Want to make creations as awesome as this one?

More creations to inspire you

Transcript

Balladyna czy Alina?

Siosta Aliny?... córka wdowy?...ale ona złe ma serce

Biography

Write a title here

Jaki wybór trudny!Starsza jak śniegi – u tej warkocz cudny,Niby listkami brzoza przyodziana;Ta z alabastrów – a ta zaś różana –Ta ma pod rzęsą węgle – ta fijołki –Ta jako złote na zorzy aniołki,A ta zaś jako noc biała nad rankiem.Więc jednej mężem – drugiej być kochankiem;Więc obie kochać, a jedną zaślubić?Lecz którą kochać? którą tylko lubić?…

Kim są bohaterki dramatu?Czego i od kogo się o nich dowiadujemy, zanim poznajemy je w scenie III aktu I?Jak wyglądają?

Jakie są wzajemne relacje sióstr?

Jaki jest stosunek dziewcząt do matki?

Jakie uczucia wobec siostry-rywalki żywi Balladyna?Jaką postawę w rywalizacji z siostrą przyjmuje Alina?

Wykonaj zadania z kolejnych slajdów.

Którą wybrać?

Jaki trudny wybór!

Biography

Juliusz Słowacki BalladynaAKT IScena III (fragment)Chata wdowyWDOWA icórki jej BALLADYNA iALINA wchodzą zsierpamiWDOWAZakończony dzień pracy. Moja Balladyno,Twoje rączki od słońca całe się rozpłynąJak lodu krysztaliki. Już my jutro ranoZAlinką na poletku dożniemy ostatka;Aty, moje dzieciątko, siedź sobie za ścianą...ALINANie! nie, nie, jutro odpoczywa matka,Amy zsiostrzycą idziemy na żniwo.Słoneczko lubi twoję główkę siwąIleci na nią by natrętna osaDo białych kwiatów, ani go od włosaLiściem odpędzić; że też nigdy chmurkiBóg nie nadwieje, aby cię zakryła.O! biedna matko!WDOWADobre moje córki,Zwami to nawet ubożyzna miła;Akto posieje dla Boga, nie straci.Zawsze ja myślę, że wam Bóg zapłaciBogatym mężem... akto wie? AmożeJuż owas słychać na królewskim dworze?Amy tu żniemy, aż tu nagle zboruJaki królewic – niech ikuchta dworu,Albo koniuszy – zajeżdża karetą...I mówi do mnie: podściwa kobieto,Daj mi za żonę jedną zcórek. – Panie!Weź Balladynę, piękna jak dziewanna. –Tobie się także, Alino, dostanieRycerz za męża – ale starsza pannaPowinna prędzej zostać panną młodą.Wrzeczułkach woda goni się za wodą.Mój królewicu, żeń się zBalladyną.BALLADYNAGdzie ty mój grzebień podziałaś, Alino?Co ty tam słuchasz, jak się matce marzy.ALINAWiesz, Balladyno, że to jej do twarzy,Kiedy śni głośno, kiedy się uśmiecha.

Co świadczy otym, że Alina bardzo kocha swoją matkę? Wuzasadnieniu odwołaj się także do języka bohaterki.Czy matka jednakowo traktuje córki? Uzasadnienie odpowiedzi poprzyj cytatami.Wdowa powiada: „Dobre moje córki”. Czy zgadzasz się z tymi słowami? Uzasadnij odpowiedź.

