Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

Co słychać na wsi? czwartek 16.04

Zadanie 1. "W zagrodzie Małgosi"-bajka ortofoniczna E. MichałowskiejNa rozgrzewkę poćwiczymy trochę języczek.Wieczorem w zagrodzie ciocia Małgosikażde zwierzątko o jedzenie prosi.Piesek szczeka: Hau, hau, hau.Kotek miauczy: Miau, miau, miau.Kura gdacze: Kod, ko, dak.Kaczka kwacze: Kwa, kwa, kwa.Gąska gęga: Gę, gę, gę.Ona też chce najeść się.Owca beczy: Be, be, be.Koza meczy: me, me, me.Indor gulgocze: Gul, gul, gul.Krowa ryczy: Mu, mu, mu.Konik parska: Prr, prr, prr.A pies warczy: Wrr, wrr, wrr.I tak gra orkiestra ta gra,aż Małgosia jeść im da. Zadanie 2. Kto gdzie mieszka? - uporządkuj zwierzęta do ich domów. Wejdź na ikonę dom Zadanie 3. Wiejskie układanki. Wejdź na ikonę świnka a pojawią się 13 kart zwierzętami wybierz 4 które najbardziej Ci się podobają. Wydrukowane obrazki potnij po śladzie, wymieszaj i ułóż. Jeśli nie masz jak wydrukować na pewno posiadasz w domu puzzle które może ułożyć. Zadanie 4. Gimnastyka - trzymaj się prosto. Film znajdziesz w ikonie baranek. Zadanie 5. "Na wiejskim podwórku" bajka terapeutyczna Tatiany Jankiewicz. Bajka znajduję się w obrazku książka. Mama/tata mogą przeczytać Ci na dobranoc

"Na wiejskim podwórku" bajka terapeutyczna Tatiany Jankiewicz Za górami, za lasami, wśród złotych pól i zielonych traw, na pięknej polanie otoczonej dębami znajdowała się wioska, a na jej skraju małe podwórko, na którym mieszkały zwierzęta. Wśród mieszkańców były czarno-białe krówki, różowe świnki, brodate kózki, żółte kaczuszki, kurki, indyki i milutkie króliki. Życie tam płynęło spokojnie, a zwierzątka żyły w wielkiej przyjaźni. Całe dnie spędzały na zabawach, figlach i psotach. Były dla siebie miłe, dobre i uczynne, często mówiły proszę, przepraszam, dziękuję. Wszystkie zwierzęta bardzo się lubiły i pomagały sobie w trudnych chwilach. Zwierzątka dbały o swój wiejski ogródek, w którym rosły piękne, kolorowe kwiaty. Codziennie troszczyły się o nie, podlewały je, a one odwdzięczały się kolorami, jak tęcza i cudownym zapachem. I tak mijał dzień za dniem, miesiąc za miesiącem…Pewnego dnia stało się coś strasznego. Na wiejskie podwórko wkradła się ZŁOŚĆ. Niespostrzeżenie zapanowała nad każdym mieszkańcem podwórka. Szeptała zwierzątkom niemiłe słówka, namawiała do kłótni. Od tego czasu na podwórku zapanował bałagan i hałas. Zwierzęta kłóciły się ze sobą – świnki wyzywały kózki, kaczki wyzywały kurki, a koniki podstawiały kopytka owieczkom i rżały ze śmiechu, gdy te przewracały się. Nie myślały o tym, że komuś może stać się krzywda. Zapominały o magicznych słowach. Nie potrafiły już bawić się razem, krzyczały na siebie, hałasowały i przestały uśmiechać się do siebie. Były dla siebie niemiłe, co bardzo cieszyło ZŁOŚĆ. Zwierzątka zapomniały również o swoim ogrodzie, o kwiatkach, pięknych jak tęcza, które powoli stawały się coraz brzydsze i już tak nie pachniały.Wieść o hałaśliwym i skłóconym podwórku rozniosła się po całym świecie i dotarła do dobrej, wiosennej wróżki, która postanowiła pomóc zwaśnionym zwierzętom. Zasmuciła się bardzo ujrzawszy ogródek pełen zwiędniętych kwiatów oraz wykrzywione od złości miny zwierzątek. Czarodziejka prosiła zwierzęta, by zmieniły swoje postępowanie, prosiła ZŁOŚĆ, by ta opuściła wiejskie podwórko i odeszła daleko ,daleko…ale ani zwierzątka, ani ZŁOŚĆ nie słuchały jej. Wtedy wróżka podarowała zwierzętom magiczne pudełko i poprosiła, by złapały w nie ZŁOŚĆ. Zwierzątka bardzo ucieszyły się z prezentu ,ponieważ były już bardzo zmęczone ciągłymi kłótniami. Gdy ZŁOŚĆ spała, złapały ją i włożyły do pudełka. W pudełku Złość zamieniła się w coś miłego i przyjemnego, w coś, co pozwoliło zwierzętom zrozumieć, że o wiele przyjemniejsze jest życie w zgodzie, gdzie nie ma hałasu, kłótni i gdzie panuje przyjaźń…Na wiejskim podwórku znowu zapanował ład i porządek…