Zły”, co przedstawia Prowadzący Grę. Przewodnik. Mistrz. Czyli nauczyciel!


Każdy z bohaterów porusza się po mieście, po polach za pomocą liczby oczek wyrzuconych kostką


Każdy z bohaterów dysponuje budżetem początkowym w wysokości 500 złotych, na który to budżet składają się całe oszczędności ich życia. Dobra pensja wynosiła wtedy 1000 złotych. Tyle zarabiał Kubuś Wirus w redakcji Expresu Wieczornego. Ale zaoszczędzić z tego się nie dało. Płaszcze lub buty, które rozprowadzał na mieście Meteor, a kupował Kruszyna kosztowały 1800 złotych.


Gdy bohater stanie na polu oznaczonym miejscem z powieści wówczas czeka go niebezpieczeństwo, wyzwanie, lub zostanie mu udzielona pomoc. Może stracić lub zyskać pieniądze na walkę z chuligaństwem i pomoc dla pokrzywdzonych. Każdy z bohaterów ma inne szanse i możliwości w każdym z miejsc wyznaczonych do gry. O tym decydują mocne i słabe strony każdej z postaci wynikające bezpośrednio z fabuły powieści łotrzykowskiej „Zły”. Oraz siła bandyckiej szajki w danym punkcie na mapie gry.


Gra w wersji skróconej, kończy się, gdy wszyscy bohaterowie razem wzięci odwiedzą wszystkie miejsca zaznaczone na planszy. Wówczas sumujemy bilans zysków i strat. Możemy zagrać ponownie i porównać wyniki.


Gra w wersji przedłużonej kończy się, aż każdy z bohaterów odwiedzi wszystkie miejsca na planszy.


Można też grać na czas. Na przykład gramy jedną lekcję – 45 minut.


Ponieważ bohaterowie walczą, każdy zgodnie ze swoją misją i powołaniem o spokój i bezpieczeństwo miasta na koniec wygrywa lub przegrywa Warszawa.


Trzy postacie z gry: Marta Majewska, Doktor Witold Halski, Buchalter Jonasz Drobniak walczą razem. Ich zetknięcie się na jednym wspólnym polu oznacza połączenie sił i odtąd grają już do końca razem. Przy czym pomoc Jonasza Drobniaka zgodnie z powieścią jest dyskretna i niespodziewana, więc Jonasz Drobniak w duecie lub w tercecie rzuca kostką ostatni, mogąc odwrócić losy epizodu. Wyjątkiem jest Reporter Kubuś Wirus, który pracuje sam. Kubuś może korzystać tylko z cichej pomocy Jonasza Drobniaka, który w grze jest prawdziwym Dżokerem.


Każde ponowne trafienie do miejsca gdzie są bandyci i chuligani zmniejsza szanse na wyjście cało i bez szwanku z konfrontacji.

W miejscach, gdzie Zły w powieści rozprawiał się z bandytami, przy wyrzuceniu odpowiedniej liczby oczek, można oczyścić teren z chuliganów i bandziorów raz na zawsze.


Ze swoich atutów oraz pomocy towarzyszy korzystamy losowo. Im więcej osób w drużynie i więcej atutów wspólnych tym większa szansa na wyjście z opresji i zwiększenie stanu posiadania. W niektórych niebezpiecznych miejscach gracze mogą być zmuszeni do skorzystania z apteki, trafić na pogotowie ratunkowe, lub na długie tygodnie do szpitala, co praktycznie kończy ich udział w grze.Każdy epizod zakończony pozytywnie lub fiaskiem. Wzmacnia lub osłabia szanse bohaterów przed kolejnymi epizodami.

Gracz przegrywa także jak staje się niewypłacalny. To znaczy, bez forsy, może się poruszać dalej po Warszawie, ale jak będzie musiał za coś zgodnie z kolejnością zdarzeń i losowania zapłacić to bankrutuje i odpada, chyba, że pomogą koledzy i koleżanka, jeśli grają razem, bo stanęli na tym samym polu.


Każdy gracz, gdy stanie na jakimś polu, może zwiększyć swoje szanse w danym epizodzie, jeśli odpowie prawidłowo na pytanie prowadzącego grę dotyczące powieści, Warszawy lub tradycji, historii, języka miasta lub Warszawiaków.

Prowadzący grę. Nauczyciel. Musi znać powieść „Zły na wyrywki”. Musi mieć pojęcie o Warszawie i Warszawiakach. Kreatywnie i błyskawicznie wyznaczać zadania bohaterom oraz prowadzić szczegółowy bilans ich zysków i strat. Prowadzący grę może zmieniać zadania, wyzwania i pytania tak, żeby grający i obserwatorzy gry mogli poznawać kolejne szczegóły z powieści, gwarę, obyczaje, geografię, tradycję, historię i kulturę miasta.