Juliusz Słowacki BalladynaAkt IScena III (fragment)WDOWANiech wszelki duch BożyBoga wychwala... ja odemknę chatę.patrzy przez dziurkę od kluczaO, jakie stroje złocisto‑bogate!otwieraCzy wimię Boga?...KIRKOR wchodziKIRKORTak, zBoga imieniem.Proszę wybaczyć, ale nad strumieniemMostek pod moim załamał się kołem,Szukam schronienia...WDOWAProszę poza stołem,Mój królewicu, siadać – proszę siadać.Chata uboga – raczyłeś powiadać,Że powóz... O! to nieszczęście! – Dziewczęta!To moje córki, jasny królewicu –Ato już dawno człowiek nie pamiętaTakich przypadków, chyba przy księżycuMłynarz, co jechał przeszłej wiosny.BALLADYNAMatko,Dosyć – daj panu mówić.wchodzi SKIERKA niewidzialny dla aktorówKIRKORPrzed tą chatkąSłyszałem dźwięki luteń... czy to córkiWasze grywają na lutni?WDOWAPrzepraszam –Nie... królewicu...SKIERKAZniewidzialnej chmurkiSympatycznymi kwiaty poukraszamObie dziewice, bo moja królowaNie powiedziała, do której nakłonićSerce Kirkora... Muzyka echowaZacznie hymnami powietrznymi dzwonić:Awieniec kwiatów taką woń rozleje,Że serce tego człowieka omdleje,Że jednym sercem dwa serca pokocha.wkłada wieńce kwiatów na głowy dziewicom – słychać muzykęWDOWAMoże królewic chce odpocząć trocha?...KIRKORzzadziwieniem iniespokojnościąOdpocząć, kiedy dźwięki takie cudneSłyszę... Dziewice, wasze są to pieśni?...Słyszę śpiewanie...ALINACzy się panu nie śni?Tu wchacie... cicho...KIRKORAch! jakże mi nudneWspomnienie zamku pustego!...SKIERKAna stronieCzar działa...KIRKORZjakich kadzideł ta woń się rozlała?...To zpewna wasze wieńce, uroszoneŁzami wieczora, dają takie wonie?BALLADYNALecz my nie mamy wieńców.wchodzi SŁUGA Kirkora bogato ubrany.SŁUGANaprawioneKoło wpowozie...KIRKORWyprząc zdyszla konie,Ja tu zostanę...sługa odchodziWDOWACóż to za zjawienie?Królewic wchacie! Na jakim on sienieSpać będzie?... Jemu listki róży cisną...KIRKORdo siebiePrawdę wróżyłeś, pustelniku stary:Gdzie okienkami dwie różyczki błysną,Gdzie dach słomiany...SKIERKAdo siebieZakończone czary...KIRKORdo wdowySłuchajcie, matko! na świat wyjechałemSzukać ubogiej icnotliwej żony;Dalej nie jadę, bo tu napotkałemCudowne bóstwa!...O! gdybym dwa trony –Ach! powiem raczej, gdybym miał dwa serca!Lecz zdaje mi się, że dwa serca noszę...Ale Bóg jedną tylko wziąć pozwalaIdo ślubnego prowadzić kobierca;Więc trzeba wybrać... Czemuż losu falaRozbiła serce moje odwie skały?Ach! czemuż oczy pierwej nie wybrałyInie powiodły czucia? Dziś nie umiemWybrać...WDOWAJa ciebie, panie, nie rozumiem...KIRKORProszę orękę jednej zcórek... możeSłyszałaś kiedy ohrabi Kirkorze,Co ma ogromny zamek, cztery wieże,Złocisty powóz, konie irycerzeNa swych usługach?... Otóż Kirkor... to ja...Proszę ojedną zcórek...WDOWACórka moja?...Ja dwie mam córki – ale Balladyna...KIRKORCzy starsza?WDOWATak jest... amłodsza AlinaTakże jest jak anioł...KIRKORdo siebieJaki wybór trudny!Starsza jak śniegi – utej warkocz cudny,Niby listkami brzoza przyodziana;Ta z alabastrów – a ta zaś różana –Ta ma pod rzęsą węgle – ta fijołki –Ta jako złote na zorzy aniołki,Ata zaś jako noc biała nad rankiem.Więc jednej mężem – drugiej być kochankiem;Więc obie kochać, ajedną zaślubić?Lecz którą kochać? którą tylko lubić?...Niech się przynajmniej zust różanych dowiem,Która mnie kocha?...do dziewicMoje smugłe łanie,Czy mnie kochacie?BALLADYNAAch! ja ci nie powiem:”Nie”... ale nie śmiem wymówić: „Tak, panie” –Może ty zgadniesz, choć będę milczała;Zgadnij, rycerzu.KIRKORdo AlinyAty, różo biała?ALINArzucając się na łono matkiKocham...KIRKORObiedwie kochają.WDOWAZapewne,Że muszą kochać!... tożby to dopiero,Gdyby nie kochać rycerza, co szczerąMógłby za żonę wziąć sobie królewnę,Piękny iśmiały.KIRKORKtóraż zwas, dziewice,Będzie mię więcej kochała po ślubie?Jak będzie kochać? lubić, co ja lubię?Jak mi rozchmurzać gniewu nawałnice?BALLADYNAOpanie! jeśli