Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

baśniowa kraina

START

Naciśnij kostkę aby ją zatrzymać.

Kto pierwszy dojdzie do zaczatrowanego zamku?


Rzuć kostką i przesuń wróźkę o wylosowaną ilość pól. Rozwiazuj zadania. Za żle rozwiazane zadanie tracimy 1 kolejkę.

Powodzenia!!

Instructions

jesteś pierwszy - kliknij TUtaj

GRATULACJE!


Jako pierwszy dotarłeś do zaczarowanego zamku!!!


Gracze:

Fragmenty baśni:

https://kultura.onet.pl/fragmenty-ksiazek/basnie/132ze9x

Ilustracje

Lernningapps:

Anita Mańkus

Lizawieta
Tusia001

Szkolna.biblioteka 137


wordwall.net


Ilustracje:

https://pl.freepik.com/

Z jakiej bo bajki?


Żyła sobie raz samotna kobieta. Nie miała dzieci, a bardzo chciała mieć córeczkę. Pewnego dnia samotność dokuczyła jej tak mocno, że postanowiła udać się po pomoc do czarownicy. Ta dała jej zaczarowane ziarenko. Kiedy kobieta zasadziła je w doniczce, wyrósł z niego duży kwiat. Gdy rozchylił płatki, kobieta ujrzała w jego wnętrzu maleńką dziewczynkę. Miała cal wzrostu, więc dostała na imię...

Kim jestem?

Jest rzadkim zwierzęciem, podobnym do Burka.

W bajce Czerwonego pożarł nam Kapturka.

Kim jestem?


Jestem królewną,
Lecz nie mieszkam w pałacu
Moje imię podobne jest do śniegowego płatka
Kto je odgadnie – ten dobry koleżka
Nazywam się królewna ................

Z jakiej jesteśmy bajki?

Kim jestem?


Chociaż na wielu poduszkach spała,
to i tak wstała cała obolała.

Jaka to bajka?

Z jakiej jesteśmy bajki?

Z jakich jesteśmy bajek?

Z jakiej jesteśmy bajki?

To my - braciszek i siostrzyczka.

Znaleźliśmy w lesie śliczną chatkę.

Całą ze słodkiego pierniczka.

Co to za baśń?

Pewnego razu wieczorem Kaj już na wpół rozebrany wszedł na krzesło i wyjrzał przez okrągły otwór na zamarzniętej szybie. W powietrzu kołysało się mnóstwo płatków śniegu, a jeden bardzo duży uczepił się na brzegu skrzynki kwiatowej, zaczął rosnąć prędko, coraz większy, wyższy, aż stał się cudną panią w długiej białej szacie z cieniutkiego, przezroczystego muślinu, obsypanej milionami śnieżnych gwiazdek.

Kim jestem?

Jaka to dziewczynka

Ma roboty wiele,
A na pięknym balu
Gubi pantofelek?

Jaka to bajka?


Była sobie raz mała słodka dzieweczka, którą każdy pokochał, kto ją tylko zobaczył, a najbardziej kochała ją babcia, która nie wiedziała wprost, co jeszcze jej dać. Pewnego razu podarowała jej kapturek z czerwonego aksamitu, a ponieważ bardzo ładnie jej leżał, nie chciała nosić niczego innego.

Kim jestem?


Jest taki kotek w krainie bajek
co chodzi w butach i kurzy faję. Kapelusz z piórem nosi na głowie.
Niejedną bajkę dzieciom opowie.

Z jakiej bajki ?


Zziębnięte ręce skostniały jej prawie, nie ma siły utrzymać w nich paczki zapałek. A gdyby zapaliła jedną dla rozgrzania? Tylko jedną zapałkę. Na wspomnienie ciepła już nie ma siły oprzeć się pokusie. Jedna zapałka tylko. Wyjmuje ostrożnie, trzask...

i płonie! Cóż za wesołe światło, jasne i ciepłe, ach jak grzeje w ręce! Cudowny płomyk! Wydało się jej nagle, że siedzi przed ciepłym, żelaznym piecem na świecących nóżkach, z mosiężnymi drzwiczkami. Ach, jak ciepło! Jak grzeje duży, jasny płomień, jak wesoło się pali! Wyciągnęła nóżki spod cienkiej sukienki, aby je ogrzać także, lecz w tej samej chwili - zapałka zgasła.

Z jakiej to baśni?

Księżniczek było sześć, a wszystkie piękne, lecz najmłodsza ze wszystkich najpiękniejsza. Przecudne złote włosy okalały twarzyczkę delikatną niby płatek róży, oczy miała błękitne jak najgłębsza woda, a zamiast nóg mieniący się srebrem i złotem, łuską pokryty ogon.

Przez cały dzień Syreny igrały wesoło w koralowych salach ojcowskiego zamku, których ściany okrywały żywe kwiaty. Otwierano wtedy bursztynowe okna i rybki jak jaskółki wpływały do środka, jadły z rąk księżniczek i bawiły się z nimi.

Lorem ipsum dolor sit

Lorem ipsum dolor sit

Lorem ipsum dolor sit

Lorem ipsum dolor sit