Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

3

Ks. Jan Machaco nie miał stracha.

POZNAJ HISTORIĘ ŚLĄSKIEGO KAPŁANA, KTÓRY NIE TYLKO BYŁ ODWAŻNY, ALE RÓWNIEŻ POTRAFIŁ POMAGAĆ NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYM.A WSZYSTKO TO CZYNIŁ Z MIŁOŚCI DO PANA BOGA.

TEMAT:

2

1

4

HISTORIA KS. JANA MACHY

Młodość

Studia

2

3

Święcenia i prymicje

Seminarium

Parafia w Rudzie

4

5

6

Aresztowanie i proces

Działalność charytatywna

ŚMIERĆ

7

8

9

ZADANIA

Sługa Boży ks. Jan Macha

Podsumowanie

10

11

12

Dzieciństwo

1

1

Jan Macha urodził się 18 stycznia 1914 r. w Chorzowie Starym

Jan Macha z rodzicamiMały Hanik (tak był nazywany w domu) wraz z mamą Anną z domu Cofałka

Był najstarszym dzieckiem Anny i Pawła Machów. Miał młodszego brata Piotra i dwie siostry: Różę i Marię.W latach 1921-1924 uczył się w szkole podstawowejw Chorzowie.

Na zdjęciu z dzieciństwa razem z bratem Piotrem nazywanym Pietrzykiem.Siostry ks. Jana w dniu Jego prymicji.

2

W 1924 r. rozpoczął naukęw Państwowym Gimnazjum Klasycznym im. Odworążów w Królewskiej Hucie.

Młody gimnazjalista

Należał do kilku kółek zainteresowań: literackiego, historycznego i sportowego.

Grupowe zdjęcia z czasów gimnazjum

W klubie sportowym Azoty Chorzów trenował piłkę ręczną.Wraz z drużyną szczypiornistów kilkakrotnie sięgał po tytuł mistrzaŚląska, a w 1933 r. wywalczył z nią tytuł wicemistrza Polski.

Po nie dostaniu się do seminarium duchownego postanowił studiować prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Jako student prawa.

Po maturze, w 1933 r., starał się o przyjęcie do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Jednak z powodu braku miejsc nie zostaje przyjęty.

4

W 1934 r. ponownie składa podanie i dostaje sie w końcu do Śląskiego Seminarium Duchownegow Krakowie.

Zdjęcia z pierwszych lat seminaryjnych wykonane na dachu seminarium.

Rozpoczyna studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagielońskiegow Krakowie.

Dalsze lata w seminarium.Orkiestra klerycka.

5

"Według wspomnień Róży Trojan, siostry ks. Jana w dniu prymicji miała miejsce następująca sytuacja: „Jak zebrali się koledzy w jadalce, gdzie na stole leżały ubrania liturgiczne do mszy, Hanik chodził po pokoju. Koledzy pytali go nad czym tak myślisz Hanik. On odpowiedział: »Dziś jest dla mnie taki dzień, że trzeba o wszystkim pomyśleć. Myślę o śmierci. Wiecie, co Wam powiem, że ja naturalną śmiercią nie umrę«. »Co Ty mówisz?«. »Tak, zobaczycie, ani od kuli, ani od powieszenia, zobaczycie«”.Uczestniczące we Mszy św. prymicyjnej p. Orlińska i p. Cichoń po latach opowiadały, że „podczas przeistoczenia tej Prymicyjnej Mszy zauważyły, że z góry w kościele piął się biały cienki welon, który owinął się o szyję ks. Jana”.

1 maja 1938 r. przyjmuje święcenia diakonatu, rok później 25 czerwca 1939 r. przyjmuje święcenia kapłańskie.

Święcenia kapłańskie przyjmuje z rąk biskupa Stanisława Adamskiegow kościele p.w. Świętych Piotra i Pawła w Katowicach.

27 czerwca 1939 r. odprawia swoją mszę prymicyjną w parafii św. Marii Magdaleny w Chorzowie Starym.

Zdjęcia wykonane w dniu prymicji.Z rodzicami, siostrami, bratem i dziadkiem Tomaszem Machą.

Prymicyjne hasło ks. Jana to słowa Tomasza Apostoła "Pan mój i Bóg mój".

6

Parafia św. Józefa w Rudzie Śląskiej(zdjęcie współczesne).

Parafia św. Józefaw Rudzie Śląskiej.

10 września 1939 r. rozpoczyna posługę jako wikariuszw parafiip.w. św. Józefaw Rudzie Śląskiej.W czasie tajnej pielgrzymki do Piekar w 1940 r.

Posługę w parafii rozpoczyna po wybuchuII wojny światowej.