wzamku są czeluście,Zczeluści ogień bucha, aty każeszWskoczyć – to wskoczę. Jeśli na odpuścieKsiądz nie rozgrzeszy, to wezmę na siebieŚmiertelne grzechy, którymi się zmażesz.Jeżeli dzida będzie mierzyć wciebie,Stanę przed tobą iza ciebie zginę...Czegóż chcesz więcej?...WDOWAWeź! weź Balladynę.Szczera jak złoto.KIRKORdo AlinyAty, młodsza dziewo,Co mi przyrzekasz?ALINAKochać ibyć wierną.KIRKORAch, nie wiem, której oddać rękę lewąJako szwagierce – aktórej zpierścionkiem.O! gdybym ujrzał tę gwiazdę przedsterną,Co wiodła króle do Dzieciątka żłobu!Serce mam jedno, aciągnie do obu.Którą odrzucić? której być małżonkiem?Obie kochają, więc niesprawiedliwośćPoniesie jedna, jeśli wezmę drugą.Wobojgu jedna prostota itkliwość,Wobojgu miłość jednaką zasługą...Którą tu wybrać?...ALINAJeśli mnie wybierzesz,Szlachetny panie, to musisz obiecać,Że mię do zamku twojego zabierzeszZmatką isiostrą... Bo któż będzie matceGotować garnek? kto ogień rozniecać?Ona nie może zostać wbiednej chatce,Kiedy ja będę wpałacach mieszkała.Patrz, ona siwa jak różyczka biała.O! widzisz, panie... musisz także ze mnąImatkę zabrać...KIRKORO! jakąż tajemnąRozkoszą serce napełnia... o! miła...WDOWALecz Balladyna to samo mówiłaWsercu iwmyśli... Wierzaj mi, rycerzu,IBalladyna kocha matkę starą.KIRKORJużem bym wybrał iznów mi wpuklerzuDwa serca biją...BALLADYNAByłabym poczwarąNiegodną twojej ręki, ale piekła,Żebym się matki kochanej wyrzekła.Prócz matki, siostry, wszystko ci poświęcę.KIRKOROślepionego chyba losu ręceWskażą mi żonę...SKIERKAśpiewa do ucha wdowyMatko, wlesie są maliny,Niechaj idą wlas dziewczyny,Która więcej malin zbierze,Tę za żonę pan wybierze.WDOWACoś matce staruszcePrzyszło do głowy... Mój ty królewicu,Jeśli pozwolisz twej pokornej służce,To ci poradzi, piękny krasnolicu.Oto niech rankiem idą wlas dziewczyny,Akażda weźmie dzbanek zczarnej gliny;Iniechaj malin szukają po lesie,Aktóra pierwsza dzban pełny przyniesieŚwieżych malinek, tę weźmiesz za żonę.KIRKORWyborna rada... O! złota prostoto!Ty mi dasz szczęście niczym nie skłócone,Dnie rozkoszami przeplatane zcnotą.Tak, moja matko... niech osłońca wschodzieWlas idą córki zdzbankami na głowie.Amy wlipcowym usiądziemy chłodzie;Która powróci pierwsza, ta się zowieHrabini Kirkor... Sądź sam, wielki Boże!WDOWAKrólewic znajdziesz wtej chateczce łoże,Pachnące siano zakryte bielizną.Wierzaj mi, panie, żabki się nie wśliznąDo twego sianka... proszę do alkowy.KIRKORklaszcze, wchodzi SługaPrzynieś zpowozu puchar kryształowy,Wino izimne żubrowe pieczywo...Sługa odchodzi.Bądźcie mi zdrowe, piękne narzeczone...odchodzi do alkowy poprzedzany przez wdowęALINASiostrzyco moja... o! jakież to dziwo,O! jakie szczęście!BALLADYNAJeszcze nie złowione,To szczęście, siostro, może nie dla ciebie...ALINAO! moja siostro... wszakże to na niebieJeśli nie słońce, to gwiazdy nad głową;Jeśli nie będę panią Kirkorową,To będę pani Kirkorowej siostrą.Atobie jutro trzeba wziąć się ostroDo tych malinek, bo wiesz, że ja zawszeUprzedzam ciebie imam pełny dzbanek.Nie wiem, czy na mnie jagody łaskawszeSame się tłoczą... czy tam... twój kochanek...BALLADYNAMilcz!...ALINAHa, siostrzyczko? Aja wiem dlaczegoMalin nie zbierasz...BALLADYNACo tobie do tego?ALINANic... tylko mówię, że ja bym nie chciałaRzucić kochanka ani dla rycerza,Ani dla króla... agdybym kochała,Wzajem kochana, rolnika, pasterza,To już by żaden Kirkor...BALLADYNANie chcę radyOd głupiej siostry...słychać klaskanie za chatą. Balladyna zapala świeczkęiukrywszy ją wdłoni wychodziALINAHa!... zaklaskał wborze –Wyszła ze świeczką... O, mój wielki Boże!Co tam pan Grabek powie na te zdrady?Bo też ta siostra chce iść za Kirkora,Ajam widziała na kwiatkach ugora,Ba! Ipod naszą osiną słyszałamSto pocałunków... przebacz mi, oChryste,Że sądzę miłość, której ach! nie zaznałam...

