Want to make creations as awesome as this one?

Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz", geneza (inwokacja i epilog)

Transcript

Soplicowo

epitety

porównania

opis =

Uosobienia

portrety

wartości

meble

1

2

3

inwokacja

Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,

Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,

Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka pobielane ściany,

Tem bielsze, że odbite od ciemnej zieleni

Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.

Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,

I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi

Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;

Widać, że okolica obfita we zboże,

I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów

Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów

Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,

Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,

Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:

Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.

Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.

Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,


Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,

Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka pobielane ściany,

Tem bielsze, że odbite od ciemnej zieleni

Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.


Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,


I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi

Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;

Widać, że okolica obfita we zboże,

I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów

Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów

Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,

Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,

Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:

Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.

Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.


Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,


Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,

Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka pobielane ściany,

Tem bielsze, że odbite od ciemnej zieleni

Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.


Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,


I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi

Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;

Widać, że okolica obfita we zboże,

I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów

Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów

Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,

Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,

Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:

Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.

Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.


I też same portrety na ścianach wisiały.

Tu Kościuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma


Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;


Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów,

Że tym mieczem wypędzi z Polski trzech mocarzów


Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie

Siedzi Rejtan żałośny po wolności stracie,

W ręku trzymna nóż, ostrzem zwrócony do łona,



A przed nim leży Fedon i żywot Katona.


Dalej Jasiński, młodzian piękny i posępny,

Obok Korsak, towarzysz jego nieodstępny,

Stoją na szańcach Pragi, na stosach Moskali,

Siekąc wrogów, a Praga już się wkoło pali.

Nawet stary stojący zegar kurantowy


W drewnianej szafie poznał u wniścia alkowy


I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,

By stary Dąbrowskiego usłyszyć mazurek.


Zegar kurantowy odgrywający "Mazurka Dąbrowskiego"

Tadeusz Kościuszko

Tadeusz Rejtan

Jakub Jasiński (i Tadeusz Korsak)

tradycja, patriotyzm, wolność, niepodległość, walka


Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,


Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,


Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka pobielane ściany,

Tem bielsze, że odbite od ciemnej zieleni

Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.



Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,


I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi

Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;

Widać, że okolica obfita we zboże,

I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów

Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów

Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,

Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,

Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:

Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.

Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.


Mieszkańcy:

Sędzia Soplica - brat Jacka, stryj Tadeusza, gospodarz

Ksiądz Robak = Jacek Soplica - brat Sędziego, ojciec Tadeusza

Tadeusz Soplica - syn Jacka, bratanek Sędziego

Zosia - córka Ewy Horeszkówny, pod opieką Telimeny (z woli Sędziego i Jacka)

Telimena - daleka krewna Sędziego, opiekunka Zosi

Wojski Hreczecha - daleki krewny Sędziego, przyjaciel rodziny, zastępuje gospodarza w czasie nieobecności

Woźny Protazy - woźny trybunału, sługa Sopliców

Goście:

Podkomorzy z żoną i córkami

Asesor

Rejent


Wykonaj zadanie na stronie:

https://learningapps.org/view10024036, a następnie przepisz plan do zeszytu.