W parafii św. Józefa ks. Macha posługiwał przez pewien czas razem z ks. Antonim Gaszem, swoim szkolnym i seminaryjnym kolegą.Ks. A. Gasz wspominał, że ks. Janz wielką pobożnością odmawiał brewiarzi codziennie antycypował matutinum z dnia następnego, żył tym, co przepowiadał na ambonie.Tutaj obaj kapłani razem na zdjęciu.

Ks. Jan Skrzypczyk proboszcz w parafii św. Józefa, był również ogromnym wzorem dla ks. Machy.Po śmierci ks. Jana ks. Skrzypczykz bólem stwierdził: „w osobie ks. Jana Machy straciłem najlepszego wikarego i prawdziwego pocieszyciela w okresie mojego tułactwa”.

7

Współpracownikami ks. Jana Machy byli: kleryk Joachim Gürtler, Teodor Tkocz, Joachim Achtelik, Alfred Musioł, Mikołaj Mrochen, Karol Latoska, Edmund Kokot, Leon Rydrych, Stefan i Józef Gürtlerowie i wielu innych.Organizacja wydawała gazetkę „Świt”.Zebrania konspiracyjne odbywały się w prywatnych mieszkaniach oraz na rudzkim probostwie. Organizacja została jednak zdekonspirowana. Powodem tego mogło być przeniknięcie do jejstruktur ludzi współpracujących z Gestapo.W wyniku denuncjacji zdrajców od początku 1941 roku ks. Jana Macha był śledzony przez policję, dwa razy był wzywany przez Gestapo.Kleryk Joachim Gürtler

Działalność w czasie II wojny światowej.

W czasie pierwszej wizyty duszpasterskiej zauważa ogromną biedęmaterialną i duchową polskich rodzin, w których mężowie , ojcowie i synowie walczyliza Polskę i przebywają teraz na wygnaniu, w więzieniach lub obozach.Rozpoczął organizowanie środków materialnych dla tych rodzin.Udzielał ślubów w języku polskim, nauczał religii, pocieszał złamanych na duchu, niósł nadzieję, krzepił słowem Bożym.Zdjęcie z siostrą Różą i kuzynostwem13 maja 1941 r. (urodziny mamy Anny).Zdjęcie z siostrami z 1941 r.

Praca charytatywna.

Ks. Jan zajmował się pracą duszpasterską, udzielał sakramentów. Łączył to wszystko z działalnością patriotyczną i pomocą charytatywną.W Rudzie została założona tajna organizacja, będąca częścią Polskich Sił Zbrojnych.Podlegała ośrodkowi obejmującemu Katowice, Chorzów i okoliczne miejscowości.Ks. Jan Macha został komendantem grupy akademickiejscalonej z harcerzami, której nadano kryptonim „Konwalia”. Organizacja ta działała na kilku polach: wywiadowczym, propagandowym, sanitarnym i charytatywnym. Dla ks. Jana najważniejsze było prowadzenie tzw. Opieki Społecznej.

8

Aresztowanie, pobytw więzieniu i proces.

W piątkowe popołudnie, 5 września 1941 roku,po zajęciach szkolnych ks. Jan Macha w towarzystwie ówczesnych ministrantów Bernarda Łukaszczykai Jana Hajdugi udał się pociągiem do Katowic w celu odebrania katechizmów zamówionych w Księgarni Katolickiej.Ministranci na dworcu wsiedli do pociągu. Ks. Jan stał na peronie. Nagle do ks. Machy podeszło dwóch mężczyzn, którzy chwycili księdza pod ręce. Jan Hajduga twierdzi, że wszystko toczyło się bez słowa,a ksiądz Macha nie stawiał oporu. Gestapo znalazło przy nim listę osób, którym pomagali oraz inne dokumenty wskazujące, że zbierali pieniądzei przekazywali je potrzebującym.

Święty, albo idiota"

Na początku czyli od 5 września 1941 r., aż do 13 listopada 1941 r.ks. Jan był osadzony w Ersatz -PolizeiGefängnisMyslowitz. Później przewieziono go do więzienia w Mysłowicach.Ks. Jan Macha przyjmował wszystko z pokorą i mężnie. Podtrzymywał innych na duchu,dużo się modlił, prosił Boga o przebaczenie oprawcom. Wygłaszał dające nadzieję kazania,wspólnie odmawiał z innymi więźniami modlitwę różańcową.Pomimo okrutnego traktowania, bicia i głodu, starał się zachowywać nadzieję.Według relacji ks.Gasza, który usłyszał to w Rudzie Śląskiej,kiedyś w więzieniu zbito go i wówczas napisał modlitwę,w której prosił Boga, by mu wolno było stanąć u wrót nieba razem ze swym prześladowcą.Kiedy to zobaczył pewien SS-man i przeczytał miał powiedzieć: „To jest święty albo idiota”.