Wymień trzy rodzaje środków stylistycznych, za pomocą których zostały opisane Alina i Balladynaw analizowanym fragmencie.Jaką funkcję pełnią?

Zacytuj słowa Wdowy potwierdzające, że kocha Balladynę miłością bezgraniczną.

Uzasadnij w zeszycie, że Balladyna jest osobą, którą cechuje:- egoizm-nieuczciwość-fałsz-poczucie wyższości.

ZŁO?

Jak rodzi się

Biography

Juliusz Słowacki BalladynaAKT IIScena I(fragment)ALINA wchodzi zdzbankiem na głowieALINAAch, pełno malin – ajakie różowe!Ana nich perły rosy kryształowe.Usta Kirkora takie koraloweJak te maliny... Fijołeczki świeże,Wzdychajcie próżno, bo ja nie mam czasuZrywać fijołków – bo siostrzyczka zbierzeDzban pełny malin ipowróci zlasu,Iweźmie męża; aja zfijołkamiZostanę panną... Choćbyście wy były,Fijołki moje, złotymi różami,Wolę maliny.śpiewa szukając malinMój miły! mój miły!Złoty wielki pan.Mojemu miłemuNiosę malin dzban,Bo on woli, mój kochanek,Taki pełny malin dzbanek,Niż zbożowy łan. Oh!Niż zbożowy łan.odchodzi wprawo.Wchodzi Balladyna zdzbankiem na głowieBALLADYNAJak mało malin! ajakie czerwoneBy krew. – Jak mało – wktórą pójdę stronę?Nie wiem... Aniebo jakie zapaloneJak krew... Czemu ty, słońce, wschodzisz krwawo?Noc wolę ciemną, niż taki poranek...Gdzie moja siostra? musiała na prawoPójść inapełnić malinami dzbanek;Aja śród jagód chodzę obłąkanaJakąś rozpaczą iłzy gubię wrosie.ALINAzgłębi lasuSiostrzyczko moja! siostrzyczko kochana!Agdzie ty?...BALLADYNAJaki śmiech wAliny głosie!Musi mieć pełny dzbanek...ALINA wchodziALINACóż siostrzyczko?BALLADYNACo?...ALINACzy masz pełny dzbanek?BALLADYNANie...ALINABalladyno,Cóż ty robiłaś?BALLADYNANic...ALINATo źle, różyczko...Ja mam dzban pełny, mniej jedną maliną.BALLADYNAWeź tę malinę zmego dzbanka.ALINAMiła!...Siostrzyczko moja, powiedz, gdzieżeś była?Wyszłyśmy razem, miałaś dosyć czasu;Wszak ja ci, siostro, nie ukradłam lasu.Dlaczegóż teraz ztaką białą twarząIzprzyciętymi ustami?...BALLADYNAWyłażąZtwojego dzbanka maliny jak węże,Aby mię kąsać żądłami wymówek.Idź ibądź panią! siostra się zaprzężeJak wół do pługa, będzie tłoczyć olejZkolących siemion izbrzydkich makówek.ALINAAwstydź się, siostro... proszę cię, nie bolejNad moim szczęściem.BALLADYNACha! cha! cha!ALINACo znaczyTen śmiech okropny? siostro! czy ty chora?Jeżeli wielkiej doznajesz rozpaczy,To powiedz... Ale ty kochasz Kirkora?Ty bardzo kochasz? Siostro! powiedz szczerze!Bo widzisz, rybko, są inni rycerze,Jak będę