Pogotowie, Hoża 56

Na pogotowiu pracuje Doktor Witold Halski.


Sklep i dom Olimpii Szuwar

Al. Jerozolimskie między Marszałkowską a Kruczą po stronie

parzystej.


CDT dom towarowy Krucza przy Al.

Jerozolimskich

Tu przy schodach ruchomych gromadziła się chuliganeria.


Kawiarnia Kopciuszek, Al. Jerozolimskie 31

Była ulubionym miejscem spotkań bohemy poprzetykanej macherami z czarnej giełdy oraz przyjaciółmi i przyjaciółkami artystów.


Jakie kraje zwiedził i zamieszkiwał Leopold Tyrmand podczas swojej burzliwej podróży przez życie?


Apteka - Plac Trzech Krzyży 12

Tu Marta Majewska - po długim oczekiwaniu w kolejce - kupuje lekarstwa dla mamy.


Odpowiedz co znaczą te słowa w gwarze warszawskiej?

  • Iść na ksiuty, na kominy
  • Absztyfikant
  • Piterek
  • Meduza
  • Lorneta
  • Paltocik

Hala na Koszykach. Koszykowa 63

Tu odbył się wiosenny kiermasz Spółdzielni Ogrodniczej Warszawska

Poziomka, który miał być zastawioną przez Gang Merynosa pułapką na Złego.


Kino Atlantic, Chmielna 33

Zorganizowana banda koników chwytała się różnych sztuczek, by

wykupić w kasie maksymalną liczbę biletów. Potem przed seansem były odsprzedawane widzom po wielokrotnie wyższej cenie.


Dworzec Główny, Towarowa 1

Na dworzec docieramy nad ranem z poturbowanym przez Złego

bandziorem Meto. W latach 50. odchodziła stąd większość pociągów we wszystkich kierunkach krajowych i zagranicznych.


Spółdzielnia „Woreczek” ul. Próżna

Przy tej ulicy mieściła się centrala Spółdzielni Pracy Woreczek - Wyroby galanteryjne z mas plastycznych.


Stadion Legii, Łazienkowska 3

To tu odbył się mecz Polska - Węgry.

Jaki pseudonim nosił słynny piewca warszawskiej gwary i kultury Stefan Wiechecki?


Wymień co najmniej 3 piosenki o Warszawie i podaj ich wykonawców lub zaśpiewaj fragment jednej z nich. Za wymienienie 6 piosenek o Warszawie lub zaśpiewanie fragmentów 2 z nich otrzymasz nietykalność w następnym epizodzie. Gdy będzie to punkt przewag Złego likwidujecie jeden bandycki przyczułek.



Dyspozytornia lewych biletów na mecz Polska-

Węgry, Plac Grzybowski

Bezzębny bandzior Szaja, wręczał armii koników 30 000 lewych biletów na mecz Polska-Węgry.


Kameralna, Foksal 16

Kameralna była wyjątkowym miejscem na mapie Warszawy 1954. Tu spotkała się Bohema i elita Warszawy.


"Kiosk Juliusza Kalodonta"

Plac Trzech Krzyży 10

Jedno z najważniejszych miejsc w powieści "Zły".


Bar Mleczny Złota Kurka, Marszałkowska 55/73

Tu rosły marynarz, spuścił manto bandzie łobuzów.


Melina Wieśka Mechcińskiego – Moryca, Miedziana 2

Kuba Wirus dał się tu zwerbować do grupy przestępczej Kudłatego.


Kawiarnia Pod Kurantem, Wilcza 35

Tu Marta Majewska i Doktor Witold Halski spotykają się na pierwszej randce.


Gdzie działała najsłynniejsza warszawska karuzela

i w jaki dzień tygodnia?



Dworzec Śródmieście

To stąd Moryc pociągiem elektrycznym wybierał się do Anina, gdzie mieszkała jego ukochana.


Hotel Polonia, Al. Jerozolimskie 45

Zaglądamy tu w ślad za Morycem i byłym bokserem Kruszyną.


Kim z pochodzenia był Leopold Tyrmand?

Podaj obywatelstwo i narodowość Mistrza.


Zajezdnia autobusowa, Inflancka przy Pokornej

Miejsce gdzie Zły, Eugeniusz Śmigło i Fryderyk Kompot stoczyli bitwę z bandziorami.


Bar Słodycz, Żelazna 64

Pracuje tam miłość Kuby Wirusa, Hawajka. Tam spotykali się Kruszyna, Wiesiek Mechciński - Moryc i Kubuś Wirus.