Różaniec, który wykonał ks.Janw czasie pobytu w więzieniu to dziś jednaz najcenniejszych pamiątek po tym świętym kapłanie.

9

Śmierć w katowickim więzeniu.

Gilotynaz katowickiego więzienia, na której ściętoks. Jana.

Egzekucji na gilotynie dokonywano w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu więzieniaw Katowicachprzy ul. Mikołowskiej. Była to duża sala przegrodzona kurtyną, wykładana białymi kafelkami,za którą ustawiono gilotynę. Obok niej znajdowała się ławeczka, po lewej kran i wąż do zmywania krwi, a po prawej stawiano drewniane skrzynie, wypełnione trocinami. Ścięta głowa spadała do koszyka przyczepionego do gilotyny. Ciało ks. Machy zostało wywiezione prawdopodobnie do obozu koncentracyjnego Auschwitz i spalonew obozowym krematorium.

"Kochani Rodzice i Rodzeństwo! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. To jest mój ostatni list. Za cztery godziny wyrok będzie wykonany. Kiedy więc ten list będziecie czytać mnie nie będzie już między żyjącymi. Zostańcie z Bogiem! Przebaczcie mi wszystko! Idę do Wszechmogącego Sędziego, który mnie teraz osądzi. Mam nadzieję, że mnie przyjmie. Moim życzeniem było pracować dla niego, ale nie było mi to dane. Dziękuję za wszystko! Do widzenia tam w górze u Wszechmogącego. (...) Pozdrówcie wszystkich moich kolegów i znajomych. Niechaj w modlitwach swoich pamiętają o mnie. Dziękuję za dotychczasowe modlitwy i proszę też nie zapominać o mnie w przyszłości. Pogrzebu mieć nie mogę, ale urządźcie mi na cmentarzu cichy zakątek, żeby od czasu do czasu ktoś o mnie wspomniał i zmówił za mnie „Ojcze nasz”. Umieram z czystym sumieniem. Żyłem krótko, lecz uważam, że swój cel osiągnąłem. Nie rozpaczajcie! Wszystko będzie dobrze. Bez jednego drzewa las lasem zostanie. Bez jednej jaskółki wiosna też zawita, a bez jednego człowieka świat się nie zawali (...) Pozostało mi bardzo mało czasu. Może jeszcze jakie trzy godziny a więc do widzenia! Pozostańcie z Bogiem. Módlcie się za waszego Hanika."

Ostatni list ks. Jana pisany kilka godzin przed śmiercią.

Piotr Macha

Młodszy brat ks. Jana przebywałw tym czasie w obozie koncentracyjnym KL Auschwitz.

Kiedy gestapo zatrzymuje księdza Jana, jego młodszy brat Piotr jest w Auschwitz. Ktoś doniósł na niego, że podeptałswastykę, że cała jego rodzina jest bardzo propolska.Piotr, kiedy usłyszał o egzekucjibrata na gilotynie.Całkowicie się załamuje.Wieść przywieźli mu Ślązacy z kolejnego transportu.25-letni Pietrzyk ledwo stał na nogach po tyfusie; cudem uniknął selekcji do gazu. Ważył 42 kilo, same kości.Śmierć ukochanego Hanika załamuje go, rzuca się na druty. Więźniowie odciągają go siłą, ale Piotr jest w ciężkim stanie.Udało mu się jednak przetrwać obóz,potem dezercję z niemieckiego wojska, gdzie go przymusowo wcielono, i ciężką wojenną ranę.Mówił, że to Hanik nad nim czuwał.

Ks. Jan Macha ze swoim bratem Piotrem - czerwiec 1939 r.

10

Sługa Boży ks. Jan Macha

24 listopada 2013 r. rozpoczął się etap diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego,a 28 listopada 2019 r.podczas audiencji udzielonej prefektowi Kongregacji ds. Świętych. kard. Angelo Becciu, papież Franciszek zatwierdził dekret o męczeństwie Sługi Bożegoks. Jana Machy.Ks. dr hab. Damian Bednarski (postulator procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym) pokazuje papieżowi Franciszkowi więzienny różaniec ks. Machy

2013-2019-2020

11

SPRAWDŹ SIĘNa ile poznałeś już ks. Machę?

Napisz jakimi darami Ducha Świętego kierowałsię w życiu ks. Jan Macha.

12

PODSUMOWANIEStrony, publikacje, programy.