panią, to ci znajdę męża...BALLADYNATy będziesz panią? ty! ty!dobywa nożaALINABalladyna!...Cóż ten nóż znaczy?...BALLADYNATen nóż?... to na wężaWmalinach...ALINASiostro, jesteś blada, sina.Kalinko moja! co tobie? co tobie?Czemu ty blada? ach! jak to okropnie!Przemów choć słówko! Usiądźmy tu obieImówmy ze sobą otwarcie, roztropnie,Jak dwie siostrzyczki.siadają na murawieJa kocham Kirkora.Ach, nie dlatego, że Kirkor bogaty,Że wielki rycerz, pan możnego dwora,Że ma karetę złotą, złote szaty;Ajednak miło mi, że chodzi wzłocie,Że miecz ma jasny, służebników krocie:Bo to jak rycerz wbajce, co się rodziZwielkiego króla iwlesie znachodziJakąś zaklętą królewnę.BALLADYNAwstaje zpomięszaniemOch!...ALINAwstającMiła!...Co tobie?BALLADYNAze wzrastającym pomięszaniemGdybym cię, siostro, zabiła?...ALINACo też ty mówisz?...BALLADYNADaj mi te maliny!...ALINAAkto wie, siostro? gdybyś poprosiła,Pocałowała usteczka Aliny,Może bym dała?... spróbuj, Balladynko...BALLADYNAProsić?...ALINAInaczej żegnaj się zmalinką.BALLADYNAprzystępującCo?...ALINABo też widzisz, siostro, że ten dzbanekTo moje szczęście, mój mąż, mój kochanek,Moje sny złote imój ślubny wianek,Iwszystko moje...BALLADYNAzwściekłością natrętnąOddaj mi ten dzbanek.ALINASiostro?...BALLADYNAOddaj mi... bo!...ALINAzdziecinnym naigrywaniem sięBo!... icóż będzie?...Bo?... Nie masz malin, więc suche żołędzieUzbierasz wdzbanek – czy wierzbowe liście?...Itak... ja prędzej biegam iprzez miedzęUbiegnę ciebie...BALLADYNATy?...ALINAAoczywiście,Że ciebie wlocie, siostrzyczko, wyprzedzę...BALLADYNATy!ALINAO! nie zbliżaj się do mnie ztakiemiOczyma... Nie wiem... ja się ciebie boję.BALLADYNAzbliża się ibierze ją za rękęIja się boję... połóż się na ziemi...Połóż! ha!zabijaALINAPuszczaj!... oh!... konam...padaBALLADYNACo mojeRęce zrobiły?... O!...GŁOS ZWIERZBYJezus Maryja...BALLADYNAprzerażonaKto to?... zawołał ktoś?... czy to ja samaZa siebie samą modliłam się?... Żmija,Kobieta, siostra – nie siostra. Krwi plamaTu – itu – itu –pokazując na czoło, plami je palcemitu. – Ktoż zabijaZa malin dzbanek siostrę?... Jeśli zboraKto tak zapyta? Powiem – ja. – Nie mogęSkłamać ipowiem: ja! – Jak to ja?... WczoraMogłabym przysiąc, że nie... Wlas!... wlas!... wdrogę,Wczorajsze serce niechaj się za ciebieModli. – Ach, jam się wczoraj nie modliła.To źle! źle! – dzisiaj już nie czas... Na niebieJest Bóg... zapomnę, że jest, będę żyła,Jakby nie było Boga.odbiega w las.

