Want to make creations as awesome as this one?

Transcript

JĘZYK POLSKI ON LINE

Ćwicz, dopóki nie opanujesz przynajmniej połowy pojęć.
Na teście przekonasz się czy jesteś mistrzem w tym temacie.

Krok 3

W spisie terminów literackich każde pojęcie otwiera konkretne przykłady w wierszach-pozwoli Ci to lepiej opanować ćwiczenie.

Krok 2

Na polu ŚRODKI POETYCKIE pojawia się łapka, która otwiera "wisielca", który działa jak koło fortuny. Twoim zadaniem jest odgadnąć nazwy pojęć


Krok 1

Na początek "WISIELEC".

WISIELEC

METAFORA

Joanna Kulmowa
„Kwitną gawrony”

A czym drzewa kwitną w styczniu?
Wróblami.
Żeby ćwierkać, a nie szumieć nad nami.

I kawkami kwitną
zamiast liści.

Żeby krakać, a nie szeleścić.
I gilami płoną
czerwono.
I sikorką kwitną
żółto-błękitną.
Żeby śpiewać, a nie szumieć koroną.
A najczęściej kwitnie się gawronom.
Czarne liście.
I czarny śpiew.

Nie lubimy gawronich drzew.
Ale wiosną,
gdy odlecą gawrony,
znów powróci szum bardzo zielony.

1

2

3

4

POWTÓRZENIE

Dro­gie dzie­ci! W tym li­ści­ku
O jed­no was pro­szę:
Żeby­ście się co dzień myły,
Bo brud­nych nie zno­szę.

Czy pod stud­nią, czy na mi­sce,
W rze­ce, czy w sa­dzaw­ce -
Ale myć się! Bo przy­ja­dę
I sam wszyst­ko spraw­dzę!

Myć się, dzie­ci, myć do czy­sta,
Chłop­cy i dziew­czyn­ki,
Bo ina­czej po­wiem, że­ście
Nie dzie­ci, lecz świn­ki!

Trzeć się my­dłem, gąb­ką, szczot­ką,
W mi­sce, w nur­tach rzecz­ki!
Bądź­cie czy­ste!

Z po­wa­ża­niem
Au­tor tej ksią­żecz­ki

EPITET

Joanna Kulmowa
„Kwitną gawrony”


A czym drzewa kwitną w styczniu?
Wróblami.
Żeby ćwierkać, a nie szumieć nad nami.
I kawkami kwitną
zamiast liści.
Żeby krakać, a nie szeleścić.
I gilami płoną
czerwono.
I sikorką kwitną
żółto-błękitną.
Żeby śpiewać, a nie szumieć koroną.
A najczęściej kwitnie się gawronom.
Czarne liście.
I czarny śpiew.
Nie lubimy gawronich drzew.
Ale wiosną,
gdy odlecą gawrony,
znów powróci szum bardzo zielony.

UOSOBIENIE

Joanna Kulmowa

„Kwitną wieżowce”


Wiosna

ciepła i mokra

zapukała w pnie wieżowców zamarznięte.

Nagle

pojaśniały okna,

rozkwitną światłem na gałęziach pięter.

Tysiąc szyb różowieje,

płonie.

Kwitną bloki- rozłożyste jabłonie.

Błyska w słońcu za kwiatem kwiat.

Pąki okien otwierają się wieżowcom.

Już osiedle

jak zbudzony sad

pachnie wiatrem,

niebem

i wiosną.

PORÓWNANIE

Jerzy Ficowski

Tutaj

Tutaj głaszczą powietrze skrzydełka jaskółek,

tutaj obłok jak bocian na topoli siada.

Tu maki czerwienieją – zbóż serduszka czułe –

i na łące się pasą złotych jaskrów stada.

Tutaj wierzba koślawa, jak zielona kwoka

pod skrzydła bierze ptactwo, co w jej cieniu ćwierka.

5

6

7

8

OŻYWIENIE

Joanna Kulmowa

Kwitną wieżowce


Wiosna

ciepła i mokra

zapukała w pnie wieżowców zamarznięte.

Nagle

pojaśniały okna,

rozkwitną światłem na gałęziach pięter.

Tysiąc szyb różowieje,

płonie.

Kwitną bloki- rozłożyste jabłonie.

Błyska w słońcu za kwiatem kwiat.

Pąki okien otwierają się wieżowcom.

Już osiedle

jak zbudzony sad

pachnie wiatrem,

niebem

i wiosną.

ANAFORA

Tutaj

Tutaj głaszczą powietrze skrzydełka jaskółek,
tutaj obłok jak bocian na topoli siada.
Tu maki czerwienieją – zbóż serduszka czułe –
i na łące się pasą złotych jaskrów stada.

Tutaj wierzba koślawa, jak zielona kwoka
pod skrzydła bierze ptactwo, co w jej cieniu ćwierka.
Tutaj deszczyk lipcowy, co sfrunął z wysoka,
układa modrych kałuż świecące lusterka.

Tutaj pająk w swą siatkę krople rosy złowił,
tu ważka jak kokardka na trzcinie zawisła,
sroczka skrzeczy na płocie: ,,Jadą goście nowi”
i od gór aż do Gdańska niebo spławia Wisła.

APOSTROFA

Dro­gie dzie­ci! W tym li­ści­ku
O jed­no was pro­szę:
Żeby­ście się co dzień myły,

Bo brud­nych nie zno­szę.

Czy pod stud­nią, czy na mi­sce,
W rze­ce, czy w sa­dzaw­ce -
Ale myć się! Bo przy­ja­dę
I sam wszyst­ko spraw­dzę!

Myć się, dzie­ci, myć do czy­sta,
Chłop­cy i dziew­czyn­ki,
Bo ina­czej po­wiem, że­ście
Nie dzie­ci, lecz świn­ki!


Trzeć się my­dłem, gąb­ką, szczot­ką,
W mi­sce, w nur­tach rzecz­ki!
Bądź­cie czy­ste!

Z po­wa­ża­niem
Au­tor tej ksią­żecz­ki

NEOLOGIZM

Kałużyści

Danuta Wawiłow



Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.

Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta!
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta!

Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami
bardzo dzielni szyszkowiści.

Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota...
Świątek, piątek czy niedziela
na podwórku wre robota!


9

10

RYM

Dro­gie dzie­ci! W tym li­ści­ku
O jed­no was pro­szę:
Żeby­ście się co dzień myły,
Bo brud­nych nie zno­szę.

Czy pod stud­nią, czy na mi­sce,
W rze­ce, czy w sa­dzaw­ce -
Ale myć się! Bo przy­ja­dę
I sam wszyst­ko spraw­dzę!

Myć się, dzie­ci, myć do czy­sta,
Chłop­cy i dziew­czyn­ki,
Bo ina­czej po­wiem, że­ście
Nie dzie­ci, lecz świn­ki!

Trzeć się my­dłem, gąb­ką, szczot­ką,
W mi­sce, w nur­tach rzecz­ki!
Bądź­cie czy­ste!

Z po­wa­ża­niem
Au­tor tej ksią­żecz­ki

Jeśli chcesz więcej, to klikaj poniżej

KLASA 8