Odprawa Bandytów

Ruiny PKO, Świętokrzyska 31/33

Odbyła się tu odprawa bandytów przed decydującą rozgrywką.


Ile razy żonaty był autor "Złego"? Dorzuć imiona żon, a nietykalność będzie Twoja.


Ulubiona muzyka Leopolda Tyrmanda to...


Marta Majewska

Jakub (Kubuś) Wirus − młody dziennikarz, protegowany redaktora Kolanko

w „Expressie Wieczornym”. W ramach dziennikarskiego śledztwa infiltruje

szajkę Merynosa. Umiera z ręki Kudłatego, po tym, gdy przestępcy odkrywają

jego prawdziwą tożsamość.


Atuty w grze:

1. Doświadczenie. Nikt nie zna lepiej warszawskich ruin i zaułków od niego.

2. Brawura i ryzyko.

3. Znajomość psychologii przestępców pozwalająca manipulować chłopcami z ferajny.

Jonasz Drobniak

Witold Halski

Marta Majewska – sekretarka w Muzeum Narodowym, historyk sztuki. Narzeczona najpierw Zenona–hokeisty, później doktora Halskiego. Zakup leków dla chorej matki w aptece na placu Trzech Krzyży 10, ich zniszczenie przez Mechcińskiego i interwencja Złego rozpoczynają powieść. Przyjaciółka kioskarza Juliusza Kalodonta.


Atuty w grze:

1. Uśmiech, który rozbrajał nawet najbardziej zatwardziałe serca.

2. Żywa inteligencja, znacząco powyżej przeciętnej.

3. Liczne grono oddanych przyjaciół.



Jakub (Kubuś) Wirus − młody dziennikarz, protegowany redaktora Kolanko

w „Expressie Wieczornym”. W ramach dziennikarskiego śledztwa infiltruje

szajkę Merynosa. Umiera z ręki Kudłatego, po tym, gdy przestępcy odkrywają

jego prawdziwą tożsamość.


Atuty w grze:

1. Doświadczenie. Nikt nie zna lepiej warszawskich ruin i zaułków od niego.

2. Brawura i ryzyko.

3. Znajomość psychologii przestępców pozwalająca manipulować chłopcami z ferajny.

Jonasz Drobniak – buchalter i detektyw-amator. Rozwiązał tajemnicę Złego,

chociaż początkowo był podejrzewany, że to on jest Złym. Jeździł

przedwojennym samochodem-czółenkiem, nosił melonik, parasol

i atrapę pistoletu.


Atuty w grze:

1. Posiada własny samochód, jako jedyny z ekipy Strażników

Warszawy. Każdy jego rzut kostką liczymy podwójnie. Chyba, że

straci lub uszkodzi auto.

2. Atrapa pistoletu pozwala mu wychodzić z największych opresji.

3. Wygląd księgowego w meloniku to wyborny kamuflaż w świecie

zbirów.


Witold Halski lekarz stołecznego pogotowia ratunkowego przy ul. Hożej 56. Wraz z redaktorem Kolanko próbował rozwikłać tajemnicę Złego. Kocha Martę, sam natomiast pozostaje obiektem nieodwzajemnionych uczuć Olimpii Szuwar.


Atuty w grze:

1. Kreatywne myślenie strategiczne.

2. Odwaga oraz odpowiedzialność.

3. Wiedza medyczna, która leczy


Lodowisko Torwar – Łazienkowska


Wymień 3 warszawskie ulice. Za 6 ulic zyskasz nietykalność w kolejnym epizodzie. Gdy działał tam Zły jest już po bandziorach.


Dla jakich gazet pisał Leopold Tyrmand?

Plac Defilad

Powstawał tu Pałac Kultury i Nauki, wypierając ze swego otoczenia pozostałości dawnej zabudowy.


Warszawski Trójkąt Bermudzki

ul. Brzeska, bazar Różyckiego


Podaj nazwę gazety, która była flagowym tytułem komunistów w PRL.



Jaką brawurową voltę wykonał Tyrmand Żyd w czasie wojny II wojny światowej grając hitlerowcom na nosie?


Pamiątka jakiego wydarzenia zatrzymuje Warszawę raz do roku? Podaj dokładną datę tej niezwykłej rocznicy.


Jaki mecz zelektryzował warszawską ulicę w powieści "Zły"?

Kim i czym są:
1. Warszawiak - Krawaciarz
2. Słoik.
3. Warszafka



Do jakich amerykańskich bohaterów porównał "Złego" z Warszawy Witold Gombrowicz?


Co w Warszawie według Stefana "Wiecha" Wiecheckiego - uważa się za największy cud techniki i dlaczego?