1. Z jakim kolorem i z czym kojarzą się Alinie i Balladynie maliny? Uzasadnij swą wypowiedź.2. Wymień co najmniej dwa uczucia, które by można przypisać w tej scenie każdej z sióstr.3. Co w zachowaniu Aliny mogło skłonić Balladynę do popełnienia zbrodni?4. Czy zabójstwo Aliny to zbrodnia w afekcie, czy z premedytacją? Uzasadnij swą wypowiedź.

O czym świadczy to, że głos z wierzby wypowiada słowa ,,Jezus Maryja"?

Czy Balladyna żałuje i jest świadoma swoje zbrodni?Czy ma sumienie?Uzasadnij swoje zdanie.

Jaką strategię przetrwania zakłada sobie bohaterka?Jak ją oceniasz?Jak Balladyna zamierza żyć, by oddalić od siebie poczucie winy?Wyjaśnij i podaj odpowiednie cytaty.

CZERWONA

Ale na czole plama zostanie

Biography

Juliusz Słowacki BalladynaAKT IIScena I(fragment)BALLADYNAwbiega na scenę, obłąkanaWiatr goni za mną iosiostrę pyta,Krzyczę... zabita – zabita – zabita!Drzewa wołają... gdzie jest siostra twoja?...Chciałam krew obmyć... zbłękitnego zdrojaPatrzała twarz jej blada imilcząca...O... gdzie ja przyszła?... to wierzba płacząca...Ta sama... gdzie ja... – Siostra moja!... żywa!...GOPLANASiostro...BALLADYNAOkropnym wołasz mię imieniem!Trup... trup... trup na mnie białą dłonią kiwa...Iciągną nazad, wstając zgłowy. – AleNogi przykute...GOPLANACzy ci smutne żaleNie mówią, siostro, żeś ty źle zrobiła?Igdyby siostra twoja żyła?...BALLADYNAŻyła?GOPLANAMogłażbyś ty ją zabić po raz drugi?BALLADYNAszukając koło siebieZgubiłam mój nóż.GOPLANAAch, nie dosyć długiNóż twój był, siostro...BALLADYNATo nie moja wina.GOPLANASiostro! lecz jeśli przebaczy Alina?...Jeśli zapomni... ipowie... „Siostrzyczko,Miałam sen taki – do chaty wieczoremNim wyszłaś wciemne osiny ze świeczką,Przyjechał rycerz; rycerz był upiorem,Upiór dwie siostry pokochał szalenieIobie wysłał na maliny; ...śniłam,Że gdyśmy zaszły wgłuche lasu cienie,Siostra mnie nożem... Wtem się obudziłam...Chodźmy do wróżki, niech sen wytłumaczy”...BALLADYNAzamyślonaTo sen... ach, prawda... imnie się wydaje,Że to sen, siostro...GOPLANATen sen nic nie znaczy...BALLADYNATo sen...GOPLANAItylko matka nas połaje,Żeśmy się długo zabawiły wborze.BALLADYNAArycerz...GOPLANAZniknął... to sen...BALLADYNAByć nie może...Co? ha okropnie, rycerz jak sen zniknął?GOPLANAAle ja żyję...BALLADYNABodajbyś umarła!To sen... to sen – ha?... rozum już przywyknąłDo twojej śmierci. Skorobym otarłaKrew zmojej ręki... byłabym szczęśliwa.GOPLANAodkrywa twarzBądź nią, szatanie! twa siostra nieżywa.BALLADYNAOwielki Boże! aty co za widmo?...GOPLANABańka zkryształu, którą wichry wydmąZbłękitu fali... ibarwami kwiatuMalują zorze. – Ale bądź spokojną,Ja nie wyjawię tajemnicy światu,Zostawię ciebie przeznaczeniem spojnąZręką rycerza ize zbrodni ręką;Aręka zbrodni dalej zaprowadzi.Usychaj wiecznie tajemnicy męką!Każda malina może ciebie zdradzi,Ta wierzba ciebie widziała,Korą wyśpiewa...Lękaj się drzewa!Lękaj się kwiatu!Każda lilija albo róża białaIna ślubie, ipo ślubieBędzie plamami szkarłatuNa wszystkich liściach czerwona.Idź... weź ten dzbanek... ja ciebie nie zgubię.Ale natura zbrodnią pogwałconaMścić się będzie – idź do chaty!Balladyna bierze zrąk Goplany dzbanek Aliny iodchodzi milczącaOdeszła isplamione krwią obmyje szaty.Ale na czole plama zostanie czerwona;Nie ostrzegłam jej, próżno byłoby ostrzegać,Ta plama nie zejdzie zczoła. –Ja zaś idę po fali kryształowej biegać,Rzucę ten ciemny obraz zbrodni wjasne kołaZwierciadlanego Gopła... Oblasku miesiącaWrócę słuchać, jak szumi ta wierzba płacząca.odchodzi

Wyjaśnij, jak rozumiesz słowa Balladyny przytoczone poniżej?,,... rozum już przywyknąłDo twojej śmierci. Skorobym otarłaKrew z mojej ręki... byłabym szczęśliwa".

DO MŁODSZEJ SIOSTRY

Dlaczegóż się nęcą ptaszki

Biography

Juliusz Słowacki BalladynaAkt IIScena IIWDOWA[...]Wraca Balladyna...KIRKORGdzie?WDOWAO! nie widać... lecz matce wiadomo.Patrz, panie! oto jaskółeczka sinaZamiast wylecić, kryje się pod słomą,Icicho siedzi... Gdyby zaś AlinaWracała zgaju, tobyś to, mój panie,Usłyszał wbelkach szum iświergotanie,Jedna za drugą pyrr... pyrr... lecą zgniazdekDo tej dziewczynki inad nią się kręcąNiby chmureczka małych, czarnych gwiazdekNad białą gwiazdką...KIRKORDlaczegóż się nęcąPtaszki do młodszej córki?...WDOWAKtóż to zgadnie?...

Dlaczego powrotom Aliny do domu towarzyszyły świergoczące jaskółki, a na powrót Balladyny jaskółki się chowały?

CHARAKTERYSTYKĘ

A teraz czas na

PORÓWNAWCZĄ!

Napisanie charakterystyki charaktrystyki porównawczej jest możliwe tylko wtedy, gdy charakteryzuje się więcej niż dwie osoby.Macie do wyboru dwie możliwości:MOŻLIWOŚĆ 1.MOŻLIWOŚĆ 2.

Dporównczej

Najpierw charakterystyka pierwszej osoby, np. Aliny;Potem charakterystyka drugiej osoby,Porównanie ze sobą tych osób: a) podobieństwa,b) różnice.Wnioski: konsekwencje podobieństw i różnic.

Charakterystyka równoległa obu postaci ze względu na:1. Wygląd.2. Zachowanie.3. Zakończenie - wnioski, podobieństwa i różnice.

Charakterystyka zewnętrzna – przedstawia wygląd i postępowanie postaci:sposób poruszania się(szybki, lekki, powolny, ciężki, wlecze się jak żółw, sztywny, zamaszysty, niezdarny, niezgrabny, jak słoń w składzie porcelany, zwinny, zgrabny, zręczny)sposób mówienia(gadatliwy, małomówny, pyskaty, głośny, cichy, chaotyczny, zawiły, jasny, prosty, dobitny, piękny, donośnie, niedbały, poprawny, jąkając się, kalecząc język)sposób ubierania(elegancki, prosty, oryginalny, klasyczny, zmienny, stały)powierzchowność(miła, odrażająca, piękna, nieprzyjemna)rysy twarzy(regularne, nieregularne, wyraziste, łagodne, ostre, pospolite, niepospolite, oryginalne, egzotyczne)wyraz twarzy(surowy, marzycielski, dobroduszny)spojrzenie(badawcze, czarujące, bystre, tępe, bez wyrazu, chłodne, zabawne, ironiczne, marzycielskie, ogniste)postawa(sztywny, przygarbiony, spięty, rozluźniony)

Charakterystyka wewnętrzna przedstawia:Cechy osobowości (= usposobienie (temperament, natura człowieka) + charakter + umysłowość + uczuciowość)Usposobienie (temperament, natura człowieka): towarzyski, pogodny, miły, wesoły, żartobliwy, poważny, mrukliwy,nieprzyjemny, kapryśny, wstydliwy, śmiały, agresywny, gwałtowny, popędliwy, powściągliwy, opanowany, łagodny, kłótliwy, leniwy, ponury, choleryczny, flegmatyczny, melancholijnyCharakter (stały zespół cech): zły, chciwy, trudny, konfliktowy, chciwy, chytry, leniwy, zarozumiały, rozrzutny, podejrzliwy, mściwy, zakłamany, skryty, przewrotny, zmienny, chwiejny, słaby, dobry, silny, wpływowy, władczy, nieugięty, stały, nieskazitelny, dobroduszny, zawzięty, skomplikowany, kryształowy, szlachetny ugodowy, odważny, wierny, honorowy, cierpliwy, sprytny, naiwny, łatwowierny, krytyczny, drobiazgowy, oszczędny, pracowity, pomysłowy, optymistyczny, szczery, prawdomówny, szczodry, wytrwały, marzycielski, otwarty, wyrozumiały...Umysłowość: spostrzegawczy, błyskotliwy, z wyobraźnią mądry, zdolny, pojętny,wszechstronny, inteligentny, ambitny, wnikliwy, ścisły, humanistyczny, logiczny, analityczny, głupi, tępy, ograniczony, powierzchowny, przeciętnyUczuciowość: oschły szorstki, niewrażliwy, zamknięty w sobie, obojętny, wrażliwy, czuły, uczuciowy, płaczliwy, otwarty, tkliwy, przyjazny, życzliwy, opiekuńczyPsychikę ( życie wewnętrzne)Zdolności, umiejętności,WierzeniaWiedzęZainteresowaniaŚwiatopoglądPostawę, system wartościSposób działania.

Wstęp:- przedstawienie obu bohaterek:z jakiej książki pochodzą, kim są dla siebie, gdzie i z kim mieszkają, czego uosobieniem jest Balladyna, a czego Alina,Rozwinięcie:charakterystyka Balladyny:- wygląd zewnętrzny- opis wyglądu znajdziesz w akcie I, scenie 3 w wypowiedzi Kirkora (do siebie)- usposobienie- choleryczne (człowiek taki łatwo wpada w złość, jest ponury, kłótliwy, nerwowy, gwałtowny, pieniaczy), flegmatyczne (człowiek taki jest powolny, spokojny, łagodny), melancholijne (człowiek jest skłonny do zadumy, smutny, zamyślony), sangwiniczne (człowiek jest dynamiczny, zmienny, wesoły),- cechy charakteru– przedstaw 3 cechy charakteru i uzasadnij je przykładami z książki powołując się na konkretne zachowania bohaterki. Wybierz cechy z podanych niżej. Pamiętaj, że podane niżej cechy możesz zaprzeczyć: litościwy- nielitościwy, leniwy- pracowity.Człowiek z charakteru może być: agresywny, ambitny, apodyktyczny, chciwy, dwulicowy, zarozumiały, leniwy, opiekuńczy, lojalny, litościwy, miłosierny, interesowny, infantylny, podejrzliwy, naiwny, pyszałkowaty, przewidujący, uczciwy, wyrozumiały, wyrachowany, serdeczny, przyjacielski, wścibski, egocentryczny, wymagający, roszczeniowy, fałszywy, żądny władzy, zazdrosny, przebiegły, szczery, niewinny, cnotliwy.- emocjonalność- skłonność do przeżywania emocji, wrażliwość na coś lub kogoś. Jaki jest stosunek bohaterki do ludzi? Jak ich traktuje? Bohater może być: płaczliwy, czuły, serdeczny, obojętny, gruboskórny, życzliwy, opiekuńczy, przyjazny, szorstki, oschły. Podane cechy możesz zaprzeczyć: życzliwy- nieżyczliwy.- system wartości. Jak Balladyna traktowała ludzi?- opinie innych bohaterów o postaci-przypomnij sobie jak Balladynę postrzegali: Alina, matka, Kostryn, Grabiec, Goplana.Rozwinięcie: charakterystyka Aliny:- wygląd zewnętrzny- opis wyglądu znajdziesz w akcie I, scenie 3 w wypowiedzi Kirkora (do siebie)- usposobienie- choleryczne (człowiek taki łatwo wpada w złość, jest ponury, kłótliwy, nerwowy, gwałtowny, pieniaczy), flegmatyczne (człowiek taki jest powolny, spokojny, łagodny), melancholijne (człowiek jest skłonny do zadumy, smutny, zamyślony), sangwiniczne (człowiek jest dynamiczny, zmienny, wesoły),- cechy charakteru– przedstaw 3 cechy charakteru i uzasadnij je przykładami z książki powołując się na konkretne zachowania bohaterki. Wybierz cechy z podanych niżej. Pamiętaj, że podane niżej cechy możesz zaprzeczyć: litościwy- nielitościwy, leniwy- pracowity.Człowiek z charakteru może być: agresywny, ambitny, apodyktyczny, chciwy, dwulicowy, zarozumiały, leniwy, opiekuńczy, lojalny, litościwy, miłosierny, interesowny, infantylny, podejrzliwy, naiwny, pyszałkowaty, przewidujący, uczciwy, wyrozumiały, wyrachowany, serdeczny, przyjacielski, wścibski, egocentryczny, wymagający, roszczeniowy, fałszywy, żądny władzy, zazdrosny, przebiegły, szczery, niewinny, cnotliwy.- emocjonalność- skłonność do przeżywania emocji, wrażliwość na coś lub kogoś. Jaki jest stosunek bohaterki do ludzi? Jak ich traktuje? Bohater może być: płaczliwy, czuły, serdeczny, obojętny, gruboskórny, życzliwy, opiekuńczy, przyjazny, szorstki, oschły. Podane cechy możesz zaprzeczyć: życzliwy- nieżyczliwy.- system wartości- jak Alina traktowała ludzi?- opinie innych bohaterów o postaci -przypomnij sobie jak Alinę postrzegały Balladyna i matka.Zestawienie różnic i podobieństw sióstr:- różnice: cechy charakteru, wyglądu.- podobieństwa: pochodzenie, miłość do Kirkora.Zakończenie:-Twoja opinia na temat sióstr- jak oceniasz bohaterki, która z nich jest postaciąpozytywną, a która negatywną. Napisz co wpłynęło na Twoją opinię.

Użyj w charakterystyce przynajmniej dwóch związków frazeologicznych:- czarny charakter - postać negatywna, zły człowiek- człowiek o mocnym charakterze- człowiek zdecydowany, nieprzejednany, pewien swoich racji,- człowiek z charakterem- ktoś mający silną osobowość, nieugięty,- mieć węża w kieszeni - być skąpym,- bez zmrużenia oka - bezwzględnie,- być bez serca - być złym, bezwzględnym,- typ spod ciemnej gwiazdy- niegodziwiec, człowiek podły,- zimny jak głaz- nieczuły, bezwzględny,- mieć serce z kamienia- być złym, nieczułym, obojętnym na cudze nieszczęście,- mieć twarde serce- być nieczułym, nie wzruszać się,- ośli upór - uporczywa niechęć do zmiany,- mieć coś we krwi- mieć cechę niezaprzeczalną, wrodzoną,- coś jest komuś nie w smak - coś się komuś nie podoba,- burzy się w kimś krew- doprowadza kogoś do rozdrażnienia, oburzenia,- ciskać gromy na coś/ na kogoś- głośno oburzać się, złościć na coś/ na